"Juliusz Cezar" z londyńskiego The Bridge Theatre w kinach 21 czerwca
fot. Manuel Harlan

Nie ma dla mnie barier

- Kariery chce się robić dziś szybciej, chodzi o to, żeby wypuszczać coraz to nowe osoby, liczy się nowe nazwisko, ładna buzia, dobra figura, a sam śpiew przestaje być najważniejszy - mówi Aleksandra Kurzak, światowej sławy śpiewaczka operowa, w rozmowie z Mateuszem Borkowskim w miesięczniku Kraków.

Mateusz Borkowski: 29 czerwca, po dwuletniej przerwie, zaśpiewa Pani w Krakowie. Będzie to Pani dopiero czwarty występ w naszym mieście, w dodatku pierwszy na Wawelu, w ramach Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej. Aleksandra Kurzak: Pamiętam pierwszy występ w Krakowie w 2000 roku - w koncercie noworocznym w Filharmonii Krakowskiej razem z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Stanisława Gałońskiego i ze śp. Andrzejem Hiolskim, tuż przed jego śmiercią. To było moje jedyne spotkanie z tym wielkim mistrzem śpiewu.