07.09.2020, 12:02 Wersja do druku

Kraków. Raz w strefie, raz poza nią. Absurdalne rezultaty restrykcji w teatrach

Inne aktualności

Po tygodniu Kraków wyszedł z żółtej strefy, a ograniczenia z nią związane przestały obowiązywać tak szybko, jak szybko zostały wprowadzone. Twórcy teatralni: „W ciągłej zmienności tych sytuacji najbardziej dojmująca jest niemożność zaplanowania czegokolwiek”.

- W sierpniu zagraliśmy pierwszy spektakl od czasu zamknięcia, z zachowaniem nowych zasad i udziałem połowy publiczności. Byliśmy dobrze nastrojeni do dalszej pracy, aż do czasu wprowadzenia żółtej strefy z kolejnym limitem, tym razem ograniczającym zapełnienie widowni do 25 procent – mówi Anka Graczyk, aktorka, współdyrektorka sztuki na wynos. - Nagle praca nad planami biznesowymi i repertuarem legła w gruzach. Teraz znów możemy powrócić do dawnych ustaleń. Ale na jak długo? Brak stabilności hamuje jakąkolwiek możliwość zaplanowania, a huśtawka entuzjastycznych informacji i rozczarowań jest także trudna emocjonalnie – dodaje.

Obecnie teatry mogą udostępnić publiczności jedynie połowę miejsc. W ciągu ostatnich tygodni ich dyrektorzy pracowali nad ustaleniem rentowności spektakli przy możliwości sprzedaży – w najlepszym razie – 50 proc. biletów i również pod tym kątem planowali nowy sezon. Wprowadzenie podziału na regionalne żółte i czerwone strefy nałożyło kolejne zasady: w powiatach objętych pierwszą z nich, wydarzenia kulturalne mogą zgromadzić w budynkach – kinach, teatrach – 25 proc. publiczności. W czerwonej strefie taka forma wydarzeń jest zakazana.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Raz w strefie, raz poza nią. Absurdalne rezultaty restrykcji w teatrach

Źródło:

Dziennik Polski online

Link do źródła

Autor:

Julia Kalęba

Data:

07.09.2020

Wątki tematyczne