Inne aktualności
- Warszawa. Premiera „Orestei” Percevala w Teatrze Narodowym – w sobotę 06.10.2026 16:00
-
Warszawa. Prezentujemy Radę Instytutu Teatralnego
06.10.2026 15:24
- Olsztyn. Miasto można poznawać przez zapachy. Premiera „Instrukcji obsługi” w Teatrze Jaracza 06.10.2026 15:02
-
Kraków. Spektakle Lupy, Warlikowskiego i Holzinger na festiwalu Boska Komedia
06.10.2026 14:33
- Wrocław. „Ostatni wernisaż przy Landsberger Straße” – prapremiera spektaklu 06.10.2026 14:18
-
Białystok. Festiwal „Kierunek Wschód X” tuż za rogiem
06.10.2026 14:01
- Wrocław. Kamila Klamut z teatru ZAR wraca na scenę Instytutu Grotowskiego 06.10.2026 13:33
- Łódź. „W procesie. Intymne praktyki performatywne”: październikowy cykl wydarzeń performatywnych 06.10.2026 13:08
- Gdańsk. Epilog Wybrzeża Sztuki z filmem „Podwójne życie Weroniki” i „Termopilami polskimi” 06.10.2026 12:08
- Bydgoszcz. Rafał Pawnuk debiutuje w Operze Nova. Weekend z „Królem Rogerem” 06.10.2026 11:58
- Radom. Młodzi czytają Gombrowicza na scenie Teatru Powszechnego 06.10.2026 11:57
- Badów Górny. „Misterium Buffo” w wykonaniu Teatru Badów 06.10.2026 10:50
-
Warszawa. Pokaz „Dla naszego wspólnego dobra” w Mazowieckim Instytucie Kultury
06.10.2026 10:30
- Gdynia. R@Port Support: wystawa Zbigniewa Libery i Marka Sobczyka „Filopat i Patafil” 06.10.2026 10:21
„Gdyby Rosja została założona przez Annę Achmatową, gdyby Mandelsztam był prawodawcą, a Stalin tylko marginesową postacią w zagubionym gruzińskim eposie”.
Nieodżałowany Adam Zagajewski pisał te słowa gdzieś w połowie lat 80. Gdyby teraz pisał taki wiersz, pewnie znalazłby miejsce dla Putina. Pytanie, czy wykreśliłby Annę Achmatową. Poetkę, której męża zamordowali czekiści, a syna przez wiele lat więzili w łagrach. A czy wykreśliłby Mandelsztama, który zmarł z wycieńczenia w drodze do łagru na Kołymie? Wysłano go tam za napisanie wiersza o Stalinie na osobisty rozkaz tego ostatniego. I właściwie dlaczego Adam Zagajewski miałby tych wielkich poetów wykreślać? Bo byli Rosjanami? Doprawdy trudno w tym się dopatrzyć jakiejś logiki.
Skąd pomysł, żeby odwoływać premierę „Borysa Godunowa” w Teatrze Wielkim? Przecież jego twórca nie żyje od ponad 100 lat!
Ale pytanie bynajmniej nie jest abstrakcyjne, bo antyrosyjskie wzmożenie prowokuje wiele zachowań dyskusyjnych. Można zrozumieć, że festiwale filmowe nie chcą produkcji finansowanych przez rosyjski rząd, ale co np. zrobić z filmem Kiriłła Sieriebriennikowa? Wybitnego reżysera prześladowanego przez reżim Putina, którego „Gorączkę” chciał wprowadzić do kin Gutek Film. Co począć z produkcjami, których twórcy działają wbrew władzy i systemowi? Niektórzy polscy organizatorzy festiwali (Nowe Horyzonty i Millennium Docs Against Gravity) zachowali zdrowy rozsądek, inni (np. Warszawski Festiwal Filmowy czy Kino na Granicy) nie bawili się w subtelności i podziękowali wszystkim Rosjanom.