„Po premierze Hotelu Molière. Resort & Spa scena odsłania kolejne plany repertuarowe, zapowiadając intensywne miesiące pełne premier, prapremier i artystycznych wyzwań”
„Iwona Chołuj szuka wyzwań także poza macierzystą instytucją. Od pięciu lat współpracuje z Teatrem Nowym w Częstochowie, jesienią 2025 r. dołączyła do obsady jednej z najbardziej kultowych komedii teatralnych w Polsce – Klimakterium i już. Aktorka współtworzy też nową Grupę Impro TAdaM!, która zadebiutowała w Teatrze im. Mickiewicza – z powodzeniem i przy pełnej sali – na początku lutego, a kolejny pokaz planuje 19 marca”
„Jako widz pamiętam jej wielkie role. Chciałbym podkreślić, że Bożena Dykiel wpisała się w zbiorową świadomość rolami w serialach, takich, jak Alternatywy 4 czy Dom. Stworzyła wyraziste, można by powiedzieć, krwiste postaci ”
„Nie żyje Bożena Dykiel, wybitna polska aktorka. Grała u Andrzeja Wajdy, Marka Koterskiego, Jerzego Hoffmana. Nawet gdy pojawiała się w gościnnej roli tworzyła wyraziste kreacje, których nie można było nie zapamiętać. Jej Goplana w Balladynie Słowackiego przeszła do historii polskiego teatru. Polskie kino poniosło niepowetowaną stratę”
„Wrażliwy na piękno Breżniew wymyślił, żeby ściągnąć Annę German z powrotem do ZSRR, w końcu jaka z niej Polka? Farbowana! Po koncercie na Łużnikach piosenkarkę zaproszono na Kreml i tam dostała propozycję: obywatelstwo, mieszkanie, dacza pod Moskwą i samochód. Odmówiła. Powiedziała, że jest Polką, Polska uratowała życie jej i matki, i tak już zostanie”
„Dziwne, że spośród utworów granych na koncercie w Filharmonii Narodowej 9/10 stycznia (byłem na repryzie) najgorzej wypadł ten najbardziej znany. Owszem, w uwerturze do rossiniowskiego Kopciuszka zdarzają się (jak i w samym dziele) poważniejsze niż w typowej operze buffa tony, w tym jednak wykonaniu przez pierwszych parę minut brzmiała niczym marsz pogrzebowy”
„13 lutego przypada Światowy Dzień Radia, ustanowiony na pamiątkę powołania 80 lat temu rozgłośni ONZ. W tym roku z jubileuszem splata się także historia Polskiego Radia, które świętuje stulecie istnienia. Aktor Kazimierz Rudzki nazwał je medium apelującym do wyobraźni”
„Mógł być Cieplak krytyczny wobec instytucji kościoła, co ujawniał w niektórych przedstawieniach, ale nie sposób w jego sztuce nie dostrzec czegoś, co można nazwać metafizycznymi prześwitami czy epifaniami tajemnicy istnienia. Ta wrażliwość stawiała go nieco poza modami teatralnego życia. Owszem, bywał ceniony, dostał przecież mnóstwo nagród, ale na teatralnej giełdzie ostatniego trzydziestolecia nigdy nie osiągnął pozycji faworyta”
„Choć zagrałem w wielu fabułach i serialach, które przyniosły mi rozpoznawalność, uważam się przede wszystkim za aktora teatralnego. Najważniejsze role zagrałem właśnie w teatrze, ale ciągle lubię poszerzać swoje doświadczenia i wachlarz możliwości”
„Nie chcę zdradzać za dużo, ale zamierzamy ożywiać samą przestrzeń teatru, zwiększać prawdopodobieństwo, że to, co się wydarza, nie jest tylko zaplanowanym działaniem, ale czymś, co naprawdę się budzi w tym miejscu”
„Ruch w internecie generują boty i trolle, reszta to reklamy. Elementu ludzkiego jest niewiele. A teatr jest miejscem, do którego wchodzimy w czasie rzeczywistym. Widzimy żywych ludzi, którzy naprawdę do siebie krzyczą, płaczą, obejmują się. Dla przychodzących na zajęcia teatralne to nowość. Za chwilę może się okazać, że to jedyna prawdziwa wartość i w tym upatruję nadziei, że moja praca ma sens”
„Według mnie dyrektor artystyczny nie jest tylko po to, żeby snuć własne wizje, ale po to by podtrzymywać dobre relacje wewnątrz instytucji. Planujemy wprowadzenie kodeksu etyki w teatrze, który reguluje to, jak się do siebie wzajemnie zwracamy, i który wymaga od nas, żebyśmy jakiekolwiek złe emocje pozostawiali tylko i wyłącznie do użytku na scenie, kiedy mamy je zagrać na potrzeby dzieł operowych”
„Trwający przez cały sezon Polish Focus w Lyonie to przykład, że można zainteresować zagranicę naszą muzyką, nie tylko chwaląc się obowiązkowym Chopinem”
„W wieku 86 lat odszedł Edward Linde-Lubaszenko. Krzysztof Jarzyna ze Szczecina z Poranka kojota, kapitan SB z Psów, król Herod ze Shreka. Symbol aktorstwa bez krzyku”
„O tym, czy rola jest dobra, decyduje widownia: ciszą, śmiechem i brawami. Nie mam poczucia, że, ach, teraz to zagrałam. Dopiero po spektaklu, kiedy ludzie mówią mi, co przeżyli, wiem, że coś naprawdę zadziałało”
„50 lat temu, 9 lutego 1976 r. w amerykańskich kinach pojawił się Taksówkarz w reżyserii Martina Scorsese z Robertem De Niro w roli głównej. Żaden inny film nie przedstawił miejskiej bezduszności w tak mocny sposób – oceniła na łamach „New Yorkera” krytyczka Pauline Kael”
„W pierwszej sztuce (Jeśli przecięto cię na pół ) była to rola drugoplanowa, natomiast w Mewie kreacja Niny Zariecznej stanowiła rolę główną. Byłam bardzo wdzięczna losowi, że mogłam praktykować, doświadczać i uczyć się w żywym teatrze, u boku znakomitych aktorów. Dawało mi to poczucie zawodowego bezpieczeństwa”
„Królestwo wciąż opowiada o kondycji miejsca, w którym jest wykonywane. Nadal stanowi barometr ciśnienia w zakładzie. Sorry, że to powiem, lecz tak właśnie czuję: Narodowy Stary Teatr w obecnej swej formie jest żywą trupiarnią”
„Jerzy Szaniawski odszedł w zapomnienie. Nie tylko on zresztą, ten sam los spotkał Tadeusza Rittnera, Włodzimierza Perzyńskiego; możemy długo wymieniać wielkie nazwiska polskich dramaturgów, których sztuki tworzyły polski teatr od początku XX wieku, przez dwudziestolecie międzywojenne i jeszcze chwilę po zakończeniu drugiej wojny światowej”
„Był świetnym aktorem, miał intuicję aktorską, znakomicie radził sobie na scenie, mimo że nie ukończył aktorstwa, natomiast skończył studia reżyserskie, ale z dyplomu reżyserskiego nie korzystał”