„Six” Toby Marlow i Lucy Moss w reż. Eweliny Adamskiej-Porczyk w Teatrze Syrena w Warszawie. Pisze Marta Żelazowska na swoim koncie instagramowym.
Inne aktualności
- Warszawa. „Dom, w którym śpiewa” Doroty Kozińskiej – nowość nakładem Fundacji Centrum Architektury 14.07.2026 16:10
- Sopot. Wybrano nową dyrektorkę Goyki 3 Art Inkubatora 14.07.2026 15:33
- Warszawa. Artyści: sztuka to praca; nasza działalność wymaga uznania, stabilności i ochrony 14.07.2026 14:58
- Wenecja. Polski duet choreograficzny na Biennale di Venezia 14.07.2026 14:27
- Kraków. Ukazał się podwójny, wakacyjny numer „Didaskaliów. Gazety Teatralnej”, dostępny bezpłatnie online 14.07.2026 13:59
-
Kraków. Ogłoszono listę spektakli zakwalifikowanych do 16. Forum Młodej Reżyserii
14.07.2026 13:46
-
Krynica-Zdrój. Za miesiąc rozpocznie się 59. Festiwal im. Jana Kiepury
14.07.2026 13:33
- Warszawa. „Krótki spektakl o matce i córce” – pierwsza premiera nowego sezonu w Teatrze Dramatycznym 14.07.2026 13:06
- Wrocław. Fredro na nowo. Inscenizacja „Męża i żony” w reżyserii Michała Zadary otworzy sezon 2026/27 w Teatrze Polskim 14.07.2026 12:49
- Katowice. Premiera „Morderstwa w hotelu” w Teatrze Żelaznym – w sierpniu 14.07.2026 11:03
- Gdańsk. Rezydencje literackie na 100. urodziny Güntera Grassa 14.07.2026 10:08
-
Sopot. Premiera „Danse Macabre” w Teatrze Atelier na 90. urodziny Agnieszki Osieckiej
14.07.2026 09:57
- Warmińsko-mazurskie. Mity greckie w Krainie Wielkich Jezior 14.07.2026 09:26
- Bydgoszcz. Zmarł Henryk Kanciak, solista baletu Opery Nova 14.07.2026 09:22
„SIX” to opowieść o sześciu żonach Henryka VIII, które jak w telewizyjnym talent show rywalizują ze sobą o uwagę i przychylność publiczności. Szansę na wygraną ma ta, która przedstawi najrzewniejszą opowieść. Nie jest to jednak jedynie bitwa o tytuł najbardziej pokrzywdzonej ex – to przede wszystkim szansa na przedstawienia własnej perspektywy wydarzeń, opowiedzenia o tym, o czym w czasach im współczesnym mówić nie było wolno.
Ewelina Adamska-Porczyk z wyczuciem balansuje między humorem (znakomite tłumaczenie libretta Jacka Mikołajczyka), absurdem sytuacji, a dramatem kolejnych ofiar królewskich kaprysów. Minimalistyczna scenografia nawiązująca do średniowiecznego zamczyska skontrastowana została z barwnymi kostiumami. Królowe wyglądają jak gwiazdy żywcem wyjęte z modowych magazynów. Aktorki tworzą odrębne, wyraziste, charyzmatyczne portrety królowych. Znakomicie również śpiewają. Efekt dopełnia muzyka wykonywana na żywo przez kobiecy band oraz niezwykle dynamiczne i zmysłowe choreografie autorstwa reżyserki spektaklu. To znakomite pop-feministyczne widowisko.