Inne aktualności
- Gdańsk. Zbliża się premiera „Ellen Babić” w Teatrze Wybrzeże. Zajrzyj za kulisy 02.02.2026 13:30
- Warszawa. W lutym premiera „Il Signor Bruschino” w Polskiej Operze Królewskiej 02.02.2026 12:45
- Warszawa. Premiera „Retrospekcji” w Komunie – w piątek 02.02.2026 12:36
- Elbląg. Walentynki inne niż wszystkie – wieczór poezji i miłości w Teatrze Sewruka 02.02.2026 12:17
- Warszawa. „Grot Fausta” – najnowsza książka prof. Dariusza Kosińskiego już w sprzedaży 02.02.2026 11:36
-
Warszawa. Komunikat ws. OKnWPSW
02.02.2026 11:25
- Szczecin. „Napój miłosny” wraca na scenę Opery na Zamku 02.02.2026 11:19
- Iran. Nominowany do Oscara Mehdi Mahmudian został aresztowany 02.02.2026 10:49
- Łódź. Leśmian na ukojenie. Beata Jewiarz gościnnie w łódzkim Pinokiu 02.02.2026 10:14
- Kraków. Luty pełen emocji w Centrum Kultury Podgórza 02.02.2026 10:08
- Kraków. Po raz kolejny artyści w Krakowie jednoczą się dla Ukrainy. Teatr Słowackiego zbiera „na ciepło” 02.02.2026 10:00
- Warszawa. „Facet z papieru” w reżyserii Leny Frankiewicz premierowo w Garnizonie Sztuki 02.02.2026 09:45
- Bydgoszcz. Zmarł Janusz Hetman, producent filmowy 02.02.2026 09:15
-
Łódź. Do Teatru Wielkiego przyjadą wkrótce znakomite zespoły baletowe
02.02.2026 09:03
Walczymy o powrót Ukrainy na światową mapę kultury i historii; dotąd byliśmy na niej mało widoczni, gdyż wielu kojarzyło nas z Rosją – powiedziała PAP Anastasja Czerednyczenko, przewodnicząca ukraińskiego komitetu Międzynarodowej Rady Muzeów.
W trzecim roku od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę Ukraina broni się nie tylko przed agresją militarną ze strony sąsiedniego państwa, ale również stara się zdobyć należne jej miejsce w świecie kultury i nauki.
„Warto przywrócić kulturę i historię Ukrainy na międzynarodową mapę kulturalną świata. Z racji naszej przeszłości byliśmy na niej niewidoczni. Ukraińska sztuka była postrzegana albo jako rosyjska, albo jako radziecka w różnych okresach historycznych. Mało kto nazywał naszych znanych twórców czy zjawiska ukraińskimi” – wyjaśniła Czerednyczenko.
Obecnie ukraińskie środowiska naukowe i kulturalne starają się wytłumaczyć światu, że artyści, którzy uważani byli za rosyjskich, są twórcami ukraińskimi. Głosy te docierają już do znanych muzeów światowych, które dostrzegają, że nie wszyscy uznawani dotychczas za przedstawicieli „wielkiej kultury rosyjskiej” to Rosjanie – podkreśliła.
Jedną z takich postaci jest urodzony w polskiej rodzinie w Kijowie Kazimierz Malewicz. Ten twórca suprematyzmu, najbardziej radykalnego kierunku abstrakcjonizmu, przez wiele lat nazywany był czołowym rosyjskim malarzem awangardowym.
Stedelijk, muzeum sztuki w Amsterdamie, które gromadzi kolekcję sztuki nowoczesnej, już w 2022 r. przestało opisywać Malewicza jako Rosjanina, akcentując jego polskie korzenie i ukraińskie pochodzenie.
„Byliśmy niedostrzegani nie dlatego, że niczego nie mamy, ale dlatego, że nie byliśmy zauważani z powodu naszej historycznej przeszłości. Ta przeszłość to przynależność do Imperium Rosyjskiego, a potem ZSRR” – zauważyła Czerednyczenko.
W 2022 roku największe muzeum USA, Metropolitan Museum w Nowym Jorku, zmieniło informacje dotyczące artystów dotąd opisywanych jako rosyjskich, a pochodzących z Ukrainy. Ilja Riepin, autor m.in. słynnego obrazu "Zaporożcy piszący list do sułtana", został określony jako "Ukrainiec urodzony w Imperium Rosyjskim".
Pochodzący z ukraińskiego Mariupola wybitny pejzażysta Archip Kuindży (z korzeniami greckimi) i marynista Iwan Ajwazowski (z pochodzenia Ormianin) zostali również określeni jako Ukraińcy.
Podczas rosyjskiej okupacji Mariupola tamtejsze Muzeum im. Archipa Kuindży zostało zniszczone i ograbione, a prace Kuindży i Ajwazowskiego zostały wywiezione przez Rosjan.
Zdaniem Czerednyczenko, biorąc pod uwagę historię Ukrainy, która była częścią Imperium Rosyjskiego, a potem w Związku Radzieckiego, obecnie nie można zgadzać się na to, by ukraińska kultura była łączona tylko z kulturą jej byłych władców.
Tym bardziej – kontynuowała rozmówczyni PAP - że w latach 20-30 XX wieku wielu ukraińskich pisarzy i działaczy kultury było aresztowanych i mordowanych przez sowieckie NKWD.
„Teraz jest podobnie, gdyż podczas tej, toczącej się dzisiaj wojny, dzieje się to samo. Nasi pisarze, działacze kultury giną od ostrzałów. Zamiast zajmować się twórczością czy nauką, idą bronić swojej ojczyzny i również tracą życie” – podkreśliła Czerednyczenko.
Oceniła, że gdyby ukraińska kultura nie była dla Rosji ważna, nie poświęcałaby ona tyle czasu i wysiłków na niszczenie i kradzież dzieł sztuki z muzeów na terenach, które znajdują się pod okupacją rosyjskiej armii.
„Widzimy jednak, jak istotna jest to sprawa w samej polityce Rosji i jej kulturze. Niszczenie dziedzictwa kulturowego staje się swoistą bronią w tej wojnie” – powiedziała przewodniczącą ukraińskiego komitetu Międzynarodowej Rady Muzeów.
Z Kijowa Iryna Hirnyk