Już 13 czerwca na scenie Opery Wrocławskiej odbędzie się premiera baletu „Sen nocy letniej” w choreografii Anny Hop. Twórcy zapowiadają spektakl inspirowany klasycznym dziełem Williama Szekspira, ale opowiedziany językiem bliskim współczesnym odbiorcom. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej premierę można było przekonać się, że będzie to nie tylko opowieść o magii, miłości i pomyłkach, ale także historia o młodości, emocjach i poszukiwaniu własnej tożsamości.
Za kulisami premiery
W środę Opera Wrocławska otworzyła swoje drzwi dla przedstawicieli mediów. Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego pokazu fragmentów próby baletowej, dzięki któremu można było zobaczyć, jak prezentuje się spektakl na kilka dni przed premierą. Następnie odbyła się konferencja prasowa z udziałem realizatorów i artystów zaangażowanych w projekt. Najwięcej o swoim pomyśle opowiadała Anna Hop, odpowiedzialna za choreografię, reżyserię, libretto, koncepcję inscenizacji oraz koncepcję muzyczną spektaklu. Jak podkreślała, jej „Sen nocy letniej” nie jest próbą muzealnego odtworzenia klasyki, lecz interpretacją, która ma przemawiać również do młodych widzów, często niemających wcześniej kontaktu ani z baletem, ani z twórczością Szekspira.
Klasyka opowiedziana na nowo
W nowej realizacji część historii zostaje przeniesiona do współczesnego liceum. Dzięki temu relacje między bohaterami nabierają nowego znaczenia, a problemy, z którymi mierzą się postacie, stają się bliższe doświadczeniom współczesnej młodzieży. Miłosne pomyłki,, pragnienie akceptacji czy poszukiwanie własnego miejsca w świecie okazują się tematami równie aktualnymi dziś, jak w czasach elżbietańskiej Anglii.
Gdzie kończy się adaptacja?
Podczas konferencji padło również pytanie o granice adaptacji klasycznych dzieł. Jak daleko można odejść od oryginału, by wciąż mówić o adaptacji, a nie zupełnie nowym utworze? Anna Hop odpowiedziała, że nie postrzega tego procesu w kategoriach sztywnych ograniczeń. Jej zdaniem interpretacja pozostawia twórcom dużą swobodę, a klasyczne teksty mogą być punktem wyjścia do opowiadania nowych historii, pod warunkiem zachowania dialogu z pierwowzorem.
Muzyka, scenografia i świat między jawą a snem
Twórcy spektaklu podkreślają, że ważną rolę odgrywa w nim również muzyka Feliksa Mendelssohna. Choć to właśnie jego kompozycje od ponad stu lat kojarzone są ze „Snem nocy letniej”, wrocławska realizacja nie ogranicza się wyłącznie do najbardziej znanych fragmentów. Jak tłumaczył kierownik muzyczny Rafał Karczmarczyk, spektakl wykorzystuje różne utwory kompozytora, tworząc z nich nową dramaturgiczną całość.
O wizualnej stronie przedstawienia opowiadała scenografka Małgorzata Szabłowska. Artystka przyznała, że choć od wielu lat nie mieszka już we Wrocławiu, realizacja projektu właśnie tutaj ma dla niej szczególny, osobisty wymiar. Przygotowana przez nią scenografia oraz projekcje multimedialne mają prowadzić widzów przez świat zawieszony między rzeczywistością a snem, współczesnością a baśnią.
Istotnym elementem spektaklu są również kostiumy zaprojektowane przez Katarzynę Rott. Jak podkreślała kostiumografka, ich zadaniem jest stopniowe przeprowadzanie bohaterów i publiczności z codzienności do świata wyobraźni, w którym granice między tym, co realne, a tym, co fantastyczne, zaczynają się zacierać.
Wyzwanie dla tancerzy
O kulisach pracy nad przedstawieniem opowiedzieli także tancerze: Mizuno Toma, Phoebe Anderssen, Natalia Augustyniak i Alessandro Ciotta. Zgodnie przyznawali, że spektakl był dla nich dużym wyzwaniem fizycznym. Anna Hop stawiała przed zespołem wysokie wymagania techniczne, zachęcając artystów do ciągłego przekraczania własnych granic i doskonalenia poszczególnych elementów choreografii. Jednocześnie podkreślali, że współpraca z choreografką była niezwykle inspirującym doświadczeniem, które pozwoliło im rozwijać się nie tylko jako tancerzom, ale również jako artystom i ludziom.
Premiera już w sobotę
„Sen nocy letniej” od wieków fascynuje twórców swoją wieloznacznością i poetyckim połączeniem rzeczywistości z fantazją. W Operze Wrocławskiej historia ta zyskuje nową formę — opowiedzianą tańcem, współczesną w swojej wrażliwości i skierowaną do odbiorców, którzy być może dopiero rozpoczynają swoją przygodę z teatrem i baletem.
Premiera spektaklu odbędzie się 13 czerwca na scenie Opery Wrocławskiej. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jedna z najciekawszych baletowych premier tego sezonu, łącząca szacunek dla klasyki z odważnym spojrzeniem na współczesność.