Kochał teatr, ale nie kochał teatralności. Cenił sztukę, ale nie znosił sztuczności - powiedziała Anna Nehrebecka-Byczewska, przewodnicząca komisji ds. nazewnictwa miejskiego Rady m.st. Warszawy podczas piątkowej uroczystości nadania skwerowi w Warszawie imienia Kazimierza Dejmka.
Inne aktualności
- Kraków. Czyszczenie żyrandola z okazji 133. urodzin Teatru im. J. Słowackiego 19.10.2026 18:01
- Wrocław. Teatr Układ Formalny ma 10 lat. Jubileusz będzie świętował przez cały sezon 19.10.2026 17:53
- Warszawa. „Coś poszło nie tak” – w listopadzie premiera w Teatrze Komedia 19.10.2026 15:53
-
Gdańsk. Zapisać ulotne. Rozmowa wokół książki „Pamięć teatru. Polska fotografia teatralna od początku istnienia do dziś”
19.10.2026 15:45
- Olsztyn. „Present tense” powraca na scenę Olsztyńskiego Teatru Tańca 19.10.2026 15:20
-
Łódź. Zakończył się 39. Łódzki Przegląd Teatrów Amatorskich ŁóPTA
19.10.2026 15:08
-
Warszawa. Teatr Małego Widza świętuje 15-lecie, otwierając nowy rozdział
19.10.2026 15:07
- Warszawa. Znamy nominowanych do nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej 2026 19.10.2026 14:42
-
Poznań. Gala kompozytorów polskich na finał 4. Festiwalu Moniuszki
19.10.2026 14:02
- Wrocław. Nie żyje Stanisław Krotoski, wieloletni dyrektor Ośrodka Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego i Poszukiwań Teatralno-Kulturowych 19.10.2026 13:25
- Szwajcaria. Spektakl taneczny Alexandra Azarkevitcha w Forum Würth Arlesheim. 19.10.2026 13:08
- Bielsko-Biała. Dwie nagrody dla Teatru Polskiego na Festiwalu Gombrowiczowskim 19.10.2026 12:51
- Rzeszów. W Siemaszkowej trwa 5. Festiwal Arcydzieł 19.10.2026 11:36
- Kraków. Na tym zjeździe absolwentów pojawiła się plejada gwiazd sceny i ekranu. AST świętowała 80-lecie istnienia 19.10.2026 10:53
Skwer, któremu nadano imię Kazimierza Dejmka, znajduje się przy zbiegu ulic Karasia i Kopernika. W piątek odsłonięto także popiersie patrona autorstwa rzeźbiarza Maksymiliana Biskupskiego, które do tej pory znajdowało się w foyer Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana. Jak podkreślono, Dejmek był twórcą „znamienitych inscenizacji, które przeszły do historii kultury polskiej”.
Przytoczono także wspomnienie autorstwa Bogumiła Mrówczyńskiego, zastępcy dyrektora Teatru Polskiego w latach 1981-89 u boku Dejmka: „nie lubił, a nawet nie potrafił wypoczywać. Był niezwykle pracowitym człowiekiem i praca była dla niego stanem naturalnym. Narzucał sobie i innym niesamowity reżim, od punktualności począwszy. Jego życiowa filozofia była oparta na imperatywie: zawsze trzeba robić swoje, z żelazną konsekwencją i solidnością, bo jest się odpowiedzialnym nie tyle przed innymi, co przed samym sobą”.
Podczas piątkowej uroczystości list od prezydenta m. st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego odczytała Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta stolicy. „Kazimierz Dejmek to postać niezmiernie złożona. Był zarówno urzekający, jak i szorstki. Łączył w sobie łagodność, uważne słuchanie i dbałość o aktorów z bezkompromisowością i stawianiem wysokich wymagań. Był ogromnie pracowitym profesjonalistą, nie tolerował spóźnień. Wszystko to pozwoliło mu stworzyć przyciągającą aktorów atmosferę sprzyjającą powstawaniu znakomitych inscenizacji” - napisał prezydent Warszawy.
„Teatr był dla niego wszystkim; najważniejszą i najwspanialszą wartością. Odnajdował w nim sens życia, inspirację, traktował go z wielkim zaangażowaniem i oddaniem. Z troską pochylał się nad materiałem literackim (...) by wydobyć z niego to, co najistotniejsze. Pracował rzetelnie i odpowiedzialnie, nigdy nie zabiegał o popularność. Jego biografia artystyczna kieruje nas ku teatralnej Łodzi, gdzie w Teatrze Nowym reżyserował swoje najgłośniejsze i najciekawsze spektakle, poprzez Teatr Narodowy i zdjęte z afisza teatralne arcydzieło, mickiewiczowskie "Dziady", po Teatr Polski w Warszawie i sprawowanie urzędu ministra kultury i sztuki. Jego artystyczna droga była oparta na dramacie staropolskim oraz klasyce polskiego dramatu. To na tych filarach zbudował swoją wizję polskiego teatru” - przypomniał Trzaskowski.
Głos zabrała także Anna Nehrebecka-Byczewska, przewodnicząca komisji ds. nazewnictwa miejskiego Rady m.st. Warszawy. - Dejmek miał dar mówienia rzeczy ważnych w sposób dobitny i bezpośredni. W sposób, którego nie da się zapomnieć (...) A przecież nie było w nim pogardy ani lekceważenia. Był za to cały Dejmek: konkretny, bezpretensjonalny, nie cierpiący nadęcia. Człowiek, który uważał, że każdy powinien dobrze robić to, do czego został powołany. Aktor - grać, reżyser - reżyserować, a teatr ma być prawdziwy. Wokół Kazimierza Dejmka narosło wiele legend. Był szorstki, wymagający, czasem bezlitosny w swoich ocenach, ale ci, którzy go znali, naprawdę pamiętają przede wszystkim człowieka niezwykle uważnego na ludzi. Człowieka o wielkiej inteligencji, poczuciu humoru i rzadkiej umiejętności odróżniania tego, co ważne od tego, co tylko efektowne.
- Kochał teatr, ale nie kochał teatralności. Cenił sztukę, ale nie znosił sztuczności. Potrafił być twardy, bo traktował swoją pracę poważnie i właśnie dlatego tak bardzo szanował aktorów. Nie jako ozdobę spektaklu, lecz jako jego serce - podkreśliła.
Janusz Majcherek, zastępca dyrektora naczelnego, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana, ocenił, że Dejmek „był najważniejszym artystą teatru w powojennej Polsce". - Należał do najściślejszego grona wielkich reżyserów. Ważność Dejmka polega w moim przekonaniu na tym, że jego biografia osobista i droga artystyczna splotły się nierozerwalnie z polską historią (...), że gdy studiuje się jego biografię, studiuje się zarazem nasze najnowsze dzieje. Ten splot historii i drogi artysty był splotem niezwykle dramatycznym. Miewał swoje momenty wielkiego triumfu i sławy, miewał także momenty, a nawet całe lata dramatyczne, by nie powiedzieć tragiczne. Nie wyłączając lat pewnego rodzaju banicji, gdy został w jakiś sposób zmuszony do opuszczenia kraju - powiedział.
- Niezależnie od tego jak wybitnym był reżyserem, był przecież tym człowiekiem teatru, który w moim przekonaniu jako jedyny po Leonie Schillerze dysponował czymś, co nazwałbym myślą teatralną, ideą teatru, pewną misją teatru, która ukształtowała się wcześnie, już podczas pierwszej dyrekcji w łódzkim Teatrze Nowym i była kontynuowana wszędzie tam, gdzie Dejmek był - dodał Majcherek.
Słowa samego Dejmka przywołał Andrzej Seweryn, aktor i dyrektor Teatru Polskiego, który odczytał „wskazówki dla pracy Teatru Polskiego” reżysera i dyrektora z 3 września 1981 r. wśród których znalazły się punkty: „uszanowanie publiczności jest najpierwszym obowiązkiem teatru i jego zespołu”, „repertuar składa się z najlepszych polskich sztuk klasycznych i współczesnych”, „o wyborze polskiej sztuki współczesnej decydują jej wartości literackie i sceniczne oraz moralne i obywatelskie”, „nurt główny repertuaru winny stanowić poetyckie sztuki teatralne”, „zadaniem wykonawców jest zinterpretowanie sztuki w zgodzie z duchem i literą tekstu”, „każde przedstawienie jest czasem odświętnym dla teatru”, „członkami działów artystycznego, technicznego i administracyjnego mogą być tylko dobrzy fachowcy oraz uzdolnieni aspiranci”, „wszyscy pracownicy teatru są równi pod względem godności osobistej i zawodowej”.