19.03.2021, 08:44 Wersja do druku

Anna Paliga: Tak się bałam, że nie mogłam spać, jeść, dostawałam drgawek

fot. Tomasz Wysocki / mat. Teatru Studyjnego w Łodzi

- Kolega powiedział mi, że połowa jego roku jest na poważnej terapii - mówi Anna Paliga. Szkoła Filmowa w Łodzi mierzy się z oskarżeniami o przemoc stosowaną przez wykładowców wobec studentów.

Lena Gontarek: Stawia pani publicznie bardzo poważne zarzuty o przemoc i mobbing w Szkole Filmowej, podaje pani konkretne nazwiska. Opowiedziała też pani swoją historię. Były rektor uczelni prof. M. G. podczas prac nad dyplomowym spektaklem miał panią nazywać podczas prób "szmatą, kur.." i upokarzać przy innych studentach i pracownikach.

Anna Paliga: Tak było. I to nie była pierwsza taka sytuacja. Przed moim dyplomem pracowaliśmy razem przy spektaklu "Czarownice z Salem". Przy niemalże całej obsadzie wyzywał mnie w podobny sposób. Popłakałam się. Zarządził przerwę, ale mnie nie przeprosił. To był początek naszej współpracy.

I potem ponownie zdecydowała się pani na współpracę z rektorem?

- Nie miałam wyjścia, to był mój dyplom. Na początku jeszcze nie było źle, pracowaliśmy pod koniec lata, wszystko działo się powoli. Ale im dłużej trwały próby, tym bardziej przekraczał nasze granice. W pewnym momencie zaczęłam się tak bać, że nie spałam, nie jadłam, dostawałam w teatrze drgawek.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szkoła Filmowa w Łodzi z zarzutami o przemoc. "Tak się bałam, że nie mogłam spać, jeść, dostawałam drgawek"

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Łódź online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Lena Gontarek

Data:

19.03.2021

Wątki tematyczne