Nie pamiętaliśmy najczęściej ani imion, ani nazwisk jego bohaterów, ale widząc Bronisława Pawlika na ekranie, czuło się, że jest dobrze, że to jest polskie kino, a skoro polskie kino, to zawsze pan Bronisław – pisze Łukasz Maciejewski w AICT Polska.
Inne aktualności
- Kraków. „Poezja witraży” – spektakle poświęcone Stanisławowi Radwanowi 13.08.2026 15:17
-
Kraków. W październiku międzynarodowa konferencja „Ja to ktoś inny. Idea muzeum jednego artysty i jej możliwe aktualizacje”
13.08.2026 14:08
-
Lublin. Oświadczenie dyrektorki Opery Lubelskiej w związku z artykułem opublikowanym w portalu Jawny Lublin
13.08.2026 13:01
- Jarosław. Od niedzieli 34. Festiwal Muzyki Dawnej „Pieśń Naszych Korzeni” 13.08.2026 12:14
-
Lublin. Plenerowy spektakl „Sen o mieście” w nowej odsłonie na 709. urodziny miasta
13.08.2026 12:02
-
Warszawa. „Noc Helvera” w Teatrze Nowe Formy
13.08.2026 11:00
- Bielsko-Biała. Z Polskiej Stolicy Kultury do dawnej Włoskiej Stolicy Kultury. „Beskid” wystąpił w Rimini i Pesaro 13.08.2026 10:58
- Łódź. Ulubione melodie w Parku Źródliska 13.08.2026 10:44
-
Gdańsk. Zbliża się 21. Mozartiana. Muzyka w wirtuozerskim wydaniu
13.08.2026 10:20
-
Krynica-Zdrój. Hiszpańskie rytmy i akordeonowa wirtuozeria. Piąty dzień Festiwalu Kiepury
13.08.2026 10:09
-
Wrocław. Europejska Noc Literatury 2026. Gdzie wybierzecie się 22 sierpnia?
13.08.2026 09:18
-
Łódź. Jedna z najznakomitszych śpiewaczek operowych wystąpi w Teatrze Wielkim
13.08.2026 08:20
- Badów Górny. „Misterium Buffo” w Teatrze Badów – spektakl i kolacja 12.08.2026 18:01
-
Zachodniopomorskie. Przez dziesięć dni Goleniów będzie miał własne centrum świata. BRAMAT 2026 świętuje 30 lat Teatru Brama
12.08.2026 17:04
Ma się poczucie, że grał we wszystkich polskich filmach i serialach.
Że zawsze w pewnym momencie, po kwadransie, po dwóch, albo siedemnaście minut przed finałem, pojawiał się on.
I że to w zasadzie wystarczyło.
Nie pamiętaliśmy najczęściej ani imion, ani nazwisk jego bohaterów, ale widząc Bronisława Pawlika na ekranie, czuło się, że jest dobrze, że to jest polskie kino, a skoro polskie kino, to zawsze pan Bronisław.
Nie mam pojęcia, jak to naprawdę wyglądało, czy ktoś to zatwierdził, że skoro robi się film, trzeba mieć na planie Pawlika, na moment chociaż, na dzień, na pół, na dwa. Może to zresztą złudzenie, może wcale tak znowu wiele nie grał, ale chyba jednak występował często, od epizodu do epizodu, czasami zdarzyło się coś większego, a czasami wprost wspaniałego – jak Rzecki w „Lalce” Bera.
Tylko ta jego twarz, postura, spojrzenie, to była czysta poczciwość w mało poczciwym świecie, co zresztą wcale nie minęło. Świat i bez Pawlika nie będzie poczciwy.
On to jednak dawał, wnosił na ekran. Poczciwość, zawstydzenie, nie chciałbym napisać „fajtłapowość”, ale samo się ciśnie na usta.
W kurtce, w koszuli w kratę, role petentów, żebraków, urzędników niższego szczebla, dozorców.
„Chłopi”, „Polskie drogi”, „Ziemia obiecana”, „Ewa chce spać”, „Tabu”, filmy Hasa, Buczkowskiego, Kutza, Marczewskiego, Barańskiego, Zygadły. „Mąż swojej żony” u Barei, Rzecki. A jeszcze „Miś z okienka”, nie zapominajmy o misiu.
Losy tego aktora, ponure jak losy prawie całego tamtego pokolenia. Dzieciństwo, całe dzieciństwo, wchodzenie w dorosłość to była wojna. Decyzja o aktorstwie, szkolenie się u Iwo Galla, wybrzeże i Teatr Wybrzeże, potem Łódź, teatry warszawskie – przez wiele lat Powszechny, Polski, Ateneum, Współczesny. Teatry Warszawy, i współpraca ze wszystkimi świętymi, wieloletnia, cierpliwa, konsekwentna. Axer, Englert, Swinarski, ale i Szajna przecież, tytułowy Danton w spektaklu Wajdy, pod koniec życia otarł się jeszcze o Jarzynę nawet, o Agnieszkę Glińską, Norberta Rakowskiego.
I jeszcze choroba alkoholowa, wpisana w te straszne ciężko wódczane czasy. Wyborowa skoro nie było innych, wolnych wyborów. Tylko wyborowa.
Ostatnia rola, prawdziwie przejmująca. U mojego ukochanego Andrzeja Barańskiego, we „Wszystkich świętych”.
Nie mówił już, nie był w stanie zapamiętać tekstu, linijki nawet, a jednak był, i to dla wszystkich stanowiło wartość.
Prostota zaklęta nie w ciele tylko, to byłoby za mało. Prostota we wszystkim. Inaczej mówiąc: prawda.
Miał to jak nikt inny.