Inne aktualności
- Kraków. „Jestem” Doroty Kędzierzawskiej w cyklu „Przywrócone Arcydzieła” 10.06.2026 11:53
- Poznań. „Ofelia. Studium Przedmiotu” kolektywu Kaczmarek / Piwosz / Romanova na Hong Kong International Shakespeare Festival 10.06.2026 11:02
- Łódź. Wkrótce premiera „Prania muzgó” w Teatrze Jaracza 10.06.2026 10:43
- Poznań. Laureaci IV edycji Ogólnopolskiego Plebiscytu Musicalowych Premier Sezonu odbiorą nagrody 1 grudnia 10.06.2026 10:42
- Olsztyn. Piąta edycja festiwalu „Atlantyda Północy” startuje już 12 czerwca 10.06.2026 10:36
- Toruń. Prapremiera musicalu „Mała Miss” na zakończenie sezonu w Teatrze Muzycznym 10.06.2026 10:25
- Warszawa. Trzy performanse na Kaliskiej 10.06.2026 10:15
-
Internet. Już wkrótce nowa odsłona portalu polishstage.pl
10.06.2026 09:45
- Poznań. Kino kobiet na Malta Festival. Rozmowy z aktorkami 10.06.2026 09:33
-
Nowy Sącz. Festiwal Teatru Tej Ziemi i premiera podczas festiwalu
10.06.2026 09:30
- Kraków. Międzywojenny kabaret na deskach Sceny Berlin 10.06.2026 09:29
- Mazowieckie. Premiera spektaklu „Letnisko '39” w Teatrze Stajnia w Świdrze (Otwock) 10.06.2026 09:17
-
Warszawa. Premiera spektaklu „Anioł zagłady” w Teatrze Dramatycznym – w piątek
10.06.2026 09:00
- Rzeszów. Dyrektorka Teatru Maska, Monika Szela, wśród ambasadorów Uniwersytetu Rzeszowskiego 10.06.2026 08:58
Piotr Tomaszuk, szef Teatru Wierszalin, po raz pierwszy sięgnął po opowieść o świecie, którym nazwał swój teatr w roku 2007, dopiero po 16 latach od narodzin niezwykłej sceny. 13 lat później, w znacznie odświeżonym składzie, znów przyciąga do Supraśla historią równie niezwykłą, co tragiczną.
Tragedia osady Wierszalin, wyznawców proroka Ilji, ma bowiem wiele wymiarów. Nie tylko to historia nawiedzenia, czy raczej uwiedzenia, ale także historia odrzucenia, niezrozumienia, poszukiwania swojego świata. Na ten aspekt narodzin wierszalińskiego mitu zwrócił uwagę Piotr Tomaszuk witając widzów na pierwszym odświeżonym spektaklu, w progu Teatru Wierszalin w Supraślu. Wspomniał o wciąż nie do końca zbadanej i nieopowiedzianej historii bieżeństwa. O tym, że uciekinierzy z Grzybowszczyzny i okolic przed nadciągającymi niemieckimi wojskami, zresztą z ukazu cara w roku 1915, ruszali w głąb Rosji, owej „matuszki Rossiji”, może i opresyjnej, ale mówiącej w zrozumiałym im, prostym ludziom, języku. Z dobrze znaną religią, obyczajami. Kiedy wybuchła rewolucja, za nic mająca Boga i religię, wracali w rodzinne strony, tyle że do obcego kraju. Bo na tych terenach, po 123 latach rosyjskiego panowania odradzała się Polska. Polska, która za chwilę znów musiała walczyć z Rosją, tym razem sowiecką, Polska, w której o równości wyznań nie było mowy, Polska, w której mówiono i pisano w urzędach po polsku, w języku niekoniecznie opanowanym przez prostych chłopów, którzy do tej pory byli nie z własnej wszak winy poddanymi rosyjskiego cara. I może właśnie dlatego – zastanawiał się Tomaszuk – podjęli oni pomysł Eliasza Klimowicza na stworzenie własnego świata, mitycznego szczytu, wierchu, Wierszalina, by znaleźć szczęście na ojcowiźnie, która była ich ziemią, ale już inną, bardziej obcą niż przed wyruszeniem w bieżeństwo.