Teraz widzę wyraźniej, że ten ostatni, łódzki (prawie łódzki) tydzień, był dla mnie formą ucieczki przed politycznym i obyczajowym mułem – pisze Łukasz Maciejewski w AICT Polska.
Inne aktualności
- Białystok. Premiera „Nie ma” Teatru Papahema. 20.10.2026 18:36
- Kraków. Odsłonięto mural poświęcony Andrzejowi Wajdzie 20.10.2026 17:12
- Warszawa. „Czarownice z Salem” w Teatrze Polskim 20.10.2026 16:22
- Warszawa. Nowa wystawa w Teatrze Polskim w Szczecinie 20.10.2026 16:04
- Gniezno. Ukazała się książka Igora Frendera „Pomiędzy zasadami. Siedem akcji teatralnych” 20.10.2026 15:46
-
Wrocław. Co zostaje po festiwalu? Poznaj ludzi, którzy tworzą Lelenfant – i dołącz do nich!
20.10.2026 15:17
- Warszawa. Program działań Sinfonii Varsovii do końca roku 2026 20.10.2026 15:02
- Karolin. „Mazowszem malowane – Wesele polskie”. Klasyka Wyspiańskiego w widowiskowej odsłonie zespołu „Mazowsze” 20.10.2026 14:53
- Lublin. W Teatrze Starym pokazy spektaklu o Marii Skłodowskiej-Curie 20.10.2026 14:40
- Lublin. Basia Małecka z piosenkami Osieckiej w Teatrze Starym 20.10.2026 14:15
- Szczecin. OKNO 2026: Teatr Kana i Komuna Warszawa. Dwa dni spotkań, wymiany praktyk i wspólnego działania 20.10.2026 14:03
- Kielce. Dziś debata: „Nowe spojrzenie na klasykę literatury polskiej” na 8. KMFT 20.10.2026 13:58
- Kraków. Brak instrukcji obsługi. Radosław Krzyżowski reżyseruje „List” w Bagateli 20.10.2026 13:31
- Szczecin. Wystartowały próby do „1984”. Czy miłość przetrwa w świecie totalnej kontroli? 20.10.2026 13:13
„Ciemne skłębione zasłony”.
Wczoraj też było ciemno. Ciemno, chłodno, deszczowo. A w nocy mrok.
Łódź była ucieczką.
Takie festiwale muszą być pod ochroną.
Wczoraj, podczas przepięknej uroczystości wręczenia nagród, z gradobiciem entuzjazmu, którego nie uświadczysz nigdzie już chyba, ze wzruszającym i wspaniałym mini spektaklem muzycznym studentów trzeciego roku WA w Łodzi, poczułem, wszyscy poczuliśmy, że o taki świat, o takich ludzi, o nas przecież także, warto walczyć, warto marzyć.
Było intensywnie i serdecznie. Spektakle, dyskusje, jurorzy, ale i wieczorem przecinki, ale i wielokropki pytań, ale i spotkania filmowe, które prowadziłem.
Wręczając, w imieniu Jerzego i Mikołaja Antczaków, historyczną, pierwszą Nagrodę im. Jadwigi Barańskiej, dla Sary Kociołek z AST Kraków za rolę Elżbiety w spektaklu ,,Frankenstein show” w reż. Rafała Dziwisza, cytowałem patronkę tej nagrody.
Jadwiga Barańska mówiła, że „w aktorstwie nie chodzi o to, żeby błyszczeć, ale by uporczywie, każdego dnia, doszukiwać się prawdy o człowieku, docierać do człowieka przez serce”.
Nikt nie odbierze mi tej nadziei.