Inne aktualności
- Łódź. Teatr Pinokio ogłosił program tegorocznego Festiwalu S·PLOT 19.06.2026 16:58
- Łódź. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Retroperspektywy 2026 pod hasłem „WYWROTY” 19.06.2026 16:50
- Gdynia. 30 lat Sceny Letniej w Orłowie 19.06.2026 16:21
- Francja. W Paryżu odkryto nieznany rękopis Mozarta 19.06.2026 16:18
- Poznań. Teatr Polski w Poznaniu z dwiema ostatnimi premierami przed przerwą wakacyjną 19.06.2026 16:08
- Lublin. Przed nami wernisaż Marii Strzeleckiej w Galerii Saskiej i spotkanie autorskie 19.06.2026 16:03
-
Lublin. Teatr Osterwy w drodze. „Antygona w Nowym Jorku” odwiedzi 14 miast Lubelszczyzny
19.06.2026 15:27
- Poznań. Dziś premiera „Dziadów II”, za tydzień spektaklu „Past Simple” w Polskim Teatrze Tańca 19.06.2026 15:05
- Płock. Prapremiera spektaklu plenerowego „Mazowsze w Koronie” otworzy Dni Historii Płocka 19.06.2026 15:03
- Warszawa. Ministra kultury: chciałabym, by dyskusja wokół ustawy o zabezpieczeniu artystów była merytoryczna 19.06.2026 14:51
- Suwałki. Do końca 2027 r. powstanie mediateka z amfiteatrem za 34 mln zł 19.06.2026 14:49
- Warszawa. Premiera spektaklu „ONY” – familijnej baśni teatralnej dla widzów od 9. roku życia 19.06.2026 14:20
- Otwock. Czerwiec w hotelu, sierpień w pałacowym parku. Wieczór w Hotelu Nobu dał przedsmak tegorocznej edycji Break in Classic 19.06.2026 13:57
- Katowice. Roztańczony Wyspiański, czyli potańcówki przed Teatrem Śląskim 19.06.2026 13:39
W wieku 91 lat zmarł w czwartek światowej sławy włoski kreator mody Giorgio Armani, założyciel imperium o globalnym zasięgu. O jego śmierci poinformował założony przez niego dom mody. W ostatnich tygodniach Armani, nazywany królem włoskiej mody, nie pokazywał się publicznie z powodu choroby.
Jak zapowiedziano, trumna z ciałem projektanta będzie wystawiona w Mediolanie w sobotę i niedzielę. Pogrzeb będzie miał charakter prywatny.
Jeszcze w wieku 90 lat Armani był aktywny i planował kontynuowanie działalności, mówiąc, że nie mógłby inaczej żyć.
Wśród cech wyróżniających jego pracę wymieniano zawsze ponadczasową elegancję, klasyczny styl i perfekcjonizm.
Słynął z tego, że od dekad kontrolował każde wyjście modelek i modeli na wybieg i pilnował najdrobniejszego szczegółu do ostatniej chwili.
O sobie Armani mówił: - Jestem pragmatyczny i racjonalny, ale wszystkie moje działania pochodzą z serca.
- Każdy mój pomysł jest w gruncie rzeczy owocem zakochania się w tej pracy, która jest dla mnie życiem, stałym aktem miłości - powiedział odbierając doktorat honoris causa mediolańskiego Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca.
Giorgio Armani urodził się 11 lipca 1934 roku w Piacenzy w regionie Emilia-Romania. W 1953 roku zaczął studiować medycynę w Mediolanie, ale po trzech latach przerwał studia i został wezwany do wojska. Po zakończeniu służby nie wrócił już na uniwersytet, ale zaczął pracować jako sprzedawca w domu handlowym Rinascente.
Przełom nastąpił w 1965 roku, gdy znany ówczesny stylista Nino Cerruti zatrudnił go, by zaprojektował dla niego nową kolekcję ubrań.
To za jego sprawą zadebiutował w świecie mody, prezentując linię pod swoim nazwiskiem, co przekonało go również do stworzenia osobistej marki.
Aby postawić pierwsze kroki, sprzedał wtedy swojego "garbusa".
Debiutancka autorska kolekcja Giorgio Armaniego została zaprezentowana w 1975 roku, gdy założył firmę o takiej nazwie ze swoim życiowym partnerem Sergio Galeottim, zmarłym 10 lat później.
W mowie wygłoszonej z okazji nadania mu tytułu doktora honoris causa projektant tłumaczył studentom zarządzania: - Wiele osób uważało wtedy, że nie dam rady uratować firmy.
- Trudne momenty pokonałem dzięki zaangażowaniu i rygorowi; wartościom wyniesionym z domu, które zawsze wskazuję tym, którzy wierzą w siebie, a jeszcze bardziej zalecam je teraz, gdy mnożą się efemeryczne sukcesy - stwierdził.
O włoskim kreatorze mody zaczęło być głośno w świecie filmu w 1980 roku, gdy zaprojektował stroje dla Richarda Gere’a w filmie „Amerykański żigolak". Od tamtego czasu był jednym z ulubionych projektantów w Hollywood.
Kolejne lata przyniosły błyskawiczny rozwój jego kariery.
- Nie jestem wizjonerem, ale osobą stojącą twardo na ziemi - powiedział, prezentując książkę o swoim życiu.
Jak wyznał, za jeden z powodów największej satysfakcji uważa to, że zmienił styl ubierania kobiet i mężczyzn.
- Przeprowadziłem swoją rewolucję, delikatną i cichą, ale poważną, znosząc reguły, jakie były od 30-40 lat - dodał Giorgio Armani.
Wyznał też: - Sobota i niedziela to dla mnie tragedia, bo bez pracy czuję się zagubiony.
Hołd królowi mody oddali włoscy politycy, wśród nich szef MSZ, wicepremier Antonio Tajani.