Dla krakowskiego Teatru Bagatela sierpień od dawna nie jest miesiącem przerwy, lecz pełnoprawną częścią sezonu. Już bowiem od czternastu lat krakowska scena pozostaje otwarta także w wakacje, zapraszając na spektakle zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających miasto turystów. Tegoroczny repertuar po raz kolejny pokazuje, że letnie granie nie oznacza repertuaru „na przeczekanie”. Wręcz przeciwnie. Na afiszu znalazł się spektakle, który od lat cieszą się niesłabnącą popularnością, ale również propozycje pozwalające spojrzeć na teatr z nieco innej perspektywy.
Miłośnicy inteligentnego humoru z pewnością odnajdą go w „Stacyjce Zdrój” – muzycznym spektaklu zbudowanym z piosenek Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego. To spotkanie mistrzów słowa, subtelnej ironii i elegancji, która nie potrzebuje głośnych efektów, by wywołać uśmiech.
Z kolei „Kochajmy skowronki talent show” to jedna z najbardziej przewrotnych propozycji Bagateli ostatniego roku. Reżyser, a zarazem autor scenariusza - Krzysztof Materna wykorzystuje konwencję telewizyjnego talent show, by z ironią przyjrzeć się współczesnej kulturze popularnej i mechanizmom produkowania gwiazd. To spektakl, który zderza medialny blichtr z klasą krakowskiej piosenki, która zamiast rywalizować o chwilową popularność, od lat buduje muzyczną tożsamość miasta.
Żelazny tytuł Bagateli -„Mayday odNowa” w reżyserii Artura Barcisia pozostaje natomiast przykładem farsy o niemal matematycznej precyzji, w której: tempo, nieporozumienia i piętrzące się komplikacje tworzą niezawodny mechanizm pobudzający do nieutulonego śmiechu.
„Proces. Spektakl muzyczny” jest przedstawieniem dla widzów szukających teatru bardziej wymagającego. Reżyser Jakub Szydłowski sięgnął po jedną z najważniejszych powieści Franz Kafka i dokonał rzeczy pozornie niemożliwej – zamienił Proces w pełnowymiarowy spektakl muzyczny. Nie oznacza to jednak złagodzenia Kafki. Wręcz przeciwnie. Muzyka i śpiew wzmacniają atmosferę narastającego niepokoju, absurdu i osaczenia, w której porusza się Józef K. Groteska miesza się tu z dramatem, a surrealistyczny świat Kafki zyskuje współczesny rytm i sceniczną dynamikę.
Można powiedzieć, że Bagatela od dawna prowadzi cichy spór z pojęciem „sezonu ogórkowego”. Od wielu letnich sezonów pokazuje, że kultura nie musi podporządkowywać się kalendarzowi urlopów. Co więcej, właśnie latem teatr bywa miejscem szczególnym. Publiczność ma więcej czasu, łatwiej pozwala sobie na spontaniczne decyzje, a wieczorne wyjście do teatru staje się częścią miejskiego rytuału, a nie kolejnym punktem napiętego grafiku.
To również dobra wiadomość dla tych, którzy odwiedzają Kraków. Obok zabytków, muzeów i koncertów mogą zobaczyć miasto żyjące teatrem. W czasach, gdy wiele instytucji kultury na kilka tygodni zawiesza działalność, Bagatela pozostaje otwarta – i robi to z konsekwencją godną podziwu.
Warto wspomnieć tutaj, że w letnie miesiące Bagatela gra od czwartku do niedzieli.