Logo
Aktualności

Łódź. W nowym sezonie Teatr Powszechny pokaże premiery - wciąż na scenach tymczasowych

3.08.2026, 16:24 Wersja do druku

W nowym sezonie Teatr Powszechny w Łodzi będzie nadal wystawiał sztuki na dwóch scenach tymczasowych, wyznaczonych na czas przebudowy prowadzonej w siedzibie przy ul. Legionów. W repertuarze znajdzie się kilka premier i prapremier oraz 33. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Inne aktualności

Podsumowując miniony sezon w Teatrze Powszechnym w Łodzi, jego dyrektorka Ewa Pilawska podkreśliła, że upłynął on pod znakiem intensywności i wyzwań – nie tylko twórczych, ale i organizacyjnych. Z placu budowy na terenie siedziby teatru przy ul. Legionów płynęły niepokojące wieści. Po analizie stanu technicznego ścian i fundamentów zleconej przez głównego wykonawcę - Budimex - okazało się, że konieczne będą prace wyburzeniowe o większym, niż planowano początkowo, zakresie.

- Otrzymaliśmy od Budimexu zapewnienie, że już w nadchodzących miesiącach mury zaczną się piąć do góry. Wierzę, że najbardziej wymagający i newralgiczny moment inwestycji i najtrudniejsze rozmowy z wykonawcą mamy już za sobą - zaznaczyła Pilawska.

Dla publiczności teatru oznacza to, że także po wakacjach będzie oglądać spektakle Powszechnego na scenach tymczasowych - w hali Expo oraz w Pieter Smit Theater Rock Polska. W poniedziałek Pilawska po raz pierwszy poinformowała o planach repertuarowych na sezon 2026/2027; znalazły się w nich zróżnicowane tematycznie premiery i prapremiery.

- Zaprosiłam reżyserów do realizacji sztuk, które poruszają problemy współczesnego świata, mówią o kondycji człowieka w różnym wieku, pokazują nowe drogi. Będziemy się poruszać w szerokim spektrum komedii, mając przekonanie, że w teatrze nie gatunek, ale jakość decyduje o wartości artystycznej. Zaczniemy od „Domu niespokojnej starości” Michała Buszewicza, który reżyseruje Tomasz Man. Jarosław Tumidajski wyreżyseruje polską prapremierę „Takiej młodej”, sztuki szkockiego dramaturga Douglasa Maxwella. Spotkamy się z Michałem Siegoczyńskim, który na nowo odczyta „Przeminęło z wiatrem” - zapowiedziała dyrektorka Teatru Powszechnego.

Kontynuowany będzie cykl „Dziecko w sytuacji”, a w nim 16. z kolei premiera skierowana do młodego widza „Trudny przypadek” Davida Craiga. Nie zabraknie premierowych pozycji z cyklu „Teatr dla niewidomych i słabo widzących”, a na początku przyszłego roku zaplanowano 33. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Od lipca trwają próby do pierwszej premiery w nowym sezonie -„Domu niespokojnej starości” Michała Buszewicza, która odbędzie się 6 listopada. Ma to być pełna humoru przewrotna opowieść o ludziach, którzy nie zamierzają podporządkowywać swojego życia stereotypom związanym z wiekiem. Zgodnie z zasadami cohousingu zakładają swoistą komunę, aby wspólnie udowodnić sobie i innym, że starość to nie metryka, lecz stan ducha.

Natomiast 5 lutego odbędzie się polska prapremiera „Takiej młodej”, sztuki szkockiego dramaturga Douglasa Maxwella w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jarosława Tumidajskiego. Jej akcja rozgrywa się latem 2021 roku, tuż po zakończeniu pandemicznego lockdownu. Spotkanie trójki najlepszych przyjaciół po okresie przymusowych ograniczeń staje się okazją, by zmierzyć się z bolesnymi doświadczeniami ostatnich miesięcy i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy próba ułożenia sobie życia na nowo przez jednego z nich oznacza zdradę i unieważnienie wszystkiego, co kiedyś ich łączyło.

Na zakończenie sezonu teatr zaprosi widzów na prapremierę „Przeminęło z wiatrem” w adaptacji i reżyserii Michała Siegoczyńskiego. Reżyser – znany łódzkiej publiczności z przedstawień „Chciałem być”, „Brancz”, „lovebook” i „Najpierw kochaj, potem strzelaj” – wykorzystuje w swoich spektaklach język filmu, muzykę i kody popkultury, łącząc je z klasycznymi historiami, które przepisuje na nowo, by zadać pytanie o ich znaczenie dla współczesnego widza.

Tym razem punktem wyjścia jest dla niego historia Scarlett O'Hary – bohaterki, która od pokoleń symbolizuje siłę, determinację i niezgodę na porażkę. W adaptacji Siegoczyńskiego „Przeminęło z wiatrem” nie będzie jednak opowieścią o wielkiej miłości z wojną secesyjną w tle. Reżysera interesuje przede wszystkim moment, w którym znany porządek świata rozpada się na oczach bohaterów, a oni sami muszą nauczyć się żyć w świecie rządzonym nowymi zasadami. 

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne

Sprawdź także