Inne aktualności
- Busko-Zdrój. Rozpoczyna się 32. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz 27.06.2026 12:13
-
Poznań. Podcasty, słuchowisko i specjalny serwis internetowy w Radiu Poznań na 70. rocznicę Czerwca
27.06.2026 11:56
-
Poznań. Finał „The Second Woman”, Ewa Dziarnowska, Beirut i pokazy plenerowe. Siódmy dzień Malta Festival 2026
27.06.2026 11:31
-
Poznań. Gloria Artis dla Renaty Borowskiej-Juszczyńskiej
27.06.2026 11:11
- Wrocław. Rozpoczyna się Festiwal Kultury Żydowskiej SIMCHA 27.06.2026 10:50
-
Rzeszów. Miasto przygotowało ponad 400 atrakcji na wakacje – m.in. festiwale i spotkania literackie
27.06.2026 10:30
-
Wrocław. „Dżuma. Reaktywacja” – performans sceniczny wg powieści Alberta Camusa uczci spektakl sprzed lat w reż. Kazimierza Brauna
27.06.2026 09:25
- Kraków. Pod hasłem „Przeciwko nim” rozpoczyna się Festiwal Miłosza 27.06.2026 08:53
- Toruń. Nastassja Kinski odbierze Nagrodę za Niepokorność Twórczą podczas BellaTofifest 27.06.2026 08:32
- Warszawa. Nowa identyfikacja wizualna w Teatrze Ochoty 26.06.2026 18:17
- Warszawa. Lato pełne emocji. Teatr Gudejko, czyli wyjątkowe spektakle na szóstym piętrze Pałacu Kultury i Nauki 26.06.2026 16:28
- Wsola. „Schaeffer i Dźwięki Mazowsza. Pętla Rytmów”. Tradycja Mazowsza w nowoczesnym brzmieniu 26.06.2026 16:23
- Warszawa. W lipcu premiera „Lisy” w Teatrze Powszechnym 26.06.2026 16:09
- Gdańsk/Sopot. „The Phantom of the Opera” Andrew Lloyda Webbera w Ergo Arenie 26.06.2026 15:43
Słomiany Judosz, prowadzony przez halabardników, przeszedł w Wielką Sobotę ulicami Skoczowa na Śląsku Cieszyńskim. W pochodzie szli za nim mieszkańcy. Obrzęd zakończyło spalenie kukły obok remizy strażackiej, co symbolizuje przegnanie zła z miasta.
„Dawniej wierzono, że przejście Judosza zbiera całe zło z miasteczka. Jest ono potem unicestwiane w płomieniach. To jedyna taka tradycja w Polsce w tej postaci” - powiedziała PAP Diana Pieczonka-Giec z Towarzystwa Miłośników Skoczowa.
Judosz to 3-metrowa kukła ze słomy. Jest ozdobiona kolorowymi wstążkami i naszyjnikiem z 30 srebrników. Kostium zakłada młody strażak. Niczego w nim nie widzi i dlatego prowadzą go halabardnicy, również druhowie ze skoczowskiej OSP.
Judosz w sobotę wyszedł z remizy strażackiej i okrążył rynek. Pokłonił się ratuszowi. Skoczowskie dzieci, które szły za nim, tradycyjnie hałasowały kołatkami.
Orszak po raz pierwszy przeszedł ulicami Skoczowa w Wielki Piątek. W Wielką Sobotę został powtórzony. Dziś po przemarszu słomiana kukła zginęła w ogniu.
Zdaniem Pieczonki-Giec, Towarzystwu Miłośników Skoczowa zależy, by unikatowy zwyczaj kultywować i zachować dla kolejnych pokoleń. „To tradycja wyjątkowa i nierozerwanie związana ze Skoczowem” – podkreśliła. Zaznaczyła, że pochodzenie obrzędu nie jest znane. „Zajmowali się tym etnolodzy, ale należy pamiętać, że zwyczaje ludowe nie są udokumentowane archiwalnie. Pewne jest tylko, że to kilkusetletnia tradycja” – powiedziała.
Skoczowianin Robert Orawski, który wskrzesił zwyczaj wiele lat temu, wspomniał, że o chodzeniu z Judoszem wspomina w dziennikach obejmujących lata 1597-1635 skoczowski burgrabia Jan Tilgner. Podobne pochody znane były także w okolicy. Jeszcze w latach 60. XX w. odbywały się m.in. w pobliskich Ochabach i Strumieniu. Teraz pozostał tylko Skoczów.
Orawski podaje, że Judosz w towarzystwie ministrantów i dzieci z postnymi klekotkami obchodził niegdyś miasto przez cały Wielki Tydzień dwa razy dziennie. Wyruszał z farskiej, czyli należącej do parafii, szkoły u podnóża Kaplicówki (wzgórza w Skoczowie – PAP), by spłonąć na jej szczycie w Wielką Sobotę. Nieco później utrwalił się zwyczaj chodzenia jedynie w Wielki Piątek i Wielką Sobotę, czyli po wielkoczwartkowym, tzw. zawiązaniu dzwonów.
Zwyczaj kultywowany był - z przerwą na okupację - do lat 60. minionego stulecia. Jeden z młodych wikarych uznał go wówczas za szkodliwy dla Kościoła przejaw pogaństwa. Został wskrzeszony kilkanaście lat później.
Dawniej, zanim Judosz przeszedł ulicami miasta, o północy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek, kultywujący tradycję skoczowianie zanurzyli się w przepływającej przez miasto Wiśle. Nawiązywali w ten sposób do przejścia Chrystusa przez Cedron. Po rześkiej kąpieli należało wypić kieliszek wódki tatarczówki. Była to także pamiątka męki chrystusowej, gdyż trzeba było dużo samozaparcia, żeby przełknąć parę kropli tego ostrego i gorzkiego eliksiru, przypominającego o occie z żółcią, którą podali Chrystusowi jego oprawcy.