Logo
Recenzje

Przedmioty za mgłą

2.05.2026, 12:12 Wersja do druku
„Martwe natury” w reż. Elsy Revcolevschi w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Szymon Białobrzeski w Teatrze dla Wszystkich.

fot. HaWa/ mat.teatru

Ocena recenzenta/tki:(5/10) – średni

Revcoleschi zaprasza widzów do spektaklu, w którym mają szansę wejść w rolę detektywów – idąc od śladu do śladu, poznać zagubioną w czasie historię łódzkiego hotelu oraz spotkać się z ludźmi, którzy owe ślady pozostawili.

Ci ukrywają się jednak gdzieś między przedmiotami porozrzucanymi po hotelowym pokoju – złapanie ich to nie lada wyzwanie, tym bardziej że pokój nieustannie zmienia swoją tożsamość. Co gorsze, przedmioty stają się narzędziem współczesnego dyskursu, indywidualnych emocji, przez co pamięć historyczna powoli płowieje.

Największą zaletą spektaklu jest to, jak bardzo wierzy w przestrzeń, a konkretniej – jak próbuje oddać ją za pomocą środków formalnych. Światło Moniki Stolarskiej nie tylko pomaga opowiedzieć historię, ale buduje nastrój miejsca – zmienny w zależności od czasu. Artystka szczególnie dobrze wykorzystuje światło diegetyczne. Mgliste ciepło lamp, refleksy na wiekowej ścianie, dogasająca zapałka czy niepokojący chłód recepcji dają wrażenie przestrzeni przytulnej, ale tajemniczej, onirycznej.

Revcoleschi dokonuje inwersji czasowej, żeby zderzyć ze sobą historie z różnych porządków. Tym sposobem jeden pokój mieści ukrywaną Żydówkę, plan filmu pornograficznego, wystawę, zwłoki i wiele innych znaków obecności, których możemy się tylko domyślać. Problem w tym, że sama metoda mieszania wątków jest niezwykle mglista, a bohaterki portretowane są bardzo szczątkowo. Czasami trudno stwierdzić, czy aktorka jest przypisana do kilku ról, czy reprezentuje płynną tożsamość jednej osoby. Coś, co teoretycznie mogłoby być grą z obecnością postaci, wydaje się czasami bałaganem.

Bywają jednak momenty trafnej ironii, szczególnie pod koniec, kiedy reżyserka filmów dla dorosłych wchodzi do pokoju w pasiastej piżamie. Skandaliczne? Może, ale czy to w ogóle jej ubranie? Czy to nadal reżyserka? Czy skandaliczne nie jest już to, z jaką niedbałością traktuje się relikwie czasu, jakimi wypełniony jest pokój?

Zestawienia reżyserki stawiają niekiedy słuszne pytania, ale zbyt rzadko próbują na nie odpowiedzieć. Brakuje koncepcji wyrazistszej, bardziej angażującej. Może warto byłoby rozważyć klarowne zarysowanie wątków, a następnie nałożenie ich na siebie niczym w słynnym „Tangu” w reżyserii Zbigniewa Rybczyńskiego. Co jeszcze bardziej kuszące – Revcoleschi mogłaby się skupić bardziej na przedmiotach – eksponować je pojedynczo i opowiadać historię ich oczami, trochę uporządkować narrację. W praktyce przedmioty są świadkami wydarzeń, ale zepchniętymi na drugi plan. Brakuje zabiegu odpowiadającego filmowemu detalowi, przybliżeniu się do istoty obiektu, a nie tylko zmienianiu ich położenia. Bez „detalu” przedmiotowi trudno stać się nośnikiem pamięci – jest zaledwie elementem scenografii. Doceniam jednak krótkie wymiany zdań na temat łóżka w pokoju czy pogawędki o zabytkowych rekwizytach z walizki – próbują werbalnie podbudować wątłą refleksję.

Dużo gorzej wypadają monologi. Do wypowiedzi wkrada się patos, który burzy relacje między kobietami. To duży problem – pokój, choć jest pięknie zarysowany światłem, szeptami czy scenografią, nie może nasiąknąć duchem międzyludzkich interakcji. Często ma się wrażenie, że bohaterki próbują opowiedzieć o wartości przedmiotów, zamiast nadać ją poprzez chwilę swobodnego użycia. Opowieść o pocztówce z hotelu to za mało – chciałbym ją obejrzeć z każdej strony, poznać jej fakturę, usłyszeć szum fal, może nawet poznać człowieka, którego na niej widać. Teatr daje takie możliwości.

Revcoleschi aspiruje do miana intelektualnej spadkobierczyni Sebalda – zazębia ze sobą wspomnienia, przedmioty, przestrzenie i gdzieś na ich pograniczu szuka prawdy. To zdecydowanie czuła twórczyni, ale jej wrażliwość nie znajduje jeszcze adekwatnej formy – gubi się w chaotycznej narracji, przez co traci wagę przedmiotów, które miałyby nieść pamięć utraconej historii.

Tytuł oryginalny

Przedmioty za mgłą

Źródło:

Teatr dla Wszystkich
teatrdlawszystkich.pl
Link do źródła

Autor:

Szymon Białobrzeski

Data publikacji oryginału:

02.04.2026

Sprawdź także