Już po raz 16: coroczne, subiektywne i multimedialne podsumowanie roku teatralnego na Pomorzu. Lektura i ogląd będą pełne dopiero po otwarciu hotlinków zawierających odniesienia do recenzji i dodatkowych materiałów filmowych.
Obiektywnie: Czytaj i oglądaj najpełniejszy obraz: Raport Życie teatralne na Pomorzu 2025.
O naj najach Gazety Świętojańskiej
Już po raz szesnasty redakcja najstarszego medium obywatelskiego na Pomorzu (rok zał. 2002) podsumowuje rok teatralny w naszym województwie. Staramy się oceniać zjawiska artystyczne możliwie jak najwszechstronniej i najpełniej. Obserwujemy wydarzenia w całym województwie, by dać możliwie jak najobiektywniejszy w swym subiektywizmie osąd. Poznajemy tajniki produkcji, relacji społecznych, finansowania. Staramy się być na bieżąco z trendami, głównie w teatrze polskim, nieobce są nam wydarzenia z innych dziedzin kultury i sztuki, nie tylko w Polsce. Ocenianie spektakli bez znajomości doświadczenia powyższych wydaje się w dzisiejszych czasach absolutnie nieadekwatne i niewystarczające, a nawet niepotrzebne.
Szukamy nowych pomysłów, dzięki którym lepiej, obiektywniej i uczciwiej w swym subiektywizmie będziemy mogli uchwycić fenomen pomorskiego teatru, na który składają się gigantyczne, wysokobudżetowe produkcje z jednej strony i płynące z potrzeby serca oraz wyższej konieczności – spektakle niezależne. Życie teatralne jest dynamiczne, dlatego co roku powstają nie tylko nowe typy, ale i kategorie.
Subiektywnie (wstępniak naczelnego):
Właściwie wszystko jest aktualne ze wstępniaka z zeszłego roku (czytaj tutaj), więc tylko bardzo skrótowo i bardzo subiektywnie o specyfice życia teatralnego na Pomorzu.
To był rok zmian na stanowiskach dyrektorskich, sukcesów Teatru Wybrzeże (aż trzy tytuły premium, co dawno się nie zdarzyło) i coraz droższych biletów eliminujących coraz większą część publiczności. Trzymam kciuki za Martę Miłoszewską, bo wiem jak będzie ciężko, ale żałuję też, że gaśnie pomorsko Adam Nalepa. Zazdroszczę Bydgoszczy, która ma już operę i będzie mieć dom offu, a u nas off zdycha po cichu, choć kilkoro szaleńców nie poddaje się. Cieszę się, że mamy dwa teatry ze ścisłej czołówki krajowej w swojej klasie i trzymam kciuki za następne. Przeglądając repertuary, które w Teatrze Wybrzeże publikowane są z mniej więcej czterotygodniowym wyprzedzeniem, zastanawiam się dla kogo jest teatr i wychodzi mi, że przede wszystkim dla aktora, a chciałbym żeby też dla widza jak w przypadku Teatru Muzycznego czy Opery Bałtyckiej. Coraz rzadziej widzę staranność w grze aktorów pędzących za reklamami czy epizodami w serialach, kreacje zdarzają się incydentalnie. Cieszę się z trwającej tak jak w całej Polsce mody na teatr, ale martwią mnie szczególnie dwie rzeczy: znaczenie społeczne teatru jako świadectwa czasu i nasz prowincjonalizm. Rozumiem, że potrzebna jest rozrywka, ale teatr nie dostarcza mi żadnej odpowiedzi na najważniejsze pytania dzisiejszych czasów; jest bezpieczny, wprawdzie coraz lepszy technicznie, ale przede wszystkim estetyzujący i bezpieczny. To za mało, by traktować go społecznie, wspólnotowo jako najważniejszą ze sztuk. Gdzieś tam za rzeką, za lasem kształtuje się w Polsce nowy teatr, ale bez nas. Zero dyskursu po książce Igi Dzieciuchowicz, zero reakcji na grillowanie „starych”, zero reakcji na brutalny atak „młodych” niepoparty jakością artystyczną. To żaden spór budujący, tylko wyrzynanie nieswoich i robienie miejsca dla swoich. Intelektualnie jesteśmy niemowami…
Naj, naj, naj w pomorskim teatrze w roku 2025
Zobacz także naj naje z poprzednich lat: 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023, 2024
Nominujący: Beta Baczyńska (BB), Katarzyna Wysocka (KW), Piotr Wyszomirski (PW) – piszący w Gazecie Świętojańskiej oraz: Gosia Pietrzak (GP), Joanna Sadowska (JS) i Waldemar Tomczak (WT).
Spektakle
Najlepszy spektakl: „Memling, czyli historia końca świata” Teatru Wybrzeże (BB, KW, JS, WT)
Angażujące zmysły i emocje hybrydowe widowisko z pogranicza plastyki i teatru, w którym na naszych oczach „malowana” jest – z niezwykłą dbałością o szczegóły! – apokalipsa z obrazu Memlinga; przerażająca i groteskowa, przypominająca o różnych wariantach Kresu i demaskująca naszą wobec niego bezradność (JS).
Nienachalny dowcip, precyzja scenograficzna i kostiumowa, perspektywa i plastyczność (KW).
„Nosferatu” Teatru Wybrzeże (JS, WT)
„Filmowe” dzieło sceniczne, za sprawą którego wkraczamy w świat Ciemności; spektakl dopracowany estetycznie, zachwycający warstwą wizualną i perfekcyjnie wykorzystujący architekturę Dużej Sceny oraz jej teatralną maszynerię (JS).
„Głos Potwora”, koprodukcja Opery Bałtyckiej, Festiwalu Malta i Narodowe Centrum Kultury (PW)
„Głos Potwora” udowadnia, że opera nie musi mieć kiczowatego libretta, że solista nie musi ciągle zerkać na dyrygenta, że śpiewak może być prowadzony przez reżysera, który ma koncepcję i oryginalne pomysły, że chór może zagrać, a nie tylko stać. Że emocjonalność może być wiarygodna i… realistyczna, gdy koncepcja muzyczna i wokalna współgrają ze sobą i uzupełniają. Że może zaskakiwać i chwytać za gardło na początku i puścić dopiero na końcu. Więcej tutaj
„Potop” Teatru Wybrzeże (GP)
Najlepszy spektakl dramatyczny: „Memling” (BB, KW)
„Brytanik” Teatru Wybrzeże (WT)
Najlepszy spektakl komediowy: „Potop” (BB, GP, WT, PW)*
redakcja zainspirowana zaklasyfikowaniem filmu „One battle after another” w Złotych Globach do kategorii komedia/musical postanowiła traktować „Potop” jako komedię, mimo odmiennego zdania dwóch osób typujących
Nominacja: „Pod kapeluszem” Bałtyckiego Teatru Różnorodności (GP)
Najlepszy spektakl muzyczny: „Głos Potwora” (KW, PW)
„Niech no tylko zakwitną jabłonie” (BB, WT), „OMG! O Mitach Greckich” Teatru Komedii Valldal (GP), „Wanożnicë” Państwowego Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego (PW) więcej tutaj
Najlepszy spektakl teatru tańca:
„Cień” h.art company (KW)
Przejmujące momentami sceny zbiorowe przechodzą płynnie w pojedyncze obrazy tanecznych duetów. Spektakl zaczyna się od umownej nagości, kończy umownym zniewoleniem. Klamrą jest taniec umownego Arlekina, którego błazenada zapowiada raczej liniowy tragizm, od którego nie ma ucieczki. Całość wpisana w rozmyślania nad przemocą wobec jednostki i zbiorowości, które uległy bezwolnej bierności. Można ten spektakl rozumieć jako rozprawę nad poczuciem lęku i zagrożenia, jakie towarzyszą nam obecnie (KW) więcej tutaj.
Najlepszy spektakl offowy: „Kto zabił w Konitzville” Teatru Gdynia Główna (BB)
„Cienie. Scenariusz prosto z piwnicy” absolwentów Akademii Muzycznej w Gdańsku (JS)
Najlepszy spektakl dla dzieci/młodzieży:
Bibuła w tapczanie, Miejski Teatr Miniatura (KW)
Bogactwo wspomnień i wyobraźni złożyły się na niebanalną, zabawną i podaną w przyswajalnej dawce opowieść o tęsknocie za normalnością i wolnością. Niczym w pigułce zawarto koncepcję i efekty podziału Europy na Zachód i Wschód, powstanie wolnego związku zawodowego Solidarność, genezę stanu wojennego, historię okrągłego stołu i przemian ustrojowych. Wkłuto też delikatne szpileczki w mitologię dziejów powiązaną z Lechem Wałęsą, potraktowanego nie tylko jako „wybrańca”, ale również jako człowieka o przysłowiowych już cechach charakteru. Wszystko w sposób urokliwy, bajkowy i metatekstowy (KW) więcej tutaj.
„Pchła szachrajka” Teatru Wybrzeże (WT), „OMG! O Mitach Greckich” (GP).
Nominacje: Nowe szaty cesarza, Miejski Teatr Miniatura (KW).
Bardzo pozytywne zaskoczenie podejściem reżysera do materii scenograficznej i lalkowej – stworzono nie tylko atrakcyjną pudełkową scenografię zasadzającą się o technikę i technologię używaną do dzisiaj w tradycyjnym teatrze japońskim, dodając typowe dla Europejczyka wizualizacje góry Fuji czy kwiatów wiśni, ale zaprezentowano kilka rodzajów dawno nieoglądanych lalek w teatrze lalkowym (uśmiech). Szkoda, że Paweł Szkotak nie nadpisał tekstu, gdyż w niektórych momentach poszerzyłoby to ogólną wymowę spektaklu – rób tak, jak czujesz, miej odwagę do wyrażania siebie nawet wtedy, gdy się jest w mniejszości (KW).
Najlepszy spektakl zewnętrzny: „Elizabeth Costello. Siedem wykładów i pięć bajek z morałem” Nowego Teatru w Warszawie na XII Wybrzeżu Sztuki (JS, KW)
Rozpisanie postaci tytułowej na sześć ciał i sześć głosów – aktorski popis Ewy Błaszczyk, Małgorzaty Hajewskiej-Krzysztofik, Mai Ostaszewskiej, Moniki Niemczyk, Mai Komorowskiej i Andrzeja Chyry – sposobem na wyrażenie refleksji o relacji artysty ze światem, o granicach twórczości, o przemijaniu… Bardzo osobisty spektakl Krzysztofa Warlikowskiego (JS).
Sceny z życia małżeńskiego” Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie na Wybrzeżu Sztuki (WT)
„Balkony – pieśni miłosne” Teatru Polskiego w Podziemiu na XII Wybrzeżu Sztuki (JS)
Utrzymany w typowej dla Krystiana Lupy powolnej, onirycznej narracji, pełen podskórnych napięć i gęsty od znaczeń spektakl, po którym dźwięczy w głowie finałowe zdanie: „Kiedy umrę, zostawcie balkon otwarty”… (JS)
Najlepszy spektakl zewnętrzny off: „Wszyscy jesteśmy Ryszardami. Ekshumacja 2000” Grupy AZBEST w koprodukcji z Gdańskim Teatrem Szekspirowskim
Dobrze zagrany, ironiczny, pełen czarnego humoru spektakl, którego twórcy, wykorzystując zestawienie historycznej postaci Ryszarda III z jego literackim sobowtórem, ukazują, jak łatwo można stać się ofiarą narzuconych narracji; zasłużona nagroda w Konkursie SzekspirOFF na 29. Festiwalu Szekspirowskim (JS).
Najgorszy spektakl: „Wchodzi duch”, koprodukcja Teatru Szekspirowskiego i Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie (JS, WT)
Zaczerpnięty z szekspirowskiego „Hamleta” pomysł konfrontacji z duchem ojca jest interesujący przez pierwsze 15 minut spektaklu, potem – choć aktorzy dwoją się i troją – ze sceny wieje nudą (JS).
„Pchła szachrajka” Teatru Wybrzeże (KW)
Za brak pomysłu na konwencję teatru dla dzieci, sztuczność formuły w odniesieniu do tekstu (wyboru tekstów), gry aktorów, identyfikacji rodzajowej, niesmaczne puszczanie oka do dorosłego widza, który z niedowierzaniem może zastanawiać się, dlaczego na spektaklu są dzieci. Komentarze widzów małych i dużych po spektaklu – bezcenne! (KW).
„Żeglarz” Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni (BB)
Nie mogę tego napisać, bo dostanę zakaz wejścia, a mieszkam w promieniu 5 km od teatru (GP)
Aktorki i aktorzy
Specjalne wyróżnienie:
Zespół Zbawionych / Potępionych – „Memling, czyli historia końca świata” Teatru Wybrzeże: Justyna Bartoszewicz (Zbawiona I) , Cezary Rybiński (Zbawiony I), Katarzyna Dałek (Potępiona I), Marzena Nieczuja Urbańska (Potępiona II), Grzegorz Gzyl (Potępiony I) (JS)
Zespół aktorek „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (PW)
Do castingu zgłosiło się 200 spragnionych udziału w spektaklu Kościelniaka, ale tylko 14 (dwie obsady) dostąpiło zaszczytu pracy z reżyserem i choreografem. Wszystkie występujące na premierze zasługują na szczere komplementy: Joanna Sokołowska (Entrepreneur), Maria Majewska (Gość, który płaci), Matylda Wojsznis (Amant), Aniela Turkot (Kokota Mimi), Julia Pawlak (Rebeka), Katarzyna Pałka (Maniusia) i Anna Grochowska (Buba). Wykonawczynie grały, jakby od tego zależał los świata; taniec, ruch, tempo – nie tylko bez zarzutu, ale z energią niecodzienną nawet w gdyńskim Muzyku. Mateusz Pietrzak (choreografia) wykonał wielką pracę, za którą na pewno będą tęsknić uczestniczki słupskiego spotkania (PW) więcej tutaj.
Studenci Akademii Muzycznej w Gdańsku w spektaklu „Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu” Teatru Niedużego (GP)
Najlepsza aktorka w roli głównej w spektaklu dramatycznym:
Magdalena Gorzelańczyk „Memling”, Katarzyna Kaźmierczak „Z miłości” Teatru Wybrzeże (WT), Dorota Kolak „Brytanik” (JS)
Najlepszy aktor w roli głównej w spektaklu dramatycznym: Robert Ciszewski „Nosferatu” (JS, WT) i „Brytanik” (JS)
Piotr Biedroń „Brytanik”, Jan Jakub Monowid „Głos Potwora” (PW), Gerhard Siegel „Salome” Opery Bałtyckiej (PW), Michał Jaros „Memling” (BB)
Najlepsza aktorka w roli drugoplanowej w spektaklu dramatycznym:
Marzena Nieczuja Urbańska „Memling” (BB), aktorski duet: Magdalena Gorzelańczyk i Katarzyna Z. Michalska „Memling” (JS)
Najlepszy aktor w roli drugoplanowej w spektaklu dramatycznym: Robert Ninkiewicz „Nosferatu” (JS, PW), Grzegorz Gzyl „Memling” (BB, JS)
Piotr Łukawski „Z miłości” (WT), Jarosław Tyrański „Brytanik” (JS)
Najlepszy aktor w roli pierwszoplanowej w komedii lub musicalu: Piotr Witkowski „Potop” (BB, GP, JS, PW)
Nataniel Czerkas „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Najlepsza aktorka w roli pierwszoplanowej w komedii lub musicalu: Katarzyna Borkowska „Potop” (BB, GP, PW)
Ensemble dziewczyn z „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (GP)
Najlepszy aktor w roli drugoplanowej w komedii lub musicalu: Grzegorz Gzyl, „Potop” (GP, JS), Robert Ninkiewicz, „Potop” (JS, PW)
Jakub Nosiadek „Potop” (BB), Jędrzej Gierach „Producenci” (PW)
Najlepszy na placu był Jędrzej Gierach, w roli Carmen Yoli – menedżera¬ki De Billa: swobodny¬a scenicznie, zbudował¬a seksualność postaci delikatną kreską w przeciwieństwie do swego szefa, a do tego celnie dobrane kostiumy i fryzura (PW) więcej tutaj.
Najlepsza aktorka w roli drugoplanowej w komedii lub musicalu: Dorota Androsz „Potop” (GP, WT, PW)
Mariola Kurnicka w „Nerwicy natręctw” Teatru Muzycznego, Maja Gadzińska „Producenci”, Katarzyna Pałka „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (GP)
Najciekawszy debiut: Marek Puchowski „Nosferatu” (JS, WT)
Joanna Sokołowska „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (PW), Weronika Kozłowska „Gdybym był dorosły” Miejskiego Teatru Miniatura (KW), Maksym Androszczuk „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Marek Puchowski – debiutujący na deskach Teatru Wybrzeże w marcu 2025 roku, swoją obecność zaznaczył wyraźnie rolą hrabiego Orloka w „Nosferatu” (JS)
Nad tą wyliczanką pochwał stoi Joanna Sokołowska. Jej Entrepreneur to kreacja godna najlepszych ujawnień od Joela Greya w kategorii międzynarodowej począwszy a na naszym ryneczku lokalnym Pana Piotrusia (Piotr Fronczewski w kabarecie Olgi Lipińskiej) skończywszy. Sokołowska ma doskonałą dykcję i artykulację, mogłaby prowadzić licytacje w Teksasie albo, lekko ziewając z nudów, wyścigi Formuły 1. Mimo młodego wieku jest już bardzo świadoma gestów, panuje niepodzielnie nad sceną i widownią, nie ucieka wzrokiem tylko przyciąga. Elastyczna to mało powiedzieć: wygina swoje ciało niczym Nadia Comaneci na równoważni, jakby nie miała kręgosłupa a jeno nić łączącą całość. To była przeogromna przyjemność obserwować słupskiego Entrepreneura / Organizatora w akcji. Szkoda, że na razie sukces nie przekuje się w etat w Nowym, ale z taką wizytówką powinna znaleźć dobre miejsce dla rozwoju swego nieprzeciętnego talentu – mocno ściskam kciuki! (PW) więcej tutaj.
Weronika Kozłowska – Czasami „przekombinowane” spektakle dla dzieci odbijają się od widzów i natrafiają na opór materii. Wiąże się to głównie z przeintelektualizowanym formatem przedstawienia. Tym razem, mimo wykonania ogromnej pracy koncepcyjnej polegającej na połączeniu pomysłów i tekstów aktorów oraz propozycji przedszkolaków – powstała lekka w formie i bardzo przyjemna propozycja sceniczna wykorzystująca proste rozwiązania, zachowująca przy tym atrybuty pełnoformatowego widowiska dla małych dzieci, stało się to także dzięki grze aktorów (KW).
Realizatorzy
Najlepsza reżyseria: Agata Duda-Gracz „Memling” (BB, JS, WT)
Agnieszka Smoczyńska „Głos Potwora” (PW), Michał Siegoczyński „Potop” (PW), Jerzy Snakowski „Straszny Dwór” Opery Bałtyckiej (KW), Tomasz Czarnecki za II akt „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Mariusz Grzegorzek „Nosferatu”
Zgodnie z przedpremierową zapowiedzią reżysera, „Nosferatu” jest przedstawieniem hipnotyzującym publiczność. Ale tylko pozornie to pełna grozy historia o wampirach; przemyślana koncepcja artystyczna – reżyser odpowiada także za opracowanie muzyczne, reżyserię świateł i wizualizacje – sprawia, że staje się ona platformą implikowanych sensów filozoficznych (JS).
Najlepsza dramaturgia/scenariusz: Mariusz Grzegorzek „Nosferatu” (JS, WT)
Agata Duda-Gracz „Memling” (BB), Robert Bolesto „Głos Potwora” (PW), Mariusz Babicki „Cienie” (GP)
Choć inspiracją dla Roberta Bolesto był życiorys Solomona Perela i film „Europa, Europa” Agnieszki Holland, to autor libretta rozszerzył i zuniwersalizował opowieść poprzez poprowadzenie narracji opartej dość swobodnie na mitologii. Uzyskany dzięki temu patos jest wielowymiarowy, opowieść ucieka przed zaszufladkowaniem, ale główny komunikat jest czytelny: każda wyjątkowość, inność, nieprzystawalność jest zawsze śmiertelnie zagrożona bez względu na czas i pozorny spokój – Zły nigdy nie zasypia, co najwyżej ucina sobie mikrodrzemkę jak żyrafa (PW).
Najlepsza muzyka oryginalna: Maja Kleszcz i Wojtek Krzak „Memling” (BB, JS, WT, KW)
Alek Nowak „Głos Potwora” (PW), Olo Walicki „Wanożnicë” (PW), Marcin Rumiński „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Maja Kleszcz i Wojtek Krzak: Muzyka – wykonywana na żywo! – chętnie współpracującego z Agatą Dudą-Gracz duetu muzycznego stanowi ważne uzupełnienie świata zaprezentowanego w spektaklu: tworzy emocjonalne tło, czasem staje się komentarzem do prezentowanych wydarzeń, czasem je interpretuje (JS).
Najlepsza muzyka zaadaptowana:
Nowe aranżacje utworów Niemena/Zauchy/Wodeckiego autorstwa Mateusza Otczyka w programie Kuby Badurki „NieZaWodny” (GP)
Najlepsza piosenka:
„Kontrabas” (Walicki/Tymański) „Wanożnicë” (PW), „Jeśli masz coś” „Producenci” (BB), ABBA w „Potopie” (WT)
wyróżnienie na 100-lecie: „STOMP portowo-stoczniowy” Koncert Sylwestrowy 2025 w Teatrze Muzycznym w Gdyni (PW)
„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Najlepsza choreografia: Mateusz Pietrzak „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (BB, GP, PW)
Agata Duda-Gracz „Memling” (JS)
Choreografia ruchu scenicznego wypada najciekawiej w tych momentach, gdy na oczach widza powstają obrazy – Memlinga, Vermeera, braci Limbourg, van Eycka… Fascynująca jest obserwacja „procesu tworzenia”: ustawianie się aktorów w odpowiedniej relacji wobec siebie, przyjmowanie określonej pozy, oświetlanie kompozycji… Ruch zastępuje pędzel, jest narzędziem kreacji (JS).
Najlepsza scenografia: Agata Duda-Gracz „Memling” (BB, JS, WT, KW)
Jagna Janicka „Nosferatu” (JS, WT), Jagna Dobesz „Głos Potwora” (PW), Mariusz Napierała „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (PW), Kalina Konieczny „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Agata Duda Gracz „Memling”: Scenografia imponuje rozmachem, zachwyca rozwiązaniami przestrzennymi, sposobem komponowania scen, użyciem barw… Powstało dzieło, w którym granice między teatrem i malarstwem zacierają się, a języki obu sztuk przenikają… (JS)
Jagna Janicka „Nosferatu”: Przemyślana koncepcja scenograficzna stanowi dopełnienie reżyserskiego pomysłu. Szczególne wrażenie robią, umieszczone na dolnym – co ma symboliczne znaczenie! – poziomie, mroczne wnętrza zamku hrabiego Orloka (JS).
Najlepsze kostiumy: Agata Duda-Gracz „Memling” (BB, WT, KW)
Hanna Wójcikowska-Szymczak za „Nosferatu” (WT, PW), Aneta Suskiewicz „Producenci” (PW), Kamila Bukańska „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (PW), Kalina Konieczny „OMG! O Mitach Greckich” (GP)
Najlepsze światło: Cezary Studniak „Memling” (BB, WT, KW)
Mariusz Grzegorzek „Nosferatu” (JS, PW), Katarzyna Łuszczyk „Niech no tylko zakwitną jabłonie (GP)
Mariusz Grzegorzek „Nosferatu”: Perfekcyjne wykorzystanie ciemności i światła w funkcji estetycznej, dramaturgicznej i symbolicznej (JS)
Najlepsze wizualizacje: Mariusz Grzegorzek „Nosferatu” (BB, JS, WT, PW)
Natan Berkowicz „Głos Potwora” (PW)
Mariusz Grzegorzek „Nosferatu”: Dynamiczne, dziwne, niepokojące obrazy – w połączeniu z mrokiem i dźwiękiem – tworzą osobliwy klimat spektaklu i podsuwają symboliczne sensy (JS).
Największe wrażenie robią wizualizacje, reżyser dopowiada sensy obrazami, tworząc z nich najważniejszą warstwę widowiska. Monochromatyczne grafiki tworzą klimat, widzów przyzwyczajonych do pudełkowej sceny musi zachwycać skala projekcji obejmujących całą przestrzeń (PW) więcej tutaj.
Najlepszy dźwięk (audiosfera): Marcin Raatz, Joanna Gorycka „Nosferatu” (JS, WT, PW)
Najlepszy plakat: Szymon Szymankiewicz „Nosferatu” (GP, WT), Michał Tatarkiewicz „Potop” (JS, PW), Kamila Rauf-Guzińska „Niech no tylko zakwitną jabłonie” (KW, BB)
Michał Tatarkiewicz („Potop”): Proste, wizualne znaki podkreślają prowokacyjny – i polemiczny wobec literackiego pierwowzoru – charakter spektaklu, w którym ocenie podlegają narodowe mity i ich wpływ na naszą tożsamość (JS).
Kaja Renkas „Z miłości” (KW), Jacek Staniszewski 24. Międzynarodowy Przegląd Teatralny Masska (KW), Kalina Konopińska „Wanożnice” (BB)
Najlepsza scena:
Wiosna Hitlera „Producenci” (PW), „Memling” ex aequo „Nosferatu” – w każdym po kilka scen (WT)
Najlepszy festiwal/przegląd: Wybrzeże Sztuki (GP, JS, WT)
Baltic Opera Festival (KW)
Najciekawszy koncept:
Wykorzystanie możliwości nowej sceny w „Nosferatu” (JS)
„Świątecznie” – w końcu koncert świąteczny w Teatrze Muzycznym (GP)
Baltic Opera Festival (KW)
„Nosferatu” – zamek oraz wizualizacja miasta na widowni (WT)
„Memling” – całość (WT)
Specjalne wyróżnienie w kategorii „teatr zaangażowany, czyli ideolo”:
Wokół teatru
Wydarzenie roku: Powrót „Wybrzeża Sztuki” (JS, WT)
Baltic Opera Festival (KW)
Człowiek teatru / Osobowość:
Agata Duda Gracz (WT)
Tomasz Konieczny i Romuald Wicza-Pokojski (PW)
Duet Tomasz Konieczny i Romuald Wicza-Pokojski podniósł działania Opery Bałtyckiej na najwyższy poziom: zapewnili kilkuletnie, godne finansowanie Baltic Opera Festival i osiągnęli największy postęp w staraniach o nową, godną siedzibę Opery Bałtyckiej (PW).
Nadzieja:
Nadal czekanie na pierwszą poważną premierę za nowej dyrektorki w Teatrze Miejskim w Gdyni (GP)
Nowa dyrekcja w Teatrze Miejskim w Gdyni (PW)
Marek Puchowski „Nosferatu” (WT)
Skoro powróciło Wybrzeże Sztuki, może powróci też R@Port… (JS)
Najciekawsze wydarzenie w teatrze amatorskim:
Skandal/nieporozumienie/kontrowersja:
Skandal w wersji humorystycznej: uznanie przez gdańskich urzędników nagich ciał z obrazu Memlinga za obraz gorszący; burza wokół artystycznej cenzury stała się najlepszą reklamą dla przedstawienia (JS)
Stopniowe umieranie Teatru Szekspirowskiego! (WT)
Większe i mniejsze rozczarowania/smutki:
Smuteczek wynikający z coraz rzadszych wizyt w Teatrze Szekspirowskim, co wiąże się ze zmianami w jego funkcjonowaniu (JS)
„Złote płyty” na Wybrzeżu Sztuki (WT)
Ogólnie dość słaby artystycznie sezon Muzycznego w Gdyni (i zejście „Something rotten” ogłoszone miesiąc przed – to mogło i być nieporozumienie, ale już się przyzwyczaiłam). Przed „Wanożnicami”, jako spektaklem dyplomowym w reżyserii Szyngiery, miałam duże oczekiwania, ale personalnie nie przemówiły do mnie i to też mój smutek (GP)