Niemiecki krytyk Dieter Topp po obejrzeniu „Pana Tadeusza” na Kraków Fest 2026, Międzynarodowym Festiwalu Monodramu, nazwał wykonawcę, Mateusza Nowaka, królem polskiego monodramu. Porównał jego pozycję w polskim teatrze jednego aktora do pozycji króla monodramu brytyjskiego, którym w jego przekonaniu jest Pip Utton. To coś więcej niż komplement, bo oznacza, że epos Adama Mickiewicza przemówił do krytyka, który nie zna języka polskiego, a mimo to odczuł jego urodę. Pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”.
Tytuł oryginalny
Teatr jednego aktora wraca do Krakowa
Źródło:
„Przegląd” nr 23