Informacja śmierci Mirka Kowalczyka i o tym, że spoczął na Cmentarzu Wolskim w Warszawie pojawiła się w mediach niemal trzy tygodnie po fakcie. Smutno mi, że już nigdy go nie spotkam. Żegnaj Mirku! - pisze Rafał Dajbor.
Inne aktualności
- Warszawa. Pogrzeb aktorki i piosenkarki Joanny Rawik odbędzie się 8 września 21.08.2026 20:14
- Ostroszowice. Wolność zaczyna się w nas. Międzynarodowy projekt „Freedom” 21.08.2026 15:54
- Kraków. „Głupia gęś”: premiera Zofii Żwirblińskiej w Teatrze KTO 21.08.2026 15:54
- Szczecin. „80 decybeli” w Kanie – premierowy spektakl o prawie do ciszy i kosztach życia w hałasie 21.08.2026 15:46
- Kielce. Teatr Żeromskiego ogłasza pierwszą premierę sezonu 2026/27 21.08.2026 14:29
- Chełmno. 12 instalacji na Festiwalu Światłoczułym 21.08.2026 13:49
- Toruń. Premiera młodzieżowych „Czterech historii w powietrzu”, w ramach warsztatów Lato w Horzycy 21.08.2026 13:31
-
Warszawa. „Ekstasis. Oko niczyje”. Otwarta Scena IT
21.08.2026 13:00
- Warszawa. „Bardini” Grzegorza Kozaka. Biografia wybitnego aktora, reżysera i pedagoga już w księgarniach 21.08.2026 12:45
-
Warszawa. Nabór do programu Partnerki i Partnerzy Teatroteki Szkolnej
21.08.2026 12:30
-
Warszawa. „Letni dzień” Sławomira Mrożka według Teatru Klasyki Polskiej
21.08.2026 12:20
- Warszawa. Głos lektora wykorzystany przez AI bez zgody. Sąd wyznaczył kolejny termin 21.08.2026 12:09
- Turcja. Praca polskich artystek na prestiżowym festiwalu 21.08.2026 11:52
- Zielona Góra. Międzynarodowy festiwal sztuk performatywnych i cyrkowych Busker Tour 21.08.2026 11:08
Poznałem Mirka Kowalczyka w 2016 roku, gdy poprosiłem go o wypowiedź o Mariuszu Gorczyńskim na moją stronę internetową. Zgodził się natychmiast. Spotkaliśmy się w nieistniejącej już kawiarni przy Moście Poniatowskiego na Powiślu. Na to miejsce spotkania Mirek przystał szczególnie chętnie. Już na początku rozmowy zaznaczył, że pochodzi z Powiśla, że tu właśnie mieszkał przez wiele lat, że na Powiślu mieszkali jego rodzice i dziadkowie.
Mirek okazał się być bardzo fajnym, interesującym rozmówcą. Przegadaliśmy dłuższy czas nie tylko o Gorczyńskim, ale także o dawnych dziejach Teatru Syrena i w ogóle o różnych sprawach związanych z teatrem, telewizją, kinem. Mirek miał na koncie ciekawą aktorską przygodę – to on w 2007 roku w spocie wyborczym PiS-u wypowiadał słynne słowa „Mordo ty moja”, a zaraz potem sparodiował je w spocie wyborczym PO, który reżyserował Jan Kidawa-Błoński. Ten polityczny wątek przyniósł mu specyficzną popularność, o której opowiadał z rozbawieniem.
Urodził się w Warszawie 4 czerwca 1957 roku. Lata 1979-1989 spędził w Teatrze Syrena i choć miał wtedy status adepta (dyplom aktorski uzyskał w 1990 roku), to zagrał w Syrenie kilka dobrych ról, w takich przedstawieniach, jak „Madame Sans-Gene” (reż. Jerzy Gruza, 1982), „Seks i pieniądze” (reż. Witold Filler, 1984), czy „Fredro dla dorosłych” (znane także jako „Piczomira królowa Branlomanii”, reż. Zdzisław Leśniak, 1987). Później pracował na różnych scenach – m.in. w Teatrze Komedia, Teatrze Polskim i Teatrze Narodowym. Współpracował z wielkimi reżyserami – Maciejem Prusem, Jerzym Grzegorzewskim, Kazimierzem Dejmkiem.
Zarówno na scenie, jak i w filmie grywał przeważnie role drugoplanowe i epizodyczne. Na ekranie pojawił się po raz pierwszy w „Najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy”, serialu Jerzego Sztwiertni z 1981 roku. Grał u Krzysztofa Zanussiego, Andrzeja Trzos-Rastawieckiego, Andrzeja Konica, Barbary Sass, Władysława Pasikowskiego, Jana Kidawy-Błońskiego, Konrada Niewolskiego. I oczywiście w bardzo wielu popularnych tasiemcowych serialach – od „W labiryncie” po „Na sygnale”. A także w licznych reklamach.
Informacja śmierci Mirka Kowalczyka i o tym, że spoczął na Cmentarzu Wolskim w Warszawie pojawiła się w mediach niemal trzy tygodnie po fakcie. Smutno mi, że już nigdy go nie spotkam. Żegnaj Mirku!