Informacja śmierci Mirka Kowalczyka i o tym, że spoczął na Cmentarzu Wolskim w Warszawie pojawiła się w mediach niemal trzy tygodnie po fakcie. Smutno mi, że już nigdy go nie spotkam. Żegnaj Mirku! - pisze Rafał Dajbor.
Inne aktualności
-
NOWY Raptularz: W Archiwum
05.10.2026 19:06
-
Tarnów. Program XVI Festiwalu Mała Talia 2026 w Teatrze Solskiego
05.10.2026 16:10
- Lublin. Premiera unikalnego wydania manuskryptu II części „Dziadów” i spotkanie z redaktorkami książki 05.10.2026 16:02
- Warszawa. Wystawa „Rewolucja, która się odbyła… 21 lat Teatru 21” 05.10.2026 15:58
- Białystok. W Akademii Teatralnej zainaugurowano rok akademicki 2026/2027 05.10.2026 15:32
- Rzeszów. Od 3 do 5 tys. zł stypendium dla młodych twórców z osiągnięciami 05.10.2026 15:31
- Internet. „Janusz Korczak i jego Król Maciuś Pierwszy” – premiera lekcji on-line na TVP.VOD 05.10.2026 14:49
- Szczecin. Osiem nominacji dla Teatru Polskiego w plebiscycie teatralnym „Bursztynowy Pierścień” 05.10.2026 14:42
- Kraków. Pamięć wody. Odyseja Nowohucka 2026 w Łaźni Nowej 05.10.2026 14:35
- Kraków. Jutro wernisaż wystawy „Byłem asystentem Tadeusza Kantora. Andrzej Wajda" w Cricotece 05.10.2026 14:29
- Warszawa. „Przed wschodem / przed zachodem” z Teatru WARSawy w Instytucie Teatralnym 05.10.2026 14:25
- Toruń. „Dziób w dziób” wraca na afisz Teatru Baj Pomorski 05.10.2026 14:03
-
Gdynia. Finał 19. Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. Czytania sztuk finałowych – od 21 października
05.10.2026 12:21
-
Warszawa. Gdzie przebiegają granice teatru dla młodej publiczności? Międzynarodowa debata w ramach festiwalu KORCZAK DZISIAJ
05.10.2026 12:03
Poznałem Mirka Kowalczyka w 2016 roku, gdy poprosiłem go o wypowiedź o Mariuszu Gorczyńskim na moją stronę internetową. Zgodził się natychmiast. Spotkaliśmy się w nieistniejącej już kawiarni przy Moście Poniatowskiego na Powiślu. Na to miejsce spotkania Mirek przystał szczególnie chętnie. Już na początku rozmowy zaznaczył, że pochodzi z Powiśla, że tu właśnie mieszkał przez wiele lat, że na Powiślu mieszkali jego rodzice i dziadkowie.
Mirek okazał się być bardzo fajnym, interesującym rozmówcą. Przegadaliśmy dłuższy czas nie tylko o Gorczyńskim, ale także o dawnych dziejach Teatru Syrena i w ogóle o różnych sprawach związanych z teatrem, telewizją, kinem. Mirek miał na koncie ciekawą aktorską przygodę – to on w 2007 roku w spocie wyborczym PiS-u wypowiadał słynne słowa „Mordo ty moja”, a zaraz potem sparodiował je w spocie wyborczym PO, który reżyserował Jan Kidawa-Błoński. Ten polityczny wątek przyniósł mu specyficzną popularność, o której opowiadał z rozbawieniem.
Urodził się w Warszawie 4 czerwca 1957 roku. Lata 1979-1989 spędził w Teatrze Syrena i choć miał wtedy status adepta (dyplom aktorski uzyskał w 1990 roku), to zagrał w Syrenie kilka dobrych ról, w takich przedstawieniach, jak „Madame Sans-Gene” (reż. Jerzy Gruza, 1982), „Seks i pieniądze” (reż. Witold Filler, 1984), czy „Fredro dla dorosłych” (znane także jako „Piczomira królowa Branlomanii”, reż. Zdzisław Leśniak, 1987). Później pracował na różnych scenach – m.in. w Teatrze Komedia, Teatrze Polskim i Teatrze Narodowym. Współpracował z wielkimi reżyserami – Maciejem Prusem, Jerzym Grzegorzewskim, Kazimierzem Dejmkiem.
Zarówno na scenie, jak i w filmie grywał przeważnie role drugoplanowe i epizodyczne. Na ekranie pojawił się po raz pierwszy w „Najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy”, serialu Jerzego Sztwiertni z 1981 roku. Grał u Krzysztofa Zanussiego, Andrzeja Trzos-Rastawieckiego, Andrzeja Konica, Barbary Sass, Władysława Pasikowskiego, Jana Kidawy-Błońskiego, Konrada Niewolskiego. I oczywiście w bardzo wielu popularnych tasiemcowych serialach – od „W labiryncie” po „Na sygnale”. A także w licznych reklamach.
Informacja śmierci Mirka Kowalczyka i o tym, że spoczął na Cmentarzu Wolskim w Warszawie pojawiła się w mediach niemal trzy tygodnie po fakcie. Smutno mi, że już nigdy go nie spotkam. Żegnaj Mirku!