22.03.2013 Wersja do druku

Homo dzieciństwo

Jeśli mamy szczerze rozmawiać o prawach gejów do normalnego życia, to zachowujmy się jak w normalnym kraju i dajmy prawo do oceniania gejów też. Dyktat środowisk homoseksualnych musi się spotykać z odporem tak jak pary gejowskie muszą się doczekać praw małżeńskich - pisze Joanna Szczepkowska na marginesie polemiki wokół wywiadu z Grzegorzem Małeckim.

Piszę ten tekst nie jako aktorka i koleżanka Grzegorza Maleckiego, ale jako osoba, która tak jak on, urodziła się i wychowała się w środowisku aktorskim. To przecież dziwi najbardziej Macieja Nowaka i to napiętnował w swoim felietonie w Przekroju. Dziwi go, jak ktoś, kto z pewnością od dzieciństwa ocierał się o środowiska homoseksualne może mieć cokolwiek przeciwko ich obecności w teatrze. Nie widzę powodu komentowania stopnia bezsensu takiej interpretacji wywiadu z Grzegorzem Małeckim. To już on sam zrobił w odpowiedzi na tym forum. Chcę jednak dodać kilka słów od siebie o teatralnym dzieciństwie. Już od pierwszych miesięcy małżeństwa moich rodziców pojawiał się u nich kolega mojego ojca jeszcze ze studenckich czasów. Kazio nie żyje już, ale na pewno nic by nie miał przeciw ujawnieniu jego preferencji, bo tez ich nigdy nie ukrywał. Odkąd sięga moja pamięć, przychodził do nas albo z jakimś ukochanym albo z tragedią po stracie ukochane

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Joanna Szczepkowska

Data:

22.03.2013

Tematy w toku