EN
23.05.2022, 08:50 Wersja do druku

Białystok. Opowieść o mieście, które musiały opuścić. Studentki z Ukrainy przygotowały spektakl

Inne aktualności

Ich uczelnia nie istnieje, została zbombardowana przez Rosjan. Ale kilka studentek Akademii Teatralnej z Charkowa znalazło gościnę i wsparcie wśród społeczności lalkarskiej w Białymstoku i to tutaj twardo kontynuowały naukę przez ostatnie dwa miesiące. A w niedzielę (22 maja) o 18 w Akademii Teatralnej pokażą spektakl - egzamin z piosenki aktorskiej "Nasze miasto".

Z bombardowanego Charkowa do Białegostoku studentki charkowskiej Akademii Teatralnej przyjechały w marcu. Ich uczelnię - Charkowski Państwowy Instytut Sztuki im. P. Kotljarowskiego - zniszczyły bomby, w jednej chwili znikło miejsce ich pracy, nauki, emocji, myśli, lalkarskiego świata.

Akademia Teatralna. Przyjazd do Białegostoku w innych realiach

Ukraińska uczelnia była zaprzyjaźniona z białostocką Akademią Teatralną i Białostockim Teatrem Lalek - studenci charkowskiej szkoły kilka lat temu gościli choćby w Białymstoku na festiwalu szkół lalkarskich.

Nikt nie spodziewał się jednak, że kolejny przyjazd studentów z Charkowa nie będzie radosną wyprawą na międzynarodowy festiwal, a ucieczką przed koszmarem wojny, pociskami obracającymi miasto w perzynę i zabijającymi ludzi. Gdy wojna wybuchła, polskie uczelnie zadeklarowały gotowość pomocy studentom zaprzyjaźnionych uczelni, wśród nich także białostocka Akademia Teatralna, zresztą jako jedna z pierwszych regionie, które wsparły studentów z Ukrainy.

Zaproszenie do Białegostoku przyjęło siedem studentek z Charkowa, dzielnie postanawiając nadal, w środku roku akademickiego, kontynuować naukę w nowym miejscu, nowym kraju, wśród nowych osób, na ile to możliwe, mimo językowej bariery. Zaopiekowało się nimi białostockie środowisko lalkarskie, Akademia Teatralna oddała im swoje mieszkanie służbowe, dziewczyny zaczęły uczestniczyć w zajęciach z polskimi studentami. Jak informowała prorektor Akademii Teatralnej do spraw Filii w Białymstoku prof. Marta Rau - cztery dołączyły do studentów drugiego semestru pierwszego roku, trzy studiują na czwartym roku wydziału aktorskiego.

I to właśnie studentki czwartego roku - Kateryna Bondarenko, Daria Holovchanska i Lesia Pasichnyk pokażą swój spektakl w ramach egzaminu z piosenki aktorskiej.

Akademia Teatralna. Opowieść o mieście

Nie sposób było uciec w nim od traumatycznych doświadczeń wojny. Bo choć spektakl, rodzaj impresji słowno-muzycznej, sięga do ukraińskiej ludowości, tekstów poetyckich napisanych w większości jeszcze przed wybuchem obecnej wojny - to w przejmujących pieśniach, śpiewanych przez ukraińskie studentki, mocno wybrzmiewa ich osobiste doświadczenie.

Aktorki same wybierały repertuar do egzaminu. Śpiewają ukraińskie pieśni ludowe (w nowych aranżacjach Marcina Nagnajewicza), momentami przypominające dumki, momentami cerkiewne pieśni. Sięgnęły też do opowiadania Wasyla Stefanyka „Dziecięca przygoda" i do poematu Serhija Żadana „Skąd jesteś…", łącząc słowo i muzykę z elementami teatru ożywionej formy. Wszystko to, pod opieką artystyczną dziekana Akademii Artura Dwulita, połączyły w opowieść o swoim mieście, swoich uczuciach i doświadczeniach. Nie ma tu linearnej fabuły, są emocje, historia zbudowana z odrębnych, a jednak zazębiających się metaforycznie opowieści, w których artystki dzielą się swoimi przeżyciami, lękami, tęsknotą za bliskimi i krajem - całą gamą emocji wywołanymi przez ekstremalne wojenne doświadczenie. Przeszłość miesza się tu z teraźniejszością, ludowość z miejskością, wojenna perspektywa dziecka z perspektywą dorosłego, świat poezji z bolesną rzeczywistością.

Scenografia jest minimalistyczna, ale wymowna - tu zwykła rama od łóżka, dziecięcy rowerek czy walizka symbolicznie dopowiadają opowieść o wojennym koszmarze.

Spełnione proroctwo

Artystki korzystają z gotowych fraz Serhija Żadana, znakomitego ukraińskiego poety i pisarza, wielokrotnie goszczącego w Białymstoku na różnych festiwalach kulturalnych. Jego wydany przed trzema laty „Internat", wojenną opowieść o podróży przez apokaliptyczny zimowy Donbas, czyta się dziś jak spełnione proroctwo. Teraz orężem Serhija jest nie literatura, a konkretne działanie na „tu i teraz": Żadan pozostał w swoim rodzinnym Charkowie, walczy inaczej obecnie organizuje w mieście pomoc humanitarną.

Spektakl „Nasze miasto" grany jest w języku ukraińskim, ale opiekunowie przedsięwzięcia mają poczucie, że będzie zrozumiały dla wszystkich - jeśli nawet nie bezpośrednio, to w sferze emocji raczej dotknie serc widzów.

Byłoby dobrze, gdyby Akademia Teatralna i twórczynie zdecydowały się jeszcze na prezentacje kilku spektakli, by mogła zobaczyć go większa liczba widzów.

***

22 maja, godz. 18, Akademia Teatralna, ul. Sienkiewicza 14, czas trwania: 50 minut, bilety: 25 zł (normalny), 20 zł (ulgowy), 15 zł (grupowy). Uczelnia przygotowała też darmową pulę wejściówek dla uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy.

Twórcy:

· występują: Kateryna Bondarenko, Daria Holovchanska, Lesia Pasichnyk

· opieka artystyczna: Artur Dwulit

· asystentka: Magdalena Ołdziejewska

· aranżacje: Marcin Nagnajewicz

· konsultacje scenograficzne: Magdalena Dąbrowska

· przygotowanie wokalne: Marcin Ozga

· przygotowanie muzyczne: Krzysztof Kulikowski

wiek: 14+


Tytuł oryginalny

Akademia Teatralna. Opowieść o mieście, które musiały opuścić. Studentki z Ukrainy przygotowały spektakl

Źródło:


Link do źródła

Autor:

Monika Żmijewska

Data publikacji oryginału:

22.05.2022

Wątki tematyczne