28.09.2020, 08:33 Wersja do druku

Białystok. Duże zainteresowanie castingiem do "Wesołej wdówki" w OiFP

Inne aktualności

Około 70 osób zgłosiło się w niedzielę na przesłuchania do Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku, która szuka solistów do „Wesołej wdówki”. Premierę operetki – pierwszą w tym sezonie artystycznym – zaplanowano na połowę stycznia 2021 r.

Mimo pandemii, na przesłuchania przyjechali chętni z całej Polski. To zarówno absolwenci, osoby w trakcie nauki jak i znani już wykonawcy - poinformowała PAP rzeczniczka opery Joanna Dolecka.

Wyboru osób, które zaśpiewają partie bohaterów operetki (Hanny Glawari, Hrabiego Daniło, Walentyny i Kamila de Rossillon), dokona komisja z udziałem reżysera Michała Znanieckiego, kierownika muzycznego przedsięwzięcia Andrzeja Knapa i dyrektorki Opery i Filharmonii Podlaskiej prof. Ewy Iżykowskiej-Lipińskiej. Wyniki przesłuchań opera poda za kilka dni - poinformowała Dolecka.

Operetka "Wesoła wdówka" (autor Franciszek Lehar) powstała w 1905 r. Libretto napisali Victor Leon i Leo Stein.

Jak mówiła wcześniej na konferencji prasowej, zapowiadającej nowy sezon, dyrektorka opery Ewa Iżykowska-Lipińska, pandemia pokazała, że ludzie nie chcą być smutni, a chcą się cieszyć. - To znaczy nie możemy im dawać smutnych spektakli, tylko musimy im dawać wesołe przedstawienia, radosne, które wszystkich podniosą na duchu - powiedziała. W jej ocenie, "Wesoła wdówka", po doświadczeniach opery podlaskiej z innymi operetkami, w tym "Baronem cygańskim", który - jak mówiła - był "znakomicie przyjęty przez publiczność", także spodoba się białostoczanom.

Dyrektor mówiła, że w operetce wystąpi gwiazda opery Grażyna Brodzińska, którą - jak podkreśliła - "wszyscy wielbimy i jest ikoną polskiej operetki bezdyskusyjnie". Opera nie zdradza na razie w jakim charakterze wystąpi Grażyna Brodzińska.

Iżykowska-Lipińska odnosząc się do wyboru reżysera, Michała Znanieckiego, powiedziała, że jest to obecnie reżyser operowy "rozchwytywany" na świecie. Dodała, że ma na swoim koncie ok. 200 premier. Mówiła, że ceni Znanieckiego m.in. za to, że w swoich realizacjach proponuje współczesną formę teatru operowego, a jednocześnie nie odcina się od tradycji i zauważa priorytet muzyki. "(Realizacje - PAP) są niezwykłe, ale naprawdę piękne" - dodała.