Inne aktualności
- Gdańsk. „Metropolis. Refleksje z naszych czasów” – taneczna premiera w Operze Bałtyckiej 17.04.2026 14:26
- Gdańsk. Muzeum II Wojny Światowej zaprasza na monodram „Welewetka. Jak znikają Kaszuby” 17.04.2026 14:07
- Bielsk Podlaski. Ruszyła rekrutacja na XIII Ogólnopolski Festiwal Sztuk Komediowych Teatrów Amatorskich DECHA 17.04.2026 13:35
- Warszawa. Spektakl „Shame On You!” ze Szwajcarii w Teatrze Druga Strefa 17.04.2026 13:28
- Szczecin. Zakończył się III Szczeciński Festiwal Bonhoeffera ŚLADY 17.04.2026 13:24
- Gniezno. W Teatrze Fredry już wkrótce premiera „Zemsty” 17.04.2026 12:30
- Warszawa. „Pic na wodę” – sztuka Teatru Spektaklove w Studio Buffo 17.04.2026 12:14
- Warszawa. Bajki na Scenie Młodego Widza 17.04.2026 11:30
- Kraj. Familijny spektakl „Piekło-niebo” w Teatrze Telewizji 17.04.2026 11:23
- Warszawa. Bank Pekao S.A. Mecenasem Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz Partnerem Akademii Operowej 17.04.2026 11:21
- Kraj. Studio Munka wprowadza do kin debiut czołowej polskiej reżyserki teatralnej Moniki Strzępki 17.04.2026 11:15
-
Łódż. Festiwalowe rodzinne tajemnice oraz fliperskie zyski w Kielcach
17.04.2026 11:08
- Radom. W przyszły weekend premiera „Dzieci z Bullerbyn” w Teatrze Powszechnym 17.04.2026 10:49
- Kalisz. Po urodzinach Wojciecha Bogusławskiego 17.04.2026 10:28
W „Alfabecie dla zaawansowanych” spróbuję uchronić od zapomnienia postacie, z którymi związało mnie życie osobiste albo zetknąłem się z nimi w czasie działalności publicznej. Albo wreszcie byli to po prostu moi przyjaciele lub wrogowie. Tych ostatnich obiecuję potraktować łagodnie, licząc na wzajemność w odwecie.
Balbina z Dudów Jurczykowa
Tak nazywała się moja prababka. Pochodziła nie z tych co prezydent Dudów krakowskich, ale z Zendka, zagłębiowsko-śląskiej wsi, częściowo na terenie obecnego lotniska w Pyrzowicach. Urodziła się w roku 1854. Mając 18 lat, pojechała z ojcem do Warszawy na premierę operetki Beata i poznała Stanisława Moniuszkę, który nawet podał jej rękę. Dożyła 101 lat, zdążyła mi to wszystko opowiedzieć i po raz pierwszy w życiu poczęstować winem porzeczkowym z własnego ogrodu. Tak mi to wszystko smakowało, że wyrwałem jej i opróżniłem butelkę, upiwszy się natychmiast. Też po raz pierwszy w życiu. Miałem wtedy 12 lat.