EN
04.06.2022, 20:42 Wersja do druku

Zaraz pan kalibaństwo, czyli persoparadygmat. Po premierze Dzikiego Stylu

„Pan Zaraz” Dzikiego  Stylu Company w  reż.  Patryka Gackiego w Klubie Żak w ramach Gdańskiego Festiwalu Tańca.  Pisze Katarzyna Wysocka w „Gazecie Świętojańskiej” online.

fot. mat. teatru

Zaraz pan kalibaństwo, czyli persoparadygmat

Dziki Styl Company zaprosił po kilkuletniej przerwie na premierowego „Pana Zaraza”, spektakl dialogujący. Dialog prowadzony warstwowo, w sposób domyślany i niemal konkludujący. Nadpisany w strukturę prokrestynacji.

Gdzie jest prawda?

Szekspir, który wyjściowo pisał samą prawdę i tylko prawdę o człowieku (autor „Burzy” znalazł się w obrębie koncepcji Patryka Gackiego), skłonny był dowodzeniu, iż prawdą jest to, co uznamy za prawdę. Już z perspektywy człowieka antycznego, ale też jak najbardziej współczesnego, taka definicja otrzymała znamiona prawdy. Co więcej – daje wszystkim współczesnym argumenty, aby definiować własne cele w sposób deklaratywny i pozbawiony ryzyka deziluzji, co najwyżej odrzucenia, a przez to jednak nadania im statusu bytu, czyli prawdy.

Moja prawda

W kontekście praktyki filozoficznej każdy artysta, definiując dzieło w jakieś ramy, dochodzi do pewnej prawdy, którą podaje odbiorcy. Współcześnie wielu twórców próbuje uciec przed deklaracją swojej prawdy a zatem również oceny, tłumacząc się otwartością dzieła i cedując na odbiorcę kontekst dzieła. Co najwyżej może deliberować o walorach dzieła i swoich intelektualnych peregrynacjach. Zatem pełna prawda (nazwę ją paradygmatem) mieści wiele półprawd i nie istnieje jako taka. Ci, którzy decydują się na werbalną deklaratywność prawd własnych, narażeni są na zwielokrotnioną kontestację, choć przecież tylko takie prawdy pchają nas ku zmianom.

Kim zatem jest Kaliban?

Kalibaństwo wg Gackiego wywiedzione z koncepcji Szekspirowskiego Kalibana to zespół cech oznaczających prostotę egzystencji. Profil hedonistyczny – zasadzający się na gromadzeniu i doświadczaniu przyjemności, wsparty poczuciem nieprzemijalności, obarczony brakiem odpowiedzialności za działania incydentalne oraz systemowe, wyczulony na personalny wysiłek intelektualno-fizyczny – to według Gackiego obraz współczesnego człowieka, który skazuje się na marazm i brak rozwoju. Brak punktów odniesienia, ale też komunikacji z wewnętrzną istnością, powodują okopywanie się hasłami, zastępstwem emocjonalnym, brakiem celu i odstąpieniem od efektu kreacji.

Czy na pewno jednak kalibaństwo to desygnat bierności i odstąpienie kulturowe? Na poziomie słów jako znaków i koncepcji jako struktury – nic nie może być odrzucone a priori. Należy pamiętać, że Szekspirowski bohater to owoc związku czarownicy z szatanem, zamieszkały na wyspie, którą spacyfikował biały człowiek. Mamy zatem demoniczny początek dający podstawy do określenia sytuacji co najmniej jako złożonej. Kaliban w ujęciu istoty dzikiej, wywiedzionej z eseju Montaigne’a, wpisanej w strukturę natury jako organizmu żywego, to samoistny byt nie tylko się odróżniający, ale też pozostający w sferze dociekliwych zainteresowań istot uspołecznionych swoimi prawdami. Opcja jest jedna – wygrywa silniejszy z zapleczem swoich prawd.

Persoparadygmat

„Pan Zaraz” to skondensowany przekaz odzwierciedlający pewne odbicie rzeczywistości kontestowanej. Ruch zamknięty w pikselach na dedykowanym ekranie, ale też ruch uwolniony i w interakcji, wizualizacja alter ego Zaraza, interlokutora, który otrzymał werbalną sprawczość, a nawet ostatecznie siłę współmierności przekazu – to w skrócie demonstracja koncepcji spektaklu. Wioleta Fiuk i Patryk Gacki zmierzyli się nie tylko z ideą celebracji pustki, ale także, jak się wydaje, ze swoją dotychczasową strukturą przekazu. Słowo (niestety zbyt często mało słyszalne) staje się niezbędnym elementem w ruchu, ale też reakcją ostateczną na osobniczy persoparadygmat – odtwórczy, antytwórczy, wsteczny.

Po co żyć, jeżeli mogą to zrobić za nas inni?

To prowokacyjna konkluzja Gackiego, dająca szansę na rozszyfrowanie tylko nielicznym. Tym, którzy doświadczając końca, ocenią jednak swoje szanse kreacji zgoła optymistycznie.

Dziki Styl Company, Pan Zaraz. Autor konceptu, reżyseria: Patryk Gacki / Dziki Styl Company, choreografia: Patryk Gacki, Wioleta Fiuk, reżyseria światła: Patryk Gacki, oświetlenie: Bartosz Cybowski, wizualizacje: Laura Adel, plakat: Kate van Dalls, zdjęcia: Artur Cichuta. Premiera 30.05.2022 r., Klub Żak w ramach Gdańskiego Festiwalu Tańca. Czas trwania: 45 min. bez przerwy. Zrealizowano ze środków miasta Gdańska w ramach stypendium kulturalnego.

Tytuł oryginalny

Zaraz pan kalibaństwo, czyli persoparadygmat. Po premierze Dzikiego Stylu

Źródło:

„Gazeta Świętojańska” online
Link do źródła