EN
04.06.2022, 10:06 Wersja do druku

Scena Robocza będzie bezdomna? Adam Ziajski: „To wygląda jak eksmisja, a nie wyprowadzka"

- Ludzie dzwonią i piszą do nas z różnych stron Polski i nie dowierzają, pytają, co się stało. Są w szoku. Powinniśmy właściwie już opuszczać pomieszczenia, zdejmować szyldy i w trybie natychmiastowym wynosić się z budynku - mówi Adam Ziajski, szef Sceny Roboczej, jednego z najciekawszych miejsc na kulturalnej mapie Poznania.

fot. mat. teatru

"Jesteśmy głęboko rozczarowani_ne decyzją władz Miasta Poznania o przekazaniu w akcie darowizny budynku dawnego kina Olimpia na rzecz Akademii Muzycznej" - napisał w oświadczeniu zespół Sceny Roboczej.

Stanowisko ukazało się na Facebooku 30 maja. Pod nim kilkadziesiąt komentarzy, wyrażających w większości zdziwienie, oburzenie i współczucie dla artystów i animatorów związanych ze Sceną. "Oryginalne spektakle, super atmosfera" - czytamy w jednym z nich. "Dożynanie kultury w Poznaniu: Stacja n-ta" - kwituje ktoś inny.

Głos na forum zabiera też m.in. poseł Franciszek Sterczewski. "Skierowałem pismo do prezydenta Jaśka Jaśkowiaka z prośbą o pilne działanie i podjęcie dialogu z Zespołem. Mam nadzieję że sprawa szybko się wyjaśni i że Scena będzie mogła szybko i stabilnie funkcjonować" - pisze pod postem poseł.

Budynek ma służyć uczelni publicznej

Wygląda jednak na to, że los Sceny Roboczej w budynku dawnego kina Olimpia jest już przesądzony. Jak można się dowiedzieć ze strony amuz.edu.pl, 27 maja w Urzędzie Miasta Poznania, działając w imieniu skarbu państwa, i na mocy rozporządzenia wojewody wielkopolskiego Michała Zielińskiego z dnia 8 października 2021, prezydent Jacek Jaśkowiak podpisał akt darowizny na cel publiczny budynku byłego kina Olimpia na rzecz Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, reprezentowanej przez rektor prof. dr hab. Hannę Kostrzewską. Uczelnia, dzięki pozyskiwanym środkom zewnętrznym, przeprowadzić ma gruntowny remont gmachu.

- Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński sformułował cel, na który przeznaczył budynek Akademii – prowadzenie uczelni publicznej. To zaś wyklucza obecność stałego najemcy, który tego celu nie realizuje - tłumaczy w stanowisku przesłanym do poznańskiej "Wyborczej" Malwina Kunc z biura rektor uczelni. -  Jednocześnie wojewoda zastrzegł, że jeśli uczelnia nie będzie przestrzegać tego zapisu, to będzie to podstawa do cofnięcia darowizny - dodaje Kunc.

I cytuje wypowiedź wojewody wielkopolskiego, który stwierdził m.in.: „Jakkolwiek czasowe udostępnienie części darowanej nieruchomości na zorganizowanie imprez kulturalnych lub edukacyjnych (np. koncertów, konferencji), w tym również o komercyjnym charakterze, w ocenie organu nie stoi w sprzeczności z celem darowizny, podobnie jak udostępnienie jej dla celów usług towarzyszących, np. gastronomicznych, czy drobnego handlu detalicznego, to jej użyczenie bądź wynajęcie innemu podmiotowi, stanowić będzie istotne naruszenie celu darowizny".

Co dalej? Jak informuje uczelnia, ZKZL dał 7-dniowe wypowiedzenie Scenie Roboczej. W akcie darowizny jest zapisane, że do 30 czerwca 2022 r. ma ona opuścić Olimpię.

Zespół: To obojętność wobec całej społeczności

Do tej decyzji odniósł się w swoim oświadczeniu na Facebooku zespół Sceny Roboczej. "Przez wiele miesięcy zapewniano nas o nienaruszalności naszej siedziby (...) Przekazanie budynku byłego kina Olimpia na rzecz Akademii Muzycznej pozbawia nas nie tylko siedziby, ale i fundamentalnego bezpieczeństwa w planowaniu i prowadzeniu dotychczasowej działalności.

Na przestrzeni 10 lat wyprodukowaliśmy 40 premier i blisko 1000 różnorodnych wydarzeń uzupełniających w postaci spektakli, warsztatów, wystaw, koncertów i działań edukacyjnych. Od 10 lat dzielimy się swoimi kompetencjami i zapleczem organizacyjnym z wieloma innymi podmiotami, wspierając je przy organizacji wydarzeń kulturalnych. Od 10 lat konsekwentnie budujemy Społeczne Miejsce Kultury, cieszące się zaufaniem naszej lokalnej społeczności. Teraz zamiast świętować okrągłą rocznicę naszej działalności i planować kolejne premiery oraz przedsięwzięcia, zastanawiamy się, gdzie i czy w ogóle będziemy mogli_ły dalej pracować.

Obojętność wobec nas jest obojętnością wobec całej społeczności zgromadzonej wokół Sceny Roboczej. Pozbawienie nas miejsca, w którym możemy pracować jest pozbawieniem możliwości pracy artystów_ek niezależnych, grup teatralnych, tancerzy_ek, osób queerowych, grup aktywistycznych i mniejszościowych, osób z niepełnosprawnościami, studentów_tek i wielu innych osób i podmiotów, z którymi współpracujemy" - czytamy w oświadczeniu.

Miasto: Nie zostawimy Sceny Roboczej samej

 - Co roku Scena Robocza dostaje od nas najwyższą dotację - ponad pół miliona złotych. My bardzo jej działalność doceniamy, to jest ważny punkt na kulturalnej mapie Poznania - mówi wiceprezydent Jędrzej Solarski. - W czasie funkcjonowania Sceny w Olimpii na tyle, na ile nas było stać, ZKLZ remontował te przestrzenie. 2 mln zł zostało przeznaczone na remont budynku z Budżetu Obywatelskiego. Ale gdy robiliśmy wstępny kosztorys kompleksowych prac parę lat temu, wyszło nam 15 mln zł, teraz pewnie byłoby to 30 mln. My tych pieniędzy po zmianach podatkowych mieć nie będziemy - tłumaczy wiceprezydent.

 - Kiedy pani rektor rozmawiała z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem, podkreślała, że jest w wielkiej potrzebie lokalowej - co jest poza wszelką wątpliwością. Zadeklarowała, że jest w stanie zrobić kompleksowy remont dzięki ministerialnej dotacji. Do zgody doszło z zastrzeżeniem, że Scena Robocza zostanie w budynku na dotychczasowych warunkach. Pani rektor zapewniała, że się zgadza, z wyłączeniem czasu na remont - mówi Jędrzej Solarski.

 - Do porozumienia między Sceną Roboczą a uczelnią jednak nie doszło. Dlaczego tak się stało – to pytanie proszę kierować do pani rektor - dodaje wiceprezydent. I podkreśla: - Jeśli Scena Robocza się nie dogada z Akademią Muzyczną, będziemy szukać dla sceny przestrzeni w naszym zasobie, nie zostawimy jej samej - zapewnia.

Ma oswajać młodsze roczniki studentów

Jak informuje biuro rektor AM, uczelnia planuje prowadzić w nowym miejscu działalność dydaktyczną i artystyczną. - Do tej pory Akademia Muzyczna zrealizowała w Olimpii studenckie spektakle operowe, musicale, koncerty, a także wokalne i instrumentalne kursy mistrzowskie, warsztaty aktorskie - wylicza Malwina Kunc. I przytacza słowa wojewody, według których darowizna "winna służyć przede wszystkim polepszeniu warunków lokalowych i dydaktycznych Akademii Muzycznej, jak np. realizacji koncertów młodszych roczników i oswajaniu się z wielką sceną, czego nie może zabezpieczyć wyłącznie aula".

Remont, jak zapowiadają władze uczelni, planowany jest w pełnym zakresie - będzie dotyczyć całego budynku: nie tylko modernizacji, ale wręcz przebudowy i nadbudowy. Na początku 2023 r. ma zostać ogłoszony konkurs dotyczący prac. - A sam remont rozpocznie się, kiedy AM pozyska środki, dlatego dokładna data jest teraz trudna do określenia - pisze Malwina Kunc.

Jak dalsze współistnienie ze Sceną Roboczą w tym miejscu widzą władze uczelni? - Akademia Muzyczna podtrzymuje deklarację o współpracy na gruncie artystycznym - jeżeli dyrektor podpisze umowę o współpracy. Niekoniecznie w Olimpii, ale także w AM, nie wiemy bowiem, jaki będzie rezultat kontroli stanu technicznego budynku - zastrzega Malwina Kunc.

Twórca Sceny Roboczej: Powinniśmy już zdejmować szyldy

 - To, co nam zaoferowała Akademia Muzyczna, to nic nieznaczący dokument - bez ustaleń co do naszego funkcjonowania, z obwarowaniami ograniczającymi realizację naszego programu w założonym wcześniej kształcie. Więc się na niego nie zgodziliśmy - ucina Adam Ziajski, twórca Sceny Roboczej.

O dalszej działalności w dotychczasowej siedzibie mówi: - Ani nie jesteśmy pewni, jak długo tam możemy być, ani nie mamy jasnego stanowiska ze strony miasta co do naszej przyszłości. Powinniśmy właściwie już opuszczać pomieszczenia, zdejmować szyldy i w trybie natychmiastowym wynosić się z budynku. To wygląda jak eksmisja, a nie wyprowadzka, która jest zaplanowana, przemyślana, z jakąś jasną perspektywą, co dalej. Dla nas to totalnie szalone tempo, przerażająca presja czasu. Ludzie dzwonią i piszą do nas z różnych stron Polski i nie dowierzają, pytają, co się stało. Są w szoku - opowiada Ziajski.

 - Przez 7 lat budowaliśmy w tym miejscu swoją tożsamość. Scena Robocza to jest ogromna rzesza ludzi, podmiotów, przedsięwzięć. Poznań traci znakomity budynek - to myśmy go uruchomili, a zdobywając środki z budżetu obywatelskiego na remont w 2019 r. sprawiliśmy, że nagle budynek stał się atrakcyjny - podkreśla twórca Sceny Roboczej.

Tytuł oryginalny

Scena Robocza będzie bezdomna? Adam Ziajski: "To wygląda jak eksmisja, a nie wyprowadzka"

Źródło:

„Gazeta Wyborcza - Poznań” online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Marta Kaźmierska

Data publikacji oryginału:

03.06.2022