Staram się unikać pisania pożegnań tych, których nie poznałem osobiście. Jednak w przypadku Włodzimierza Musiała robię wyjątek. Był bowiem jednym z aktorów, których szczerze podziwiałem na ekranie. I niezwykle żałuję, że nigdy go nie poznałem – pisze Rafał Dajbor.
Inne aktualności
- Słupsk. Premiera spektaklu „Psia krew” w Nowym Teatrze 17.10.2026 11:40
- Kraków. „Faust” przyciągnął tłumy. Melomani na premierze w Operze Krakowskiej 17.10.2026 11:33
- Gdynia. R@Port Support w Teatrze Miejskim. Premiera książki Jakuba Żulczyka „Pan Darek” 17.10.2026 11:05
- Gdańsk. Nie żyje Kazimierz Staniuch, były artysta chóru Opery Bałtyckiej 17.10.2026 10:44
- Nowy RAPTULARZ: Teatr lalek bez lalek? 17.10.2026 09:38
- Olsztyn. 75-lecie Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych 17.10.2026 09:21
-
Katowice. Sześć spektakli w konkursie o Laur Konrada. Rusza 23. Festiwal Interpretacje
17.10.2026 09:07
-
Warszawa. Nabór do Ogólnopolskiego Sympozjum: Teatr Rozszerzony w 2045 roku. Otwarta Scena IT
17.10.2026 08:40
- Warszawa. „Wszystko albo Nic” w ramach festiwalu KORCZAK DZISIAJ 17.10.2026 08:30
- Kraków. Konkurs na dyrektora muzeum MOCAK – odwołany 16.10.2026 17:15
- Bytom. „Carmen" Georges'a Bizeta w Operze Śląskiej 16.10.2026 16:34
- Stalowa Wola. RELACJE XI Międzypokoleniowe Spotkania Teatralne - podziel się opinią 16.10.2026 16:02
- Warszawa. Na styku tańca i obrazu. Spotkanie z Martą Kosieradzką w CSW Zamek Ujazdowski 16.10.2026 15:47
- Gliwice. Premiera „TU” w Teatrze im. Tadeusza Różewicza 16.10.2026 15:44
Włodzimierz Musiał miał w swoim dorobku długą i ciekawą karierę teatralną. Jak podaje Serwis filmpolski.pl: „W latach 1951-52 występował (jako adept) w Teatrze Lalek "Pinokio" w Łodzi, w latach 1952-56, 1959-60 w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie. W latach 1956-59 aktor Teatru Zagłębia w Sosnowcu, w sezonie 1960/61 Teatru Dolnośląskiego w Jeleniej Górze. W latach 1961-67 występował w Teatrze Rozmaitości we Wrocławiu, w latach 1967-75 w Teatrze Ziemi Opolskiej w Opolu, w latach 1975-77 w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu. Od 1977 roku związany z teatrami łódzkimi: w latach 1977-81 był aktorem Teatru Powszechnego, w latach 1981-86 aktorem Teatru im. Tuwima (od roku 1983 pod nazwą: Teatr Studyjny'83)”.
Jednak w pamięci widzów pozostanie przede wszystkim jako filmowy i telewizyjny Mistrz Epizodu. Debiutował na ekranie późno – mając 47 lat, w „Bestii” Jerzego Domaradzkiego z 1978 roku. A potem kręcił film za filmem, tworząc drugoplanowe i epizodyczne role, które zawsze zapadały w pamięć widzów. Takie, jak „Szpula” w „Vabank” i „Vabank II czyli riposta” Juliusza Machulskiego, jak szuflandzki barman w „Kingsajzie”, również Machulskiego, jak pielęgniarz z izby wytrzeźwień w trzecim odcinku „Dekalogu” Kieślowskiego. Jak były bokser – wychowawca w domu poprawczym o nazwisku Musiał w „Zakładzie” Teresy Kotlarczyk. Moim zdaniem to najlepsza, najbardziej przejmująca rola w tym średnim, nieco histerycznym filmie.
Włodzimierz Musiał grał także w filmach m.in. Marczewskiego, Filipskiego, Rybkowskiego, Bajona, Kutza, Pasikowskiego, Królikiewicza, Bromskiego, Sztwiertni, Załuskiego, Wajdy, Holland, Hasa, Zanussiego. Był kanalarzem Rajmundem w serialu „Jan Serce” Radosława Piwowarskiego. Mnie jednak najbardziej zapadł w pamięć jako twórca galerii neurotycznych, przerażających wręcz typów w filmach i Teatrach Telewizji Piotra Szulkina: „Wojna światów – następne stulecie” (1981), „O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji” (1984), „Ga-ga. Chwała bohaterom” (1986), „Femina” (1990), „Mięso” (1993) „Ubu Król” (2003) – to filmy; „To był skowronek” (1995), „Kariera Arturo Ui” (1997) – to z kolei przedstawienia Teatru Telewizji. U Szulkina jego aktorstwo jaśniało pełnym blaskiem, idealnie pasowało do dystopijnych, szulkinowskich opowieści.
Po wielu latach przerwy Włodzimierz Musiał znów stanął na planie – w filmie „Prawda” Łukasza Karwowskiego (2023). Zmarł w Łodzi 19 listopada 2023. Żegnam go z wielkim smutkiem. Był jednym z aktorów, na których zawsze zwracałem uwagę. Jednym z tych, którzy pokazywali, że epizod na ekranie może być prawdziwym dziełem sztuki aktorskiej.