Staram się unikać pisania pożegnań tych, których nie poznałem osobiście. Jednak w przypadku Włodzimierza Musiała robię wyjątek. Był bowiem jednym z aktorów, których szczerze podziwiałem na ekranie. I niezwykle żałuję, że nigdy go nie poznałem – pisze Rafał Dajbor.
Inne aktualności
-
Włochy. Premiera opery „Bona Sforza” Zygmunta Krauzego już 14 września w Bari
01.09.2026 15:00
- Kraków. 20 lat Teatru Nowego Proxima. Premiera filmu dokumentalnego i konferencja prasowa 01.09.2026 14:57
- Poznań. Adam Banaszak nowym dyrektorem Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki 01.09.2026 14:22
- Lublin. Premiera spektaklu „Hot” w Krajowym Centrum Choreograficznym 01.09.2026 14:06
-
Warszawa. Małgorzata Hajewska-Krzysztofik wyróżniona Nagrodą im. Ireny Solskiej
01.09.2026 13:15
- Elbląg. Mazurska Biblioteka Pedagogiczna zaprasza na Narodowe Czytanie 01.09.2026 12:15
- Warszawa. ArtScena rusza w trasę po Polsce. Trzy teatralne hity na nowy sezon 01.09.2026 12:10
- Poznań. Do 30 września można zgłaszać prace w X Międzynarodowym Konkursie „1 strona - 1 spojrzenie - 180 sekund” 01.09.2026 12:06
- Kalisz. Miasto będzie miało nową filharmonię 01.09.2026 11:58
- Słupsk. Projekt „Forum Biuro Kultury” – 8 i 9 września w Nowym Teatrze 01.09.2026 11:43
- Łódź. Narodowe czytanie na Smutnej. Inicjatywa Teatru im. Stefana Jaracza 01.09.2026 11:32
- Kraków. Małgorzata Bogajewska reżyseruje „Wroga ludu” dla Teatru Telewizji 01.09.2026 11:26
- Gliwice. Rewitalizacja Ruin Teatru Victoria. Zakończyła się kilkumiesięczna procedura przetargowa 01.09.2026 11:19
-
Bielsko-Biała. Wielka „Carmen” w centrum miasta. Tłumy oglądały widowisko Teatru Polskiego
01.09.2026 11:17
Włodzimierz Musiał miał w swoim dorobku długą i ciekawą karierę teatralną. Jak podaje Serwis filmpolski.pl: „W latach 1951-52 występował (jako adept) w Teatrze Lalek "Pinokio" w Łodzi, w latach 1952-56, 1959-60 w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie. W latach 1956-59 aktor Teatru Zagłębia w Sosnowcu, w sezonie 1960/61 Teatru Dolnośląskiego w Jeleniej Górze. W latach 1961-67 występował w Teatrze Rozmaitości we Wrocławiu, w latach 1967-75 w Teatrze Ziemi Opolskiej w Opolu, w latach 1975-77 w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu. Od 1977 roku związany z teatrami łódzkimi: w latach 1977-81 był aktorem Teatru Powszechnego, w latach 1981-86 aktorem Teatru im. Tuwima (od roku 1983 pod nazwą: Teatr Studyjny'83)”.
Jednak w pamięci widzów pozostanie przede wszystkim jako filmowy i telewizyjny Mistrz Epizodu. Debiutował na ekranie późno – mając 47 lat, w „Bestii” Jerzego Domaradzkiego z 1978 roku. A potem kręcił film za filmem, tworząc drugoplanowe i epizodyczne role, które zawsze zapadały w pamięć widzów. Takie, jak „Szpula” w „Vabank” i „Vabank II czyli riposta” Juliusza Machulskiego, jak szuflandzki barman w „Kingsajzie”, również Machulskiego, jak pielęgniarz z izby wytrzeźwień w trzecim odcinku „Dekalogu” Kieślowskiego. Jak były bokser – wychowawca w domu poprawczym o nazwisku Musiał w „Zakładzie” Teresy Kotlarczyk. Moim zdaniem to najlepsza, najbardziej przejmująca rola w tym średnim, nieco histerycznym filmie.
Włodzimierz Musiał grał także w filmach m.in. Marczewskiego, Filipskiego, Rybkowskiego, Bajona, Kutza, Pasikowskiego, Królikiewicza, Bromskiego, Sztwiertni, Załuskiego, Wajdy, Holland, Hasa, Zanussiego. Był kanalarzem Rajmundem w serialu „Jan Serce” Radosława Piwowarskiego. Mnie jednak najbardziej zapadł w pamięć jako twórca galerii neurotycznych, przerażających wręcz typów w filmach i Teatrach Telewizji Piotra Szulkina: „Wojna światów – następne stulecie” (1981), „O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji” (1984), „Ga-ga. Chwała bohaterom” (1986), „Femina” (1990), „Mięso” (1993) „Ubu Król” (2003) – to filmy; „To był skowronek” (1995), „Kariera Arturo Ui” (1997) – to z kolei przedstawienia Teatru Telewizji. U Szulkina jego aktorstwo jaśniało pełnym blaskiem, idealnie pasowało do dystopijnych, szulkinowskich opowieści.
Po wielu latach przerwy Włodzimierz Musiał znów stanął na planie – w filmie „Prawda” Łukasza Karwowskiego (2023). Zmarł w Łodzi 19 listopada 2023. Żegnam go z wielkim smutkiem. Był jednym z aktorów, na których zawsze zwracałem uwagę. Jednym z tych, którzy pokazywali, że epizod na ekranie może być prawdziwym dziełem sztuki aktorskiej.