Inne aktualności
-
Kalisz. Polska prapremiera sztuki „Słabszy” Mattiasa Anderssona
17.01.2026 12:55
- Kraków. Wystawa i performans w Cricotece 16.01.2026 18:09
-
Kraków. Miasto ogłosiło konkurs na dyrektora Teatru Groteska
16.01.2026 16:57
- Bytom. Karnawał na scenie Opery Śląskiej — „Bal maskowy” Giuseppe Verdiego 16.01.2026 16:35
- Gdynia. Ponad 31 tys. widzów w Teatrze Miejskim w 2025 r. 16.01.2026 16:29
- Bytom. Rozbark zaprasza na serię koncertów noworocznych 16.01.2026 15:59
- Słupsk. „Wyklujka” w Teatrze Tęcza. Premiera dla najnajów 16.01.2026 15:57
-
Warszawa. Checkpoint. Dyrektorki i dyrektorzy teatrów
16.01.2026 15:34
- Warszawa. Nowy spektakl Tadeusza Kabicza w UCK Alternatywy – w lutym 16.01.2026 15:30
-
Łódź. Fujarki, piszczałki i tybetańskie otulenie, czyli środy w Pinotece
16.01.2026 14:45
- Kraków. Prezydent miasta odznaczył Susanę Osorio-Mrożek 16.01.2026 14:31
- Gdańsk. „Polska wstaje z kolan”. Historie kobiet z elementami stand-upu 16.01.2026 14:10
- Opole. Teatr Kochanowskiego ogłasza casting do spektaklu „Kids” 16.01.2026 13:57
- Opole. Weekend w Teatrze im. Jana Kochanowskiego 16.01.2026 13:28
97 metrów długości ma rulon papieru, na którym artysta z Turynu Enrico Mazzone stworzył ilustracje do "Boskiej komedii" Dantego. To hołd dla włoskiego poety w przypadającą w tym roku 700. rocznicę jego śmierci. W Rawennie trwa digitalizacja rekordowego zwoju.
Prace nad ilustracjami do całego arcydzieła literatury włoskiej Mazzone rozpoczął w 2015 roku w Finlandii, gdzie mieszkał ponad 5 lat. Zakończył je zaś w Rawennie, w której Dante Alighieri spędził ostatnie lata swego życia i gdzie zmarł w 1321 roku. Tam jest również pochowany.
39-letni artysta leżał na brzuchu przez 10-14 godzin dziennie rysując na papierze z gigantycznego zwoju wysokości 4 metrów, który otrzymał z fabryki.
Posługując się ołówkiem zastosował technikę nadzwyczajnej troski o szczegóły przypominającą rytownictwo. Niezwykle skrupulatnie czytał każdy wers "Boskiej komedii".
- Kiedy podarowano mi ten olbrzymi zwój papieru, nie miałem jasnego pomysłu, jak mogę go wykorzystać - przyznał Mazzone. Podkreślił, że podczas pobytu na Północy - w Finlandii zaczął czuć się jak Dante na wygnaniu, daleko od swoich ojczystych stron. To go zainspirowało do pracy.
Teraz rezultatem jego tytanicznego wysiłku twórczego zajął się zespół ekspertów, który zapisuje dzieło w całości w wersji cyfrowej.