10.05.2021, 09:53 Wersja do druku

Warszawa. Sellin: w projekcie nie ma opłaty reprograficznej od smartfonów; to kwestia wyboru

Inne aktualności

W projekcie ustawy, który przedstawiliśmy i który trafi do Sejmu, opłaty reprograficznej od smartfonów nie ma; to kwestia wyboru - wyjaśnił wiceszef MKDNiS Jarosław Sellin. Chcemy poszerzyć opłatę o komputery, tablety, dyski twarde; tak, aby osiągnąć efekt, czyli fundusz wsparcia artystów - dodał.

Wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu pytany był w poniedziałek w TOK FM, dlaczego w projekcie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego, który resort skierował do konsultacji, katalog urządzeń objętych opłatą reprograficzną - jednorazową rekompensatą ponoszoną przez producentów sprzętu elektronicznego na rzecz artystów i twórców - nie został rozszerzony o smartfony.

Sellin podkreślił, że opłata to system, który funkcjonuje w Unii Europejskiej od 20 lat, i dotąd w Polsce był dość anachroniczny. - Pobieraliśmy tę opłatę od płyt CD, DVD, kserokopiarek, skanerów, faksów, magnetowidów, kaset VHS - zauważył.

- Chcemy poszerzyć tę opłatę o komputery, o tablety pamięci elektronicznej, o dyski twarde" - zaznaczył. "W tym projekcie ustawy, który przedstawiliśmy do rozpatrywania i który trafi do Sejmu, opłaty od smartfonów nie ma - dodał.

Dopytany, czemu nie ma smartfonów, odparł, że "to jest kwestia wyboru". - Chcemy, żeby nieco więcej sprzętu było tą opłatą reprograficzną obciążone, żeby osiągnąć efekt. Efektem ma być fundusz, który będzie wspierał artystów, jeśli chodzi o ich ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne, bo pod tym względem w środowisku artystycznym jest fatalna sytuacja - podkreślił.

Na uwagę, że rozszerzenia opłaty o smartfony domagają się artyści i twórcy, wśród których pisarz Zygmunt Miłoszewski mówi o "oszalałym z chciwości lobby", które będzie walczyło do końca, aby nie płacić, Sellin odpowiedział, że resort nie ulega żadnemu lobby. - Zygmunt Miłoszewski jest tego świadkiem, bo współpracujemy w tej sprawie - dodał.

Jak zaznaczył, jest silne lobby, aby w ogóle unikać opłaty reprograficznej i nie dopuścić do przyjęcia tej ustawy. - Ale temu nie ulegamy. Jest determinacja rządu, jest determinacja mojego ministerstwa, żeby tę ustawę (...) przeprowadzić - zapewnił.

Zgodnie z projektem ustawy tzw. opłata reprograficzna ma mieć "wysokość od 1 do 4 procent kwoty brutto należnej z tytułu pierwszej sprzedaży towaru" albo "wartości rynkowej towaru z dnia pierwszego przekazania albo pierwszego przyjęcia w użytkowanie" w Polsce. Według projektu część wpływów z opłaty będzie nadal przekazywana artystom za pośrednictwem Organizacji Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi, a część zasili Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych

Źródło:

PAP

Autor:

Agnieszka Ziemska

Data:

10.05.2021

Wątki tematyczne