Będąc członkiem ZASP-u od 1961 roku i starając się uczestniczyć aktywnie w jego działalności dotyczącej różnych dziedzin życia naszego środowiska, czuję się w obowiązku zabrać głos w obliczu całego mnóstwa nieprawidłowości — pisze Adrianna Godlewska-Młynarska w liście otwartym.
Inne aktualności
- Bytom. „Bal maskowy” w Operze Śląskiej 20.01.2026 18:14
- Kraków. „W pustyni i w puszczy” według Domalewskiego – dramat rodzinny o odchodzeniu 20.01.2026 18:09
- Kielce. Spór o konkurs na dyrektora Teatru Żeromskiego przed sądami administracyjnymi 20.01.2026 17:37
- Wrocław. „Gwiazdy Tańczą na Głodzie” – premiera w Teatrze Układ Formalny 20.01.2026 16:38
-
Warszawa. Nadchodzące premiery w Teatrze Narodowym
20.01.2026 16:10
- Gdańsk. „Ciemności kryją ziemię” z Wybrzeża na Postscriptum Boskiej Komedii w Krakowie 20.01.2026 15:40
- Zgierz. Spotkanie z Andrzejem Sewerynem i pokaz filmu 20.01.2026 15:36
-
Warszawa. Teatr Kamienica apeluje do władz stolicy
20.01.2026 15:25
- Gdynia. Joanna Łapińska pozostaje dyrektorką artystyczną Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych 20.01.2026 15:10
- Bielsko-Biała. Program Polskiej Stolicy Kultury 2026 rozpoczęto z rozmachem 20.01.2026 15:09
-
Wrocław. Wkrótce premiera „Lubiewa” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym
20.01.2026 14:20
- Warszawa. Początek roku z Sinfonią Varsovią – wyjątkowe koncerty w pierwszym kwartale 2026 20.01.2026 14:09
-
Warszawa. „Utowarowienie, fragmentaryzacja, dysrupcja” – program seminaryjno-dyskursywny
20.01.2026 13:05
- Warszawa. Premiera edukacyjna „Butterfly w krainie cieni” w Operze Narodowej 20.01.2026 12:56
Chociaż z racji upływającego czasu nie jest ten głos już tak mocny, to chcę, aby zabrzmiał donośniej, został usłyszany nie tylko przez młodszych Kolegów, którzy dołączali do grona naszych członków, ale także i przez tych, którzy żyją w nieświadomości nowych zjawisk.
Wstępując do tego zacnego, liczącego już ponad sto lat Stowarzyszenia, otrzymywaliśmy przesłanie o wyjątkowości przynależności do niego. Czuliśmy się grupą ludzi uprzywilejowanych przebywając z naszymi starszymi Kolegami - wielkimi Aktorami, Reżyserami, Scenografami o wielkim dorobku nie tylko dla Teatru, ale w ogóle dla Sztuki.
Pokolenie moje dzielnie przebrnęło przez problemy związane z cenzurą i kontrolowaniem politycznych postaw członków Stowarzyszenia.
Przypominam, że w Sejmie reprezentowali nas wybitni Koledzy, broniąc naszych spraw, a nade wszystko swobody tworzenia. Mimo czasami różnych zdań cechowała nas wielka solidarność i postawa społeczna względem słabszych i potrzebujących.
Pragnę również dodać, że wiele działań związanych ze Stowarzyszeniem wykonywaliśmy całkowicie społecznie, piastując najrozmaitsze funkcje. Niezależnie od wrażliwości członków Stowarzyszenia nigdy nie zabrakło szacunku do Kolegów, młodszych i starszych, nie zabrakło także troski o tych słabszych i w gorszej sytuacji. Koledzy - członkowie Sekcji rozmaitych - nieustannie dbali o swoich członków, w razie problemu przychodząc im z pomocą. Zawsze ważnym dla całego środowiska wydarzeniem był Walny Zjazd, na którym omawiano sprawy najważniejsze, dotyczące funkcjonowanie Stowarzyszenia. Wówczas zmieniano Zarząd Główny, wybierano Prezesa i desygnowano przewodniczących poszczególnych Sekcji.
Sprawa niby prosta - organizacja istnienia Stowarzyszenia wydawała się spełniać rolę miejsca przyjaznego, pomocnego i reprezentatywnego dla nie tylko członków rzeczywistych, ale w ogóle dla naszego Środowiska. Wśród pracowników administracyjnych znajdowały się osoby współpracujące ze Stowarzyszeniem przez wiele lat, zaznajomione nie tylko z problemami naszego środowiska, lecz przede wszystkim z jego reprezentantami. W obecnej ekipie administracyjnej znajdują się osoby całkowicie przypadkowe, zaspakajające tylko swoje prymitywne ambicje i apetyt na władzę. Postawę taką reprezentuje pani Grzesiczak — dyrektorka ds. organizacyjnych. Prawnik ZASP — mec. Rybicki tworzy własne prawo, dopasowując się do skorumpowanej grupy. Podobnie dyrektor generalny Andrzej Gajewski, który relatywizuje nieprawidłowości, tak jako ostatnio, kiedy w porozumieniu z przewodniczącym Makowskim zezwolił na zebranie OW (około 130 osób) w remontowanej sali, a w zasadzie jej części, gdzie panowały straszne warunki, zagrażające naszemu bezpieczeństwu i zdrowiu.
Niestety - wraz ze zmieniającą się rzeczywistością, nastąpiły również w ZASP-ie zmiany, które spowodowały ogromny chaos i pomieszanie rozmaitych kompetencji. Tak zwane nowe dyrektywy unijne podzieliły członków Stowarzyszenia na tak zwanych repartycyjnych (czyli biorących tantiemy) i pozostałych, nie należących do tych wyżej nazwanych.
Dzięki temu skasowano dział członkowski i wielu Członków nie mogło zorientować się w modelu organizacyjnym Stowarzyszenia. W ramach struktury organizacyjnej ZASP-u w większych miastach funkcjonują oddziały pomagające aktorom w tamtejszych Teatrach.
W Warszawie funkcjonuje więc Oddział Warszawski w składzie: Maciej Makowski, Tomasz Grochoczyński, Ewa Serwa i inni.
Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że poparcie dla idei przyjmowania do ZASP reprezentantów młodszego pokolenia artystów zostało chyba źle zrozumiane, ponieważ niektóre osoby zaczęły rządzić w sposób będący daleki od uczciwości, dbania o wspólny majątek, sytuację starszych Kolegów, natomiast z pomysłem zaistnienia w naczelnych władzach Stowarzyszenia oraz rządzenia na własną rękę.
Pierwsze wyraźne symptomy tego działania pokazały się w postaci zadysponowania przez przewodniczącego OW wraz z większą częścią zarządu oddziału wspólnymi pieniędzmi, aby opłacić zaległe składki członkowskie za tych, którzy nie regulowali należności nawet przez kilka lat. W zamian, opłaceni w ten sposób delegaci, mieli zagłosować na wyznaczone osoby w czasie Walnego Zjazdu.
Na tymże Walnym Zjeździe, który odbył się w czerwcu b.r., Główna Komisja Rewizyjna w składzie: Anna Kękuś, Janusz Kaczmarski, Stanisław Krawiec, Bogdan Słomiński i Piotr Jędrzejczak przedstawiła dramatyczny stan organizacyjno-finansowy Stowarzyszenia.
Wyrazem zignorowania przez opłaconą grupę delegatów tego dokładnie udokumentowanego sprawozdania był brak absolutorium. To samo dotyczyło Koleżanki Marleny Miarczyńskiej, której działalność w ramach opieki nad Mieszkańcami i inicjatywa organizacyjna DAW w Skolimowie w ciągu Jej kadencji nie miała sobie równych. W dalszej kolejności został wybrany Prezes ZASP-u pan Jan Tomaszewicz oraz nowy skład Zarządu.
Zdarzenia wymagające najsurowszej krytyki rozegrały się I grudnia b.r. w związku ze zwołaniem zebrania, na którym miano wybrać nowy skład Oddziału Warszawskiego. Zebranie to wyznaczono na godzinę 14, nie spodziewając się tak wysokiej frekwencji. Po godzinie oczekiwania Koledzy zaczęli się niecierpliwić wypowiadając swoje krytyczne uwagi, przerywane w sposób impertynencki przez Przewodniczącego Oddziału Warszawskiego, Macieja Makowskiego.
W toku dyskusji wyszło na jaw, że zebranie odbywa się w lokalu będącym w trakcie remontu, bez pozwolenia wydanego przez nadzór budowalny. Okazało się, że pozwolenie na zgromadzenie w tym miejscu wydał dyrektor Andrzej Gajewski. Pragnę przypomnieć, że pan A. Gajewski sprawuje funkcję głównego Dyrektora o kilkunastu lat, będąc dokładnie zorientowany w problemach personalnych, finansowych i wszelkich innych. Niezrozumiałe zatem jest jego zachowanie i decyzje, jak m.in. zwolnienie z pracy kol. Beaty Labejszo—Bąk z polecenia M. Makowskiego bez żadnego uzasadnienia merytorycznego.
Wśród protestujących Kolegów usiłowała wypowiedzieć się kol. Emilia Krakowska, której M. Makowski wyrwał mikrofon uniemożliwiając tym samym dokończenie wypowiedzi. Spośród członków Zarządu Oddziału Warszawskiego kol. Tomasz Grochoczyński uznał, że nie będzie wtrącał się w problem, natomiast kol. Ewa Serwa próbowała zapoznać zebranych z nieprawidłowościami w organizacji zebrania plenarnego, za które to nieprawidłowości są odpowiedzialni przewodniczący i zarząd oddziału. Przewodniczący M. Makowski przerwał jej wypowiedź ponownie wyrywając z rąk mikrofon i korzystając z zamieszania popchnął ją dołączając pogróżki. Wypowiedź dyrektorki Teatru Muzycznego Iwony Wujastyk, dotycząca ilości uczestników w sali bez wydanego pozwolenia, została zignorowana. Z powodu poczucia zachwiania bezpieczeństwa Koledzy postanowili zakończyć zebranie — niestety bez możliwości sporządzenia oficjalnego protokołu według regulaminu. Wszystkie te zajścia przypieczętowały zakończenie kadencji bieżących władz O. W.
Niechlubne i niegodne zachowanie niektórych osób piastujących powierzone im funkcje nie stanowi jedynego epizodu, ponieważ wraz ze zmianami, które przyszły po zmianie ekipy po Walnym Zjeździe w czerwcu b.r. Główna Komisja Rewizyjna dobitnie przedstawiła nieprawidłowości, które się pojawiły, nie będę więc analizować jej oświadczeń, natomiast z bólem i niesmakiem obserwuję spektakularne podziały i próbę decydowania na pewno nie o sprawach artystycznych
Karygodne korzystanie z naszych pieniędzy, decydowanie o korzyściach osobistych a nade wszystko niejednokrotnie chamskie i aroganckie zachowanie, brak szacunku dla tradycji i Kolegów, brak poważania dla statutu i regulaminów, niektórych członków sprawujących funkcje w naszym Stowarzyszeniu jest zdarzeniem bez precedensu w ponad stuletniej historii ZASP-u.
Apeluję do Kolegów o poszanowanie uczciwych zasad, które nam przyświecały i piętnowanie wszelkich nieuczciwości i nieprawidłowości naruszających dzieło naszych wielkich poprzedników. Osoby, które swoim postępowaniem szkodzą dobremu imieniu i działaniu Stowarzyszenia należy bezwzględnie eliminować.
Jak na ironię otrzymałam korespondencje z Newslettera ZASP, którą cytuję:
"ZASP tworząc organizację która nie tylko reaguje na to co dzieje się tu i teraz, ale aktywnie projektuje przyszłość zawodów artystycznych z myślą o tych którzy są na scenie dziś i tych którzy dopiero na nią wejdą."
Chciałabym aby to nie były tylko piękne słowa. Spójrzmy wokół siebie i nie wyrażajmy zgody na pogardę, chciwość, szachrajstwo, plotkarstwo, zazdrość, arogancję, kłamliwość i wszystko inne co prowadzi do zniszczenia pięknego i dobrego dorobku naszych Poprzedników — ARTYSTÓW.
Adrianna Godlewska-Młynarska