Logo
Recenzje

Strach, który otwiera drzwi do wyobraźni

19.10.2026, 11:45 Wersja do druku

„Gdzie się podział Baku?” Karoliny Okurowskiej-Wabnic w reż. autorki z Teatru Baj Pomorski w Toruniu na 32. Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek i Formy „Spotkania”. Pisze Wiesław Kowalski.

fot. Maciej Cieślak

Teatr lalek ma niezwykłą zdolność nadawania materialnego kształtu temu, co zwykle pozostaje ukryte w ludzkiej wyobraźni. W spektaklu „Gdzie się podział Baku?” w reżyserii Karoliny Okurowskiej-Wabnic ta właściwość staje się źródłem teatralnej magii. Na scenie Teatru Baj Pomorski ożywają fantastyczne postaci inspirowane japońską mitologią, a wraz z nimi dziecięce niepokoje, nocne fantazje i emocje, które trudno czasem nazwać. Przedstawienie, zaprezentowane podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Lalek i Formy Spotkania, przyciąga plastyczną wyobraźnią, aktorską precyzją i umiejętnością budowania świata, w którym humor współistnieje z tajemnicą.

Punktem wyjścia jest sytuacja dobrze znana każdemu, kto choć raz próbował zasnąć z głową pełną niepokojących myśli. Yukii traci poczucie bezpieczeństwa, ponieważ znika Baku – niezwykły opiekun potrafiący pochłaniać złe sny. Dziewczynka musi więc wyruszyć na poszukiwanie kogoś, kto dotąd pomagał jej radzić sobie z nocnymi lękami. Z pozoru to klasyczna opowieść o wyprawie i odnajdywaniu zaginionego przyjaciela. W rzeczywistości podróż staje się okazją do rozpoznawania własnych emocji i sprawdzania, jak reagujemy na sytuacje, nad którymi nie mamy kontroli.

Przedstawienie unika łatwych odpowiedzi i dydaktycznego tonu. Nie sprowadza przygody Yukii do serii prób, po których wszystko wraca do porządku, lecz pozwala bohaterce konfrontować się z tym, co nieznane. Dzięki temu młody widz nie otrzymuje gotowego morału, ale może samodzielnie odczytywać znaczenie kolejnych spotkań. Ta otwartość jest jedną z zalet spektaklu: emocje nie zostają objaśnione do końca, a opowieść pozostawia przestrzeń na własne skojarzenia.

Karolina Okurowska-Wabnic prowadzi narrację, w której żywy plan, lalki, maski i elementy multimedialne tworzą spójny język sceniczny. Zamiast dążyć do realistycznego odtworzenia rzeczywistości, przedstawienie korzysta z umowności teatru, by pokazać świat podlegający nieustannym przemianom. Aktorzy wchodzą w relacje z lalkami, przedmioty uzyskują własną ekspresję, a obraz multimedialny znajduje dopełnienie w działaniu na scenie. Sen nie jest więc jedynie tematem opowieści, lecz także sposobem organizowania jej przestrzeni i rytmu.

Scenografia Sebastiana Siepietowskiego opiera się na umiejętnym wykorzystaniu światła, koloru i kształtu. Nie przytłacza nadmiarem szczegółów, pozostawiając miejsce dla wyobraźni widza. Poszczególne elementy zmieniają znaczenie zależnie od sytuacji, a przestrzeń sceniczna staje się raz miejscem zabawy, innym razem obszarem niepewności. Szczególnie interesujące jest połączenie materialnej obecności lalek z obrazem multimedialnym. Technologia nie funkcjonuje tu jako samodzielna atrakcja, lecz współtworzy sceniczny świat.

W teatrze lalkowym równie ważny jak efekt wizualny jest sam proces animacji. Widz obserwuje, jak gest, rytm i precyzja ruchu nadają przedmiotowi pozory samodzielnego życia. To wymagające zadanie aktorskie, ponieważ postać musi uzyskać wyrazistość, a zarazem zachować spójność z działaniami osoby, która ją ożywia. W „Gdzie się podział Baku?” techniczna strona tej pracy nie dominuje nad emocjami. Dzięki temu lalki stają się pełnoprawnymi uczestnikami zdarzeń, zdolnymi budzić sympatię, ciekawość, a niekiedy również niepokój.

Wśród aktorskich kreacji szczególnie ważna jest Martyna Braca jako Yukii. Jej bohaterka nie jest wyłącznie przestraszonym dzieckiem, które należy przeprowadzić przez kolejne przygody. Ma własną wrażliwość, zmienność nastrojów i sposób reagowania na nieznane. Dzięki temu jej wyprawa nabiera emocjonalnej wiarygodności. Partnerujący jej Jakub Durniat jako Tanuki wnosi energię, która równoważy napięcie i pomaga utrzymać kontakt z młodą widownią. Relacja tej dwójki stanowi ważny punkt oparcia w świecie, w którym sytuacje i postaci potrafią zaskakiwać.

Na uwagę zasługuje również sposób budowania postaci fantastycznych. Aktorzy nie ograniczają się do prezentowania efektownych kostiumów czy masek, lecz nadają niezwykłym formom charakter poprzez gest, ruch, tempo i sposób prowadzenia scenicznej obecności. Szczególnie wyrazista Yamauba w interpretacji Edyty Soboczyńskiej pokazuje możliwości wynikające z połączenia aktorskiej ekspresji z formą lalkową. Pozostali wykonawcy również potrafią wydobyć z demoniczności potencjał komiczny. Groza zyskuje dzięki temu rys absurdu, a postaci, które początkowo mogą budzić obawy, niejednokrotnie okazują się źródłem rozbawienia.

Komizm nie jest w tym spektaklu jedynie sposobem na urozmaicenie akcji. Zmienia również sposób odbioru fantastycznych bohaterów. Ich dziwaczność nie znika, ale przestaje oznaczać wyłącznie zagrożenie. Śmiech pozwala spojrzeć na nich z innej perspektywy, bez odbierania im tajemniczości. Takie rozwiązanie sprawia, że napięcie nie musi prowadzić do jednoznacznego podziału na postaci dobre i złe.

Istotnym dopełnieniem całości jest muzyka Marii Kępisty. Nie pełni wyłącznie funkcji ilustracyjnej, lecz współtworzy rytm scen i różnicuje nastroje kolejnych spotkań. Połączenie inspiracji muzyką japońską ze współczesnym brzmieniem pozwala uniknąć wrażenia, że kultura, z której zaczerpnięto część motywów, została potraktowana jako egzotyczna dekoracja. Muzyka pozostaje integralnym składnikiem przedstawienia, a piosenki potrafią skierować uwagę widzów ku zabawie bez rozbijania spójności opowieści. Ważną rolę odgrywa także ruch i choreografia Agnieszki Klotzer. Dzięki nim niektóre sceny nabierają muzycznej płynności, a fantastyczne postaci wyrażają swoje emocje nie tylko słowem, lecz również ruchem całego ciała.

Japońskie inspiracje wprowadzają do przedstawienia odmienny repertuar postaci, gestów i wyobrażeń. Dla młodego widza mogą być okazją do zetknięcia się z kulturą, której nie trzeba od razu przekładać na dobrze znane europejskie schematy. Dla dorosłego stanowią przypomnienie, że teatr potrafi poszerzać horyzonty nie tylko przez objaśnianie obcych tradycji, ale przede wszystkim przez umożliwienie bezpośredniego kontaktu z ich estetyką. Pojawiające się japońskie słowa, charakterystyczne formy postaci i odmienna stylistyka budują świat, który pozostaje odrębny, a jednocześnie zrozumiały na poziomie emocji.

Spektakl został pomyślany z myślą o dzieciach, ale nie upraszcza nadmiernie ich doświadczeń. Pozwala im śledzić zmiany nastroju, reagować na nieoczekiwane sytuacje i samodzielnie interpretować to, co dzieje się na scenie. Jednocześnie pozostawia dorosłym przestrzeń do odczytania historii jako opowieści o utracie poczucia bezpieczeństwa, potrzebie wsparcia i poszukiwaniu własnych sposobów radzenia sobie z niepewnością. Ta wielowarstwowość nie wymaga od przedstawienia rezygnacji z atrakcyjności ani z poczucia humoru.

Podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Lalek i Formy Spotkania „Gdzie się podział Baku?” pokazał, jak różnorodne środki teatru formy mogą współpracować na rzecz jednej opowieści. Plastyka, animacja, muzyka i aktorstwo pozostają w ścisłej relacji, współtworząc spójną koncepcję inscenizacyjną. Najciekawsze efekty pojawiają się tam, gdzie techniczna pomysłowość służy budowaniu relacji między postaciami i prowadzeniu uwagi widza. To właśnie konsekwencja w łączeniu różnych porządków scenicznych nadaje przedstawieniu wyrazisty, indywidualny charakter. 

„Gdzie się podział Baku?” to spektakl dopracowany i pomysłowy, świadczący o możliwościach teatru lalek jako sztuki wymagającej zarówno wyobraźni plastycznej jak i precyzyjnego warsztatu aktorskiego. Jego siłą jest umiejętność tworzenia znaczeń za pomocą środków, które nie potrzebują realistycznego naśladownictwa, by przekonująco oddziaływać na widza. Lalka, maska, światło i ruch budują tu rzeczywistość otwartą na różne interpretacje.

To jedna z tych teatralnych podróży, w których najważniejsze nie jest samo odnalezienie zaginionego bohatera, lecz możliwość spojrzenia na znany świat z innej perspektywy.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także