EN
03.06.2022, 13:40 Wersja do druku

Ona. On. Roast w TRze

„ONKO” wg scen. Weroniki Szczawińskiej, Piotra Wawera Jr. i Sebastiana Pawlaka reż. Weroniki Szczawińskiej w TR Warszawa. Pisze Katarzyna Lemańska, członkini Komisji Artystycznej 28. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

fot. Monika Stolarska

Spektakl Weroniki Szczawińskiej Onko w TR Warszawa skupia się na autobiograficznej refleksji nad chorobą onkologiczną – w jej wymiarze prywatnym, psychicznym, kulturowym. Porusza także problemy systemu służby zdrowia z zakresu leczenia onkologicznego oraz bada społeczne klisze związane z wizerunkiem i klasyfikacją chorych kobiet. Takie schematy myślowe wykorzystuje onkologiczny biznes modowy, na nich opiera się medialno-onkologiczny żargon sukcesu, wg którego dzięki swojej „zaradności” i optymistycznemu nastawieniu kobiety mogą „ocaleć” czy „zwyciężyć raka”, popularyzują one przeświadczenie, że odrastanie włosów to syndrom ozdrowienia.

Pomysł na spektakl pojawił się w 2018 roku, kiedy reżyserka otrzymała diagnozę onkologiczną i zaczęła leczenie. Swoje pomysły twórcy rozwijali w ramach rezydencji artystycznej Sopot Non Fiction 2020. Ważny etapem pracy nad scenariuszem były kwerendy dotyczące choroby onkologicznej oraz motywu raka w literaturze autofiction. W moim wywiadzie z Weroniką Szczawińską („Performer” 2021 nr 21) reżyserka wspomniała, że inspiracją były dla niej książki In Gratitude Jenny Diski, The Cancer Journals Audre Lorde, Obumarła. Ból, słabość, śmiertelność, medycyna, sztuka, czas, sny, dane, wyczerpanie, rak i opieka Anne Boyer, rozdział Krótki esej na koniec, czyli na początek Ewy Guderian-Czaplińskiej kończący jej książkę Trojanki. Dziesięć rad dla początkujących w chemioterapii potrójnie ujemnego raka piersi. Już po tytułach tych pozycji można wnioskować, że autorki próbują znaleźć język opowiedzenia o doświadczeniu choroby. Szczawińska zdecydowała się wykorzystać w swoim scenariuszu wyrazisty gatunek sceniczny. Onko zostało bowiem wymyślone jako stand-up Sebastiana Pawlaka.

Publiczność może usiąść na scenie TR Warszawa na rozmieszczonych bez porządku krzesłach albo na klasycznej widowni, która przy tym ustawieniu lokuje się prostopadle do przestrzeni gry (odradzam te miejsca). W kilku scenach aktorowi partneruje sama reżyserka. Przez większość spektaklu Szczawińska znajduje się wśród widzów. Siedzi na wygodnym fotelu na podwyższeniu. Pawlak stoi przeważnie przed ustawionym na środku sceny mikrofonem na statywie. Ten kameralny układ, chociaż nie przełamuje podziału na scenę i widownię, sprawia, że wydarzenie przypomina wieczór impro. Scenografia i kostiumy Karola Radziszewskiego (także konsultacja dramaturgiczna) odwołują do komedii dell’arte (w tle zawieszona jest materiałowa kurtyna zszyta z kolorowych fragmentów, za którą znikają twórcy) oraz awangardy w malarstwie (wielki abstrakcyjny obraz reprezentuje zdjęcie choroby). Pawlak i Szczawińska ubrani są w cieniste, przylegające kostiumy. Aktor ma wszyte pluszowe poduszeczki imitujące piersi. Na body narzucił fikuśne, niesymetryczne poncza w czerwonym i błękitnym kolorze. Za każdym razem stając przed mikrofonem, poprawia piersi dłońmi, podnosząc biust do góry.

Sebastian Pawlak znany ze swojego komediowego szliftu miał duży wpływ na kształt spektaklu i tekstu w dramaturgicznym opracowaniu Piotra Wawra juniora. Lejtmotywem tej komediowej formy jest wyrażenie: „Cześć, jestem Weronika”, przekształcone w powtórzeniu: „Cześć, jestem Sebastian”. Aktor wypowiada do mikrofonu kwestie zarówno „za Weronikę” („Cześć, jestem Weronika i mam raka”), jak i swoje („Cześć, jestem Sebastian i takie role dostaję, «dobry złamany», «dziwny wrażliwy»”). Szczawińska opowiada dowcipy typu „baba u lekarza” i czyta fragmenty filozofek i pisarek, które nie zgadzają z personalizującym chorobę dyskursem oraz z powszechnym stygmatyzowaniem kobiet i ich chorych ciał. Szczawińska dyskutuje też z Pawlakiem o reprezentacji jej samej jako postaci spektaklu (reżyserki, pacjentki).

fot. Monika Stolarska

Drugim ważnym tematem Onko, oprócz choroby i służby zdrowia, jest teatralny system instytucjonalny, który pojawia się w wątku dotyczącym kariery samego Pawlaka. W odpowiedzi na kwestię Szczawińskiej („moja mama jest bardzo dumna, że wreszcie robię spektakl w legendarnym Trze. (…) robię spektakl w TRze tylko dzięki temu, że miałam raka, taki ze mnie lisek chytrusek, biedna kaleczka, doczołgałam się, na tego raka do TR”) Pawlak mówi: „mam teraz monodram w TRze. Doczołgałem się. Chuj, że o raku piersi, ale mam”. Aktor ironicznie opisuje etapy swojej ścieżki zawodowej, od teatrów w Będzinie i Cieszynie, przez Kalisz i krakowski Stary, do TR Warszawa. Od „aktora po lalkach” do uznanego „warszawskiego artysty”. Pawlak z dystansem opowiada o pracy nad wymagającymi psychicznie rolami, w których na życzenie reżyserów musiał wielokrotnie przekroczyć swoje poczucie komfortu i bezwstydu (np. chodził wysmarowany Nutellą imitującą fekalia). Gotowy jest nawet stanąć na głowie, co zresztą w trakcie spektaklu czyni. Aktor przytacza też krytyczną uwagę Doroty Masłowskiej na swój temat – jest jej zdaniem „najgorszym artystą na świecie”. Ostatecznie, mimo instytucjonalnych przeszkód, Pawlak „doczołgał się”, co zgodnie z definicją oznacza, że „z trudem” osiągnął swój cel. Jednak obraz „czołgania się” ma pejoratywny wydźwięk: doczołgać się można do knajpy, po ziemi, pod ostrzałem, w poddańczym geście. Te sformułowania ilustrują, że opresyjność systemu teatralnego i służby zdrowia niewiele się różnią – i często o „sukcesie” (czy „ozdrowieniu”) decyduje przypadek.

Onko to propozycja, która nie wpisuje się w terapeutyczną czy dokumentalną estetykę teatralną. Twórcy krytycznie podchodzą do obowiązującego dyskursu uprzedmiotowiającego chorych i opartego na fałszywym heroizmie „walki z rakiem”, społecznej tabuizacji choroby jakim jest np. rak prostaty, a także do neoliberalnego systemu opieki zdrowotnej porównanego do instytucji teatralnych. W zakończeniu mówią: „Ja się poza sceną już nie chcę czołgać. Ja się już naczołgałem. Ja kocham teatr, ale ja jestem za życiem” – i Sebastian śpiewa Życie to nie teatr Stachury. Weronika kwituje: „No właśnie ja też jestem za życiem!”. Onko to manifest za życiem, wolnym od zawłaszczenia przez system i własnej choroby, i swojej indywidualności.

Weronika Szczawińska, Sebastian Pawlak, Piotr Wawer jr ONKO. reżyseria: Weronika Szczawińska, dramaturgia i opracowanie muzyczne: Piotr Wawer jr, scenografia i kostiumy: Karol Radziszewski, ruch i współpraca koncepcyjna: Agata Maszkiewicz. prapremiera w TR Warszawa 19 czerwca 2021.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne