Inne aktualności
- Kraków. „Poezja witraży” – spektakle poświęcone Stanisławowi Radwanowi 13.08.2026 15:17
-
Kraków. W październiku międzynarodowa konferencja „Ja to ktoś inny. Idea muzeum jednego artysty i jej możliwe aktualizacje”
13.08.2026 14:08
-
Lublin. Oświadczenie dyrektorki Opery Lubelskiej w związku z artykułem opublikowanym w portalu Jawny Lublin
13.08.2026 13:01
- Jarosław. Od niedzieli 34. Festiwal Muzyki Dawnej „Pieśń Naszych Korzeni” 13.08.2026 12:14
-
Lublin. Plenerowy spektakl „Sen o mieście” w nowej odsłonie na 709. urodziny miasta
13.08.2026 12:02
-
Warszawa. „Noc Helvera” w Teatrze Nowe Formy
13.08.2026 11:00
- Bielsko-Biała. Z Polskiej Stolicy Kultury do dawnej Włoskiej Stolicy Kultury. „Beskid” wystąpił w Rimini i Pesaro 13.08.2026 10:58
- Łódź. Ulubione melodie w Parku Źródliska 13.08.2026 10:44
-
Gdańsk. Zbliża się 21. Mozartiana. Muzyka w wirtuozerskim wydaniu
13.08.2026 10:20
-
Krynica-Zdrój. Hiszpańskie rytmy i akordeonowa wirtuozeria. Piąty dzień Festiwalu Kiepury
13.08.2026 10:09
-
Wrocław. Europejska Noc Literatury 2026. Gdzie wybierzecie się 22 sierpnia?
13.08.2026 09:18
-
Łódź. Jedna z najznakomitszych śpiewaczek operowych wystąpi w Teatrze Wielkim
13.08.2026 08:20
- Badów Górny. „Misterium Buffo” w Teatrze Badów – spektakl i kolacja 12.08.2026 18:01
-
Zachodniopomorskie. Przez dziesięć dni Goleniów będzie miał własne centrum świata. BRAMAT 2026 świętuje 30 lat Teatru Brama
12.08.2026 17:04
W obliczu przedłużającej się wojny próbujemy unikać w mediach, komentarzach politycznych, publicystyce, a nawet rozmowach osobistych problemów relacji polsko-ukraińskich, wyciąganych tu i ówdzie konfliktów z przeszłości lub tych wynikłych ze wzajemnej relacji będącej konsekwencją spontanicznej pomocy i wsparcia, jakiego udzieliliśmy napadniętym Ukraińcom.
Codzienne doniesienia z frontu o brutalnych atakach, a zarazem zadziwiająco niewielkiej liczbie zabitych i rannych albo świadczą o zatajaniu prawdy przez obie strony, albo są przejawem nieznanych nam dotąd manipulacji medialnych.
W tych dniach zmarła w Bydgoszczy moja sędziwa ciotka urodzona w Krzemieńcu, która na całe życie zachowała koszmarne wspomnienia z rzezi wołyńskiej i hojnie nimi obdarowywała kolejne pokolenia członków naszej rodziny. Ludzi pamiętających tę zbrodnię z naturalnych powodów ciągle ubywa, a świadków licznych wcześniejszych konfliktów polsko-ukraińskich już od dawna nie ma.
Toteż nasza chwalebna spontaniczność wspierania - mimo wszystko - bratniego narodu przed brutalnym atakiem innego - mniej bratniego - stała się dla nas oczywistą oczywistością, mimo że w czasach PRL-u wychowywano nas w duchu przyjaźni polsko-radzieckiej.
Do zaskakującej swą pomysłowością i rozmachem takiej postawy posunął się Waldemar Dąbrowski, od młodości działacz teatralny, wyjątkowo zręczny i operatywny Minister Kultury, a przede wszystkim wieloletni dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie. Wykorzystując profesjonalne kontakty z Peterem Gelbem - dyrektorem Metropolitan Opera w Nowym Jorku - zainicjował stworzenie organizacji 74 wybitnych instrumentalistów ukraińskich, którzy przed rokiem skompletowany zespół nazwali Ukrainian Freedom Orchestra. Na jego czele stanęła Keri-Lynn Wilson, prywatnie żona Petera Gelba, ale dyrygentka wybitna, co zaświadczam, ponieważ przed kilku laty na czele melomanów z Grand Touru zachwycałem się jej interpretacją Toski w Operze Wiedeńskiej. Więc proszę nie chrząkać i nie podejrzewać czegokolwiek...
Przodkowie tej artystki przybyli do Kanady z Ukrainy. Urodziła się w roku 1967 w Milwaukee w rodzinie muzycznej. Jej kariera prowadziła przez dyrygowanie najpierw orkiestrami amerykańskimi, a następnie spektaklami Verdiego, Pucciniego, Czajkowskiego, Mozarta, Wagnera, Musorgskiego, Mascagniego, Rossiniego i Gounoda w największych europejskich teatrach operowych, m.in. w Duesseldorfie, Monachium, Paryżu, Weronie, Mediolanie, Florencji, Moskwie, Kijowie i Petersburgu.
Mimo powiązań rodzinnych jej debiut w Metropolitan odbył się dopiero przed rokiem, kiedy stanęła przy pulpicie dyrygenckim przed arcytrudną partyturą Dymitra Szostakowicza Lady Makbet mceńskiego powiatu, co wolę określać tytułem Katarzyna Izmajłowa.
Dzięki zabiegom naszej Opery Narodowej i nowojorskiej Metropolitan Keri-Lynn Wilson otrzymała do dyspozycji najlepszych muzyków z Opery Kijowskiej i Charkowskiej, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Ukrainy i Filharmonii Lwowskiej. Podczas ubiegłorocznej trasy koncertowej po Europie i Stanach Zjednoczonych zagrano 13 koncertów dla 32 tysięcy słuchaczy. W ten sposób Ukrainian Freedom Orchestra stała się muzycznym symbolem walki o wolność, a zwłaszcza cennym ambasadorem narodu ukraińskiego wobec światowej opinii publicznej.
Niedawno, w sierpniu, po serii prób w warszawskim Teatrze Wielkim i dwóch koncertach w Polsce (niestety, w Gdańsku nie zadbano o należytą promocję i informację!) zespół wystąpił w Hamburgu, Amsterdamie, Snape, Lucernie, Berlinie i Londynie, wszędzie przyjmowany z nadzwyczajnym entuzjazmem i manifestowaniem solidarności z Ukrainą. W programie była uwertura do Mocy przeznaczenia Verdiego, koncert skrzypcowy Yevhena Stankova (współczesny kompozytor ukraiński) w interpretacji młodego Valery'ego Sokolova oraz III Symfonia „Eroica" Beethovena. W Warszawie zamiast „Eroiki" wykonano IX Symfonię tegoż kompozytora z wyśmienitym kwartetem ukraińskich śpiewaków i jak zwykle rewelacyjnym chórem Opery i Filharmonii w Białymstoku.
Patronat honorowy nad koncertami w Polsce objęła małżonka naszego prezydenta Agata Kornhauser-Duda, a trasie europejskiej patronowała Ołena Zełenska, żona narodowego bohatera Ukrainy.
Zdumiony i zachwycony tą artystyczną i solidarnościową inicjatywą zastanawiam się, czy byłoby to wszystko możliwe bez obecności - oficjalnej i tej dyskretnej - u sterów polskiej kultury naszego Waldemara Dąbrowskiego.