Inne aktualności
- Śląskie. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny odbędzie się w siedzibie Zespołu Śląsk 16.07.2026 17:05
- Warszawa. Konkurs studialno-realizacyjny w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej 16.07.2026 14:46
-
Zakopane. Rozpoczęcie sezonu w Teatrze Witkacego – 21 lipca
16.07.2026 14:33
- Tarnów. Grudniowe spektakle w Teatrze Solskiego już dostępne 16.07.2026 14:31
-
Poznań. Teatr na „Estradzie w Centrum”
16.07.2026 13:57
- Bytom. Rozbark zaprasza na audycję w ramach Programu Przestrzenie Sztuki – Taniec 16.07.2026 13:41
- Gdańsk. Aplikacja mobilna 30. Festiwalu Szekspirowskiego 16.07.2026 13:36
- Malbork. Nocna bitwa pod murami zamku. Kultowe widowisko w nowej odsłonie 16.07.2026 12:09
-
Warszawa. Pracuj z nami! Instytut Teatralny szuka księgowej/księgowego
16.07.2026 12:06
- Kraków. STeN zaprasza na monodram „Manifest” w wykonaniu Ziuty Zającówny 16.07.2026 11:40
- Szczecin. Jutro finał „Lata w teatrze” w Domu Kultury „Krzemień” 16.07.2026 11:21
- Wrocław. Wręczono stypendia prezydenta miasta dla artystów 16.07.2026 09:58
- Rzeszów. W przyszły weekend odbędzie się 9. Festiwal Teatralny „Buda Jarmarczna” 16.07.2026 09:25
-
Poznań. Międzykulturowy muzyczno-teatralny performans „Ophelia’s Heartbeats” w Scenie Roboczej
16.07.2026 09:04
Nie żyje Hugh Hudson, brytyjski reżyser filmów „Rydwany ognia” i „Greystoke: Legenda Tarzana, władcy małp”. Miał 86 lat. Pisze Jacek Szczerba w „Gazecie Wyborczej”.
Nie żyje Hugh Hudson. Rodzina poinformowała, że „zmarł w piątek w londyńskim szpitalu Charing Cross po krótkiej chorobie".
Jego „Rydwany ognia" (1981) zdobyły cztery Oscary: dla najlepszego filmu, za scenariusz, kostiumy i za muzykę. Ich bohaterami są dwaj brytyjscy biegacze: Harold Abrahams (Ben Cross) i Eric Liddell (Ian Charleson), złoci medaliści na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, w roku 1924. Nim tam zatriumfowali musieli zmagać się ze społecznymi uprzedzeniami w ojczyźnie: Abrahams jako Żyd, Liddell jako oddany Bogu szkocki prezbiterianin, który nie zgadzał się biegać w niedzielę.
Hudson tłumaczył: „Myślę, że producent David Puttnam wybrał mnie na reżysera, bo czuł, że bliski jest mi temat klasowych i rasowych uprzedzeń. Scenarzysta Colin Welland, chłopak z robotniczej rodziny z Merseyside, też świetnie je rozumiał. Dla nas to była osobista historia".