EN

2.04.2025, 12:11 Wersja do druku

Warszawa. Kwietniowe spektakle w Komunie Warszawa

Nasz kalendarz pęka szwach. W kwietniu na afiszu mamy najciekawsze spektakle z naszego repertuaru – "Dziewczyny" Gosi Wdowik, "Monolog wewnętrzny" Wojtka Ziemilskiego i "Glory Game" Dominika Więcka, plus pokazy gościnne – teatr białoruski i kolektyw Hertz Haus z Ramoną Nagabczyńską. I jeszcze koncert, premierę zina oraz wrestling - informuje Teatr Komuna Warszawa.

fot. Aliaksandr Valodzin/mat. teatru

KONIEC PÓŁŚWINI, reżyseria: Jury Dziwakou, Paulina Prokopiuk
sobota, 5.04.2025, godz. 17.00 

Nagroda Specjalna im. Stanisława Hebanowskiego X. edycji konkursu Klasyka Żywa.

Spektakl na podstawie tekstu Helmuta Kajzara przygotowany przez białoruskich artystów i artystki. To opowieść o przeplataniu się zwierzęcego i ludzkiego, zakazach i namiętności, śmierci i zaświatach. Co pozostaje, gdy kończy się nasze życie na ziemi? Czy możemy zabrać coś ze sobą? I kto opowie naszą historię? Jedna krótka przypowieść zabierze nas w niezwykle długą podróż.

Reżyseria: Jura Dzivakou, Paulina Prokopiuk
Scenografia, projekt oświetlenia: Jura Dzivakou
Choreografia: Paulina Prokopiuk
Muzyka: Andriej Jeudakimau
Występują: Alaksiej Saprykin, Mikałaj Stońka

Spektakl w języku polskim z białoruskimi napisami.
Organizator: Inexkult

fot. Filip Preis/mat. teatru

DZIEWCZYNY, reż. Gosia Wdowik
czwartek, 10.04.2025, godz. 19.00 // SOLD OUT
piątek, 11.04.2025, godz. 19.00 

GRAND PRIX 28. Festiwalu Korczak Dzisiaj 2024.

Pięć dziewczyn – wśród nich są licealistki, maturzystki, studentki – konfrontuje się z marzeniami z dzieciństwa. Jak widziały swoją przyszłość, kiedy były młodsze, a jak widzą ją teraz?

Katarzyna Janowska, „Newsweek”:
"Dojrzewają, nie lubią swoich zarejestrowanych kamerą dziecięcych portretów, ale ich ówczesne marzenia ciągle są aktualne. Autorki i bohaterki spektaklu chcą się za kilka lat spotkać znowu. Teatralny girlhood może stać się rozpisanym na lata portretem pokolenia dziewczyn urodzonych w pierwszej dekadzie XXI wieku".

Od reżyserki:

Ten spektakl już raz się wydarzył. Zgodnie z zasadą eksperymentu.
Ten spektakl wydarza się znowu. Zgodnie z praktyką recyklingu.
Ten spektakl wydarzy się jeszcze raz – w przyszłości. Zgodnie z zasadą najdłuższego suspensu.

Pierwszy raz spotkałyśmy się ze Stefą, Mimi, Jagodą, Wiktorią i Polą w 2016 roku. Przygotowywałyśmy wspólnie  spektakl „Dziewczynki” w Teatrze Studio, w którym chciałyśmy opowiedzieć o doświadczeniu bycia dziewczynką oraz o tym, jak jej ciało – i symboliczna postać – funkcjonuje w kulturze. Spektakl był grany przez dwa lata, a więc w jego trakcie bohaterki zaczęły się zmieniać. Wyrastały z kostiumów i wyrastały ze scen.
Ich dojrzewanie zmieniało też spektakl.
Zainteresowało nas to, w jaki sposób upływ czasu można uchwycić i przekształcić w formę performatywną. Jak opowiadać historię, w której i punkt kulminacyjny i puenta pozostają jeszcze nieznane? Czym jest doświadczanie upływu czasu? Czy czas i historia to zawsze to samo?

Wobec wszystkich tych pytań powstał pomysł cyklu przedstawień opowiadających o życiu pięciu bohaterek. Najpierw: Dziewczyny. Potem: Kobiety. Potem – może Babcie.

Poza tym wszystkim chciałyśmy pozostać razem w tym procesie dorastania, dojrzewania i starzenia się w zmieniającym się krajobrazie politycznym.

Występują: Jagoda Szymkiewicz, Milena Klimczak, Pola Pańczyk, Wiktoria Kobiałka, Stefania Sural

Reżyseria: Gosia Wdowik
Scenariusz (na podstawie materiałów z prób i improwizacji dziewczyn): Weronika Murek

Scenografia i kostiumy: Dominika Olszowy

Montaż materiałów archiwalnych: Agata Baumgart

Realizacja wideo: Bartek Zawiła

Konsultacje wideo: Wojciech Sobolewski

Realizacja światła: Klaudia Kasperska

Muzyka, opracowanie dźwięku: Sebastian Dembski


fot. Pat Mic/mat. teatru

MONOLOG WEWNĘTRZNY, reż. Wojtek Ziemilski
niedziela, 13.04.2025, godz. 19.00 

Jeden z niewielu spektakli, które będą prezentowane w Brukseli w ramach programu kulturalnego Polskiej Prezydencji w Radzie UE.

Monolog wewnętrzny to przewrotna opowieść o relacji z chorym ciałem, które nie działa w zgodzie ze swoim właścicielem.
Wojtek Ziemilski przygląda się absurdowi swojej kondycji, testuje granice własnej wyobraźni i śmieje się z romantyzowania. Nie wiadomo, kiedy proces, którego doświadczają widzowie, jest poważną konfrontacją z własną ułomnością, a kiedy staje się parodią.

Wojtek Ziemilski w rozmowie z Przemysławem Guldą dla "Wysokich Obcasów":

„Na początku wydawało mi się to głupie i pretensjonalne. No bo co? Facet gada na scenie do bakterii, które żyją w jego jelicie? Ale potem w projekcie pojawił się Jacek Mazurkiewicz, muzyk słynący z nietypowych pomysłów, swego czasu tworzył muzykę razem z roślinami. Wystarczyło, że podłączył swój sprzęt audio w taki sposób, że usłyszałem bogactwo dźwięków dochodzących z moich wnętrzności. To był ważny moment. Poczułem, że można tak zbudować inną relację ze swoim ciałem, z sobą samym. Poczułem też, że przecież mam tym bakteriom coś do powiedzenia. A skoro one zarówno reagują na moje myślenie, jak i na nie wpływają, to jest tu jakaś namiastka dialogu. I można z tego zrobić teatr. Bo dla mnie teatr oznacza przede wszystkim możliwość dzielenia się czymś, czym trudno się dzielić w inny sposób, komunikowania czegoś, czego nie da się inaczej przekazać".

Tekst, reżyseria, wykonanie: Wojtek Ziemilski
Research, współpraca dramaturgiczna: Jowita Mazurkiewicz
Research, devising: Sean Palmer
Dźwięk: Jacek Mazurkiewicz
Produkcja: Olga Kozińska
Kurator: Tomasz Plata
Konsultacje naukowe: prof. dr hab. n. med. Piotr Albrecht, dr Nicolas Gold

Przed rozpoczęciem spektaklu widzowie otrzymują słuchawki, przez które odbierany jest tekst i warstwa dźwiękowa.

fot. Pat Mic/mat. teatru

GLORY GAME, chor. Dominik Więcek
wtorek, 15.04.2025, godz. 19.00
środa, 16.04.2025, godz. 19.00 

Spektakl w programie tegorocznej edycji Spring Forward Festival 2025, Nova Gorica.

Entuzjastycznie przyjmowany w Polsce i za granicą spektakl Glory Game jest efektem projektu badawczego „Sport – przez pryzmat tańca”, na który Dominik Więcek otrzymał w 2022 roku stypendium artystyczne m.st. Warszawy. Wychodząc od historii igrzysk olimpijskich, artysta badał, jak zmieniało się podejście do ciała w sporcie.

Dominik Gac, “Teatr”:
"Glory Game jest opowieścią o widzialności. O narracji kamer i efektów specjalnych, które ją kształtują. O tym wszystkim, co przywykliśmy traktować jako naturę transmisji sportowej. Jest przecież Glory Game o sporcie. To znaczy o dyscyplinie ciała i wysiłku, ale też o brutalnej rywalizacji – nie tyle o rekordy i medale, ile o uwagę. Zmagania na scenicznej arenie są w gruncie rzeczy jeszcze jedną opowieścią o sukcesie. Jego pragnieniu i kosztach – w tym sensie nowe przedstawienie jest rozwinięciem dwóch poprzednich, zwłaszcza debiutu, w którym artyści przyglądali się porażce, niedosytowi i niespełnieniu, a także jadowitej presji, która tkwi w artystycznej rywalizacji. Ale można Glory Game odczytać również jako pytanie: czy sukces jest w ogóle możliwy, a jeśli tak, co naprawdę oznacza?".

Koncepcja i choreografia: Dominik Więcek

Opieka dramaturgiczna: Konrad Kurowski
Scenografia: Mateusz Mioduszewski
Kostiumy: Weronika Wood
Muzyka: Przemek Degórski

Reżyseria oświetlenia: Piotr Pieczyński

Występuje kolektyw Sticky Fingers Club w składzie – Daniela Komędera, Dominika Wiak, Dominik Więcek, Monika Witkowska – oraz Natalia Dinges i Piotr Stanek

fot. Dawid Linkowski/mat. teatru

HATE HAUS, chor. Ramona Nagabczyńska
piątek, 25.04.2025, godz. 19.00 

Hate Haus jest spektaklem, który bierze na warsztat temat funkcjonowania w kolektywie. Zarówno krytyka kapitalistyczna, jak i sprzeciw wobec starych patriarchalnych modeli produkcji kulturalnej, opartych na absolutnej władzy artysty-guru (szczególnie mocno promowanych przez polską tradycję teatralną) doprowadziły do tego, że środowiska artystyczne zaczęły gloryfikować pracę kolektywną. Jej atrakcyjność staje się tym silniejsza, im bardziej kompromituje się hierarchia, wokół której – często bezzasadnie – narosło wiele przyległych wartości typu: przemocowość, absolutyzm, brak szacunku do osobistych granic.
Jednak zarówno członkinie zespołu Hertz Haus, jak i choreografka Ramona Nagabczyńska (która od trzynastu lat kolektywnie prowadzi organizację Centrum w Ruchu) na podstawie własnych doświadczeń dochodzą do wniosku, że wprawdzie praca kolektywna rozwiązuje pewne problemy, ale na ich miejscu wyrastają inne.
Ramonę Nagabczyńską interesuje wydobycie na wierzch partykularnego głosu kolektywu Hertz Haus. Nie tylko głosów poszczególnych członkiń grupy, lecz głosu tworu, któremu nadały życie. Głosu, który jest czymś więcej lub czymś mniej niż suma poszczególnych głosów. Nie będzie to spektakl o kolektywach jako takich, lecz o kolektywie jakim jest Hertz Haus. W tym celu wykorzystamy do pracy choreograficznej doświadczenia grupy, dla których znajdziemy choreograficzne odpowiedniki. Zadamy sobie pytania, które pomogą nam lepiej zrozumieć naturę tworu, które Hertz Haus współtworzą. Czy każdy głos rzeczywiście ma taką samą wagę? Czy może istnieć terror kolektywności? Gdzie leżą granice kompromisu? Jaka jest relacja między osobistą odpowiedzialnością, a kolektywną odpowiedzialnością? Jaka jest motywacja do współtworzenia kolektywu?

Choreografia: Ramona Nagabczyńska
Wykonanie: Magdalena Kowala, Natalia Murawska, Joanna Woźna, Anna Zglenicka
Muzyka: Qba Janicki
Reżyseria oświetlenia: Jędrzej Jęcikowski
Produkcja: Stowarzyszenie Córy Kultury
Producentka: Agnieszka Czichy

Współpraca produkcyjna: Centrum w Ruchu, Fundacja Burdąg, Gdański Teatr Szekspirowski, Aste

O pozostałych wydarzeniach TUTAJ

Źródło:

Materiał nadesłany