Inne aktualności
-
Kraków. W sobotę premiera „Hamleta" w Narodowym Starym Teatrze
20.05.2026 08:23
- Bydgoszcz. Norwid w Salonach Poezji i Muzyki Teatru Polskiego 20.05.2026 08:17
-
Łódź. Młodość trzęsie teatrem w Łodzi
20.05.2026 08:14
- Olsztyn. Teatr im. Jaracza przygotowuje spektakl „Erotyczne immunitety, sex i transformacja” 19.05.2026 17:34
- Kraków. Demirski i Brzyk parafrazują „Hamleta” w Starym Teatrze 19.05.2026 17:06
- Warszawa. Teatr Spektaklove nie zwalnia tempa. „Rodzinne rewolucje” i „Dobrze się kłamie” zagrają przed wakacjami i latem w stolicy 19.05.2026 15:18
- Gliwice. Ponadczasowy żywioł kontroli i namiętności. „Skąpiec” Molière’a na Dużej Scenie Teatru Miejskiego 19.05.2026 15:12
- Tarnów. Teatr Solskiego zaprasza przed wakacyjną przerwą – wyjątkowe spektakle z rabatem 19.05.2026 14:48
- Warszawa. Jagoda Szelc reżyseruje „Muszenie” w Dramatycznym 19.05.2026 13:49
-
Warszawa. Rekrutacja na studia Pedagogika Teatru 2026
19.05.2026 13:31
- Szczecin. W przyszły weekend premiera „Mozaiki” w Teatrze Współczesnym 19.05.2026 13:24
-
Wrocław. W Teatrze Polskim dwie premiery: „Folwark zwierzęcy” i „Gospodarstwo zwierząt. Opowieść”
19.05.2026 13:18
- Wrocław. „Nie ma jak u Mamy”. Teatr ze Społecznością Ołtaszyna zagra w Domu Pomocy Społecznej 19.05.2026 12:16
- Katowice. „Melancholia i ekstaza”. Półmetek festiwalu Katowice Kultura Natura 19.05.2026 11:47
Taki był początek – wyzwanie rzucone samemu sobie, które przerodziło się w pasję i zawód. Gościem cyklicznych zajęć Łukasza Maciejewskiego dla III i IV roku Wydziału Aktorskiego był Jakub Gierszał.
Aktor urodzony w 1988, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, którą ukończył w 2012 roku wraz z Mateuszem Kościukiewiczem, Katarzyną Zawadzką, Marcinem Kowalczykiem i Dawidem Ogrodnikiem. „Wybitny rok”, jak podsumował Łukasz Maciejewski, wykładowca i inicjator spotkań z gośćmi na Wydziale Aktorskim Szkoły Filmowej w Łodzi.
Jakub Gierszał debiutował we WSZYSTKO CO KOCHAM, w reż. Jacka Borcucha, a następnie w YUMIE, w reż. Piotra Mularuka. Łukasz Maciejewski podkreślił, jak konsekwentną drogą Jakub podąża i zapytał o jej początki.
- „To był specyficzny czas. Dorastałem w Toruniu i chciałem się stamtąd wyrwać. Dla mnie aktorstwo było ‘ultimate challenge’ – z tym kojarzyły mi się egzaminy, żeby się ‘przełamać’. A wynikało to z wewnętrznej konieczności. Nie zdawałem sobie sprawy, co potem można w tym zawodzie robić. Zawsze chciałem pracować w filmie.”
W szczerej rozmowie, do której Gierszał zachęcił wszystkich studentów, debatowano o sztywnych ramach, w jakich działa szkolnictwo artystyczne i które – paradoksalnie – nie zawsze pomaga talentowi.
- „W Krakowie system był skostniały. To były zewnętrzne środki, nawet warsztatowe – praca z głosem czy z ciałem. Wszystko było bardzo przestarzałe, nienadające się do współczesnego świata i kina, które w tamtym momencie powstawało, szukało żywego człowieka i emocji. Miałem wrażenie, że jesteśmy uczeni jak grać XIX-wieczny teatr. To była moja największa bolączka. Jak tak robiłem, to było dobrze. A jak robiłem po swojemu, to pani profesor mówiła, że jestem zbyt naturalny na scenie. Ja myślałem, że ona żartuje! Myślałem, że właśnie o to chodzi, aby być naturalnym!”
Rola Dominika w SALI SAMOBÓJCÓW w reż. Jana Komasy przyniosła mu prawdziwy sukces i uznanie, z którym, jak podkreślono, musiał się zmierzyć. Na popularność nie można się przygotować, a wsparcie psychologiczne jest bardzo ważne w tym zawodzie i warto z niego korzystać.
Motywacje do podjęcia zawodu aktora są zawsze indywidualne, a praca na scenie czy przed kamerą też wiąże się z dużą dozą samotności i samodzielności w szlifowaniu warsztatu
- „Samotność jest ogromnym składnikiem tego zawodu. Jest wiele momentów, kiedy trzeba się samemu ogarnąć, samemu postawić cel i samemu po niego sięgnąć. Fajnie jest w grupie, ale z rolą trzeba zmierzyć się samemu”.
Jednak edukacja artystyczna, do której wielokrotnie powracano w rozmowie, to nie tylko konieczność, ale również sens. Pozwala się wyrwać, motywuje do rozwoju, daje impuls do dalszego działania, chodzenia na castingi.
- „W tym zawodzie, tak jak papier lakmusowy, jesteśmy bardzo mocno zamoczeni w czasach, w których żyjemy. O ile pisarz czy reżyser może być ponadczasowy, to aktor jest bardzo uzależniony od tego, co jest ‘tu i teraz’.”
Nauka? To przede wszystkim samodzielne nabywanie własnych umiejętności.
- „Do życia i zawodu podchodzę holistycznie – jacy jesteśmy jako ludzie, tacy będziemy na scenie. Na pewno jest coś w stylu na Jamesa Deana – trzeba żyć ‘na maksa’, poszerzać doznania, żeby je potem oddawać. Ale na pewno trzeba poszerzać horyzonty w sposób ludzki, jeśli chodzi o empatię wobec ludzi i otoczenia. Starać się zrozumieć, dlaczego działamy w taki, a nie w inny sposób, bo wiele rzeczy robimy intuicyjnie. Samoświadomość i samopoznanie korzystnie wpływa na budowanie roli. Dużą częścią mojej pracy, kiedy nie ma pracy, jest praca nad sobą. I dla każdego, to coś innego znaczy”.
Wniosek pojawił się w sposób naturalny – „nie ma nic innego w tym zawodzie, jak działanie. Trzeba pracować”.
Praktyka, próba zainicjowania emocji na scenie, pojawiła się w dalszej części spotkania, już za zamkniętymi drzwiami. I niech jej efekty będą impulsem do dalszego działania, podążania i (samo)rozwoju!