Logo
Recenzje

Kto montuje pamięć?

14.03.2026, 09:45 Wersja do druku
„Un-Packing” Mikity Iłinczyka w reż. Katarzyny Kalwat, koprodukcji Wrocławskiego Teatru Współczesnego i warszawskiego Teatru Dramatycznego, pisze Wiesław Kowalski.

fot. Karolina Jóźwiak

Można spojrzeć na „Un-Packing” nie jak na spektakl interwencyjny czy historyczny rachunek sumienia, lecz jak na przedstawienie o samym mechanizmie powstawania narracji. To teatr o tym, jak rodzi się opowieść – polityczna, medialna, rodzinna – i kto ma prawo ją montować, kadrować, opatrywać komentarzem.

Sceniczna przestrzeń zbudowana z kartonów nie jest wyłącznie metaforą migracyjnej tymczasowości. Funkcjonuje raczej jak skład znaczeń, archiwum fragmentów, które można wciąż na nowo ustawiać i przemieszczać. Kartony – przesuwane, otwierane, piętrzone – tworzą zmienny układ: nie realistyczne wnętrze, lecz pole operacyjne pamięci. Każda zmiana konfiguracji staje się równocześnie zmianą akcentu w opowieści. Historia nie zostaje tu po prostu przedstawiona; jest konstruowana na oczach widzów. „Rozpakowywanie” okazuje się czynnością twórczą, a nie archeologiczną – nie odsłania jednej, ukrytej prawdy, lecz ujawnia proces jej wytwarzania.

Kluczową rolę odgrywa format medialny – konwencja reality show czy programu publicystycznego. Kamera nie jest wyłącznie narzędziem estetycznym ani demaskatorskim. Wprowadza drugi porządek widzenia: obraz przetworzony, wykadrowany, podporządkowany określonej logice selekcji. Widz otrzymuje równolegle działanie „na żywo” i jego ekranową wersję, między którymi pojawia się napięcie. To, co w przestrzeni sceny wydaje się niejednoznaczne, w obiektywie kamery zyskuje wyrazistość albo zostaje wpisane w gotową narrację. Spektakl nie wskazuje, która perspektywa jest „prawdziwa”. Pokazuje raczej, że każda zależy od kadru, montażu i języka.

Właśnie język staje się tu jedną z głównych materii scenicznych. Równoległe funkcjonowanie różnych kodów, napisy, momenty niezrozumienia budują doświadczenie nadmiaru. Widz nie jest w stanie objąć całości: musi wybierać, czy patrzeć na aktora, czy na ekran, czytać czy słuchać. Ta niemożność ogarnięcia wszystkiego naraz nie jest niedostatkiem, lecz świadomie zaprojektowaną strategią. „Un-Packing” nie prowadzi do klarowności; każde odsłonięcie uruchamia kolejną warstwę komplikacji. Rozpakowywanie nie kończy się uporządkowaniem – przeciwnie, odsłania wielość możliwych wersji.

Obok medialnej konstrukcji narracji funkcjonuje drugi porządek – cielesny. Aktorzy operują bliskością, napięciem, bezruchem. Kamera potęguje ten efekt, wychwytując detale twarzy i dłoni. Historia nie rozgrywa się w monumentalnych scenach zbiorowych, lecz zapisuje się w reakcjach ciała: w zawahaniu, w powstrzymanym geście, w przeciągniętym spojrzeniu. Pamięć przestaje być abstrakcyjną kategorią – staje się doświadczeniem fizycznym, obecnym tu i teraz.

Choć akcja osadzona jest w niedalekiej przyszłości, spektakl nie buduje linearnej wizji „co będzie”. Czas funkcjonuje raczej jak pętla: przeszłość wdziera się w teraźniejszość medialnego show, a przyszłość okazuje się jedynie ramą umożliwiającą ponowne uruchomienie dawnych napięć. Dystopia nie służy efektowi katastrofy, lecz ustanawia dystans – pozwala mówić o tym, co było i co trwa, pod osłoną tego, co dopiero nadejdzie.

Równie niejednorodna jest tonacja aktorska. Postaci funkcjonujące w przestrzeni medialnej ocierają się o groteskę, podczas gdy wątki bardziej intymne prowadzone są w rejestrze wyciszonym i skupionym. Przejścia między tymi porządkami bywają nagłe. Ta stylistyczna nieciągłość nie jest jednak błędem – wpisuje się w strukturę świata przedstawionego. Rzeczywistość spektaklu pozostaje fragmentaryczna, tak jak narracje, które próbują ją opisać.

Z tej perspektywy „Un-Packing” można czytać jako spektakl o władzy opowiadania. O tym, kto decyduje, co zostanie pokazane, a co wycięte, co nazwane, a co przemilczane. „Rozpakowywanie” nie prowadzi do odkrycia jednej prawdy. Przeciwnie – odsłania, że każda próba uporządkowania historii jest tylko kolejną wersją, kolejnym montażem, kolejnym kadrem.

Ocena recenzenta: 5 /10.

Tytuł oryginalny

Kto montuje pamięć?

Źródło:

Teatr dla Wszystkich
https://teatrdlawszystkich.pl/
Link do źródła

Autor:

Wiesław Kowalski

Data publikacji oryginału:

14.02.2026

Sprawdź także