O Polsce, która przestała być krajem emigracji, i o powrocie do kraju przodków, opowiada spektakl wyreżyserowany przez Mikitę Iłynczyka pt. „E:/migranci”. Premiera odbędzie się w piątek na Nowej Scenie Narodowego Starego Teatru w Krakowie.
Spektakl powstał 50 lat po premierze w Starym Teatrze „Emigrantów” Sławomira Mrożka w reżyserii Andrzeja Wajdy, w którym główne role zagrali Jerzy Stuhr i Jerzy Bińczycki. Przedstawienie Mikity Iłynczyka nawiązuje do tego dramatu - historii dwóch Polaków z różnych warstw społecznych, mieszkających razem na emigracji w Europie Zachodniej. Opowieść o poszukiwaniu lepszego miejsca do życia i o Polsce przenosi jednak do współczesności.
Sztuka „E:/migranci” opowiada o wnukach bohaterów Mrożka, którzy po latach przyjeżdżają do Polski – z Chicago i Grodna. Kraj, do którego wracają, nie przypomina już państwa z opowieści dziadków. Staje się miejscem, w którym chcą zostać i próbują udowodnić, że mają do tego prawo.
- Zastanawialiśmy się, co oznacza teraz tytuł „Emigranci” i jak możemy go pokazać, biorąc pod uwagę to, że gospodarka Polski i sama Polska się zmieniła i kierunek migracji też się zmienił. W czasach napisania tej klasycznej sztuki była miejscem wyjeżdżania na Zachód, a teraz z różnych powodów Polska zaczyna być centrum, które proponuje powrót – powiedział PAP podczas próby medialnej reżyser Mikita Iłynczyk. Dodał, że transformacja, jaką przeszedł kraj w ciągu 50 lat, stając się miejscem, które przyciąga emigrantów, jest jednym głównych tematów spektaklu.
Iłynczyk zaznaczył też, że sztuka ma dla niego wymiar osobisty – pochodzi z polskiej rodziny mieszkającej w Nowogródku na Białorusi, a on sam jest polskim repatriantem. W scenariuszu znalazły się odniesienia do jego doświadczeń związanych z udowadnianiem pochodzenia, w tym fragmenty na temat formalności i procedur, a następnie poszukiwanie tożsamości w nowym państwie.
– Ciągle jako artysta pracuję nad tematem swojej skomplikowanej tożsamości – zaznaczył. Podkreślił, że opowiadając o drodze „zostawania Polakiem” posłużył się, nawiązując do Mrożka, absurdem. - Polak, który tutaj wraca, albo przyjeżdża do swojej nowej ojczyzny, musi wykonać różnego rodzaju procedury integracyjne. Czasami one naprawdę wyglądają „mrożkowsko”. Miałem egzamin na kartę Polaka i wśród tych pytań było, jaki jest ulubiony deser Jana Pawła II – opowiedział.
Głos Mkity Iłynczyka wybrzmi w kwestiach wypowiadanych w spektaklu przez Michała Majnicza. Na scenie towarzyszyć mu będą Adam Nawojczyk i Anna Paruszyńska-Czacka, która przeprowadza bohaterów przez proces powracania do Polski. Całość została umieszczona w dystopijnym świecie, w którym powrót do Polski możliwy jest za pośrednictwem specjalnej kapsuły.
Anna Paruszyńska-Czacka przyznała, że oprócz roli urzędniczki oprowadzającej po kapsułach, wciela się także w bohaterki, które emigranci następnie spotykają na swojej drodze. – W każdej z gmin nasi bohaterowie napotykają kobiety będące jakąś emanacją systemu tudzież lokalnej społeczności – dodała.
Premiera spektaklu pt. „E:/migranci” w reżyserii Mikity Iłynczyka odbędzie się w piątek i sobotę na Nowej Scenie Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie.