11.06.2021, 09:04 Wersja do druku

Kraj. Michael Douglas mierzy się ze śmiercią, a kultura wraca do życia

Inne aktualności

Skoro jest lato, gremialnie wyszliśmy do knajp i ruszyliśmy na krótsze lub dłuższe urlopy, to nie ma co udawać, że kultura jest tylko w internecie albo w książce przysłanej z księgarni wysyłkowej.

Jeśli jeszcze nie znacie „The Kominsky Method", spieszcie, by poznać ten ujmujący i dowcipny serial. Dowcip pierwszy i zasadniczy polega tu na tym, że 76-letni Michael Douglas gra aktora zupełnie nieznanego i – rzec by można – nieudanego, który całe swoje życie poświęcił nauczaniu w swoim prywatnym studio. Tu dowcip ściele się gęsto, a okazją do komicznych nieporozumień są choćby konflikty pokoleniowe między starym idealistą Sandym Kominskim (jak zwie się postać Douglasa) a grupą marzących o sukcesie i lansie młodych adeptów i adeptek.

W udostępnionym niedawno przez Netflix trzecim sezonie koktajl czarnego humoru, melancholii, śmiechu i wzruszenia nabiera wyjątkowo wyrazistych proporcji. Zjawia się – grając samego siebie – Morgan Freeman, a w tle rysuje się wizja zagrania w głośnej adaptacji „Starego człowieka i morze". Czy Sandy’emu uda się spełnić sen o wielkiej roli? W „The Kominsky Method" wizja starości daleka od czułostkowości, podmiotowa, ukazana w komedii – ale i serio. Zwłaszcza że tuż obok, w cieniu, za starym aktorem idzie śmierć.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Michael Douglas mierzy się ze śmiercią, a kultura wraca do życia

Źródło:

Gazeta Wyborcza online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Witold Mrozek

Data:

11.06.2021