Logo
Recenzje

„Jeden język to za mało”. O koncercie zespołu Współgłosy na festiwalu S·PLOT

30.12.2025, 11:25 Wersja do druku

„Jeden język to za mało”. Koncert zespołu Współgłosy podczas festiwalu S·PLOT w Łodzi. Pisze Alicja Kozioł.

fot. mat. teatru

O zespole Współgłosy nie wiedziałam nic. Szłam bez jakikolwiek oczekiwań, byłam gotowa na wszystko, co może przynieść mi wieczór. Sala była wypełniona po brzegi. Muzyków zapowiedziano jako grupę, która świetnie radzi sobie z publicznością; nie ukrywam, od razu zapaliła mi się czerwona lampka. Mogło to pójść w dwie strony: co jakiś czas usłyszę „dobrze się bawicie?!” albo „a teraz wszyscy ręce w górę!”. Ewentualnie publiczność otrzymałaby kilka niezręcznie przekazanych anegdot i historii. Jak bardzo (na szczęście!) się myliłam.

Ale wracając do początku. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Marcel Baliński, natomiast w skład zespołu wchodzą uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej Osób z Niepełnosprawnościami Intelektualnymi „Frajda”. W chórze współtowarzyszą im też Magdalena Koleśnik oraz Bartosz Bielenia. Dodatkowo zapewniono tłumacza na język migowy. Tutaj zatrzymam się na chwilę, bo uważam, że warte jest to dodatkowych uwag. Tłumacz PJM w procesie stał się jednym z członków chóru. Z energią i charyzmą dopasował się do muzyki, stając się kolejnym z głosów reprezentowanych przez muzyków. Chciałabym spotykać więcej takich rozwiązań w przestrzeniach nie tylko muzycznych, ale i w innych wydarzeniach z szeroko pojętej kultury.

Współgłosy miały trudne zadanie, czyli stworzenie repertuaru, który będzie przystępny dla jak najszerszej grupy wiekowej. Zainteresowanie nie tylko najmłodszych, ale i rodziców oraz tych, którzy znaleźli się może trochę przypadkowo, a może trochę z ciekawości. Odniosłam wrażenie, że udało się osiągnąć pewien sukces w tym aspekcie. Teksty piosenek były proste, ale ich aranżacje nie pozostawiały wątpliwości: mamy do czynienia z dojrzałymi artystami, którzy chcą zredefiniować znany nam dziecięcy teatr. Zespół zabiera nas do swojego świata i po kolei pokazuje sceny sklejone z ich wyobraźni. Tańczymy walca, wsłuchujemy się w „czułków czuwanie” i piosenki o papierkach po cukierkach. Ich jazzowe aranżacje tak mnie zajęły, aż sama z niecierpliwością czekałam na kolejne linijki czuwania czułków.

Nie ma wątpliwości, że było to wyjątkowe przedsięwzięcie, rozszerzające perspektywy i otwierające się na innych, czego warto uczyć dzieciaków już od najmłodszych lat. Publiczność również została zaangażowana, sami mogliśmy stać się jednym z głosów, jak obiecuje nam nazwa zespołu. Oby więcej takich inicjatyw w przyszłości!

Spektakl został zrecenzowany w ramach koła recenzenckiego wydarzenia S·PLOT Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Performatywnych dla Dzieci i Młodzieży, reprezentowanego przez Koło Naukowe Twórczego Pisania UŁ “Metafora”. 

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także