„Wichrowe Wzgórza. Love To Die” wg scenar. i w reż. Klaudii Hartung-Wójciak w Teatrze Polskim im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Pisze Przemek Gulda na swoim instagramowym koncie.
Bardziej niż adaptacja klasycznej romantycznej powieści, to meta-opowieść o jej odczytywaniu przez pryzmat własnych przeżyć, marzeń i wyobrażeń. Wątki wzięte z książki są mocno obudowane opowieściami, które są osobistymi, niemal intymnymi zwierzeniami reżyserki i obsady albo tylko świetnie je udają. Hartung-Wójciak umiejętnie myli tropy i mocno zaciera granice między prawdą i fikcją, stylami, płciami. Obsada płynnie zmienia kondycje i konwencje, tworzy na scenie oszałamiające obrazy, takie jak choćby sekwencja transplantacji serca.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)