„Udręka życia” Hanocha Levina w reż. Michała Piotrowskiego w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Ponury zapis dramatu starzenia się, nieznośnego z kimś u boku, jeszcze straszniejszego samotnie. Tekst Levina, całkiem pozbawiony upiększeń i sentymentów, jest brudny, szorstki, odpychający. Ale boleśnie aktualny psychologicznie. Spektakl ma tradycyjną formę: to kameralna miniatura na trzy osoby w obsadzie, w bardzo realistycznej scenografii z łóżkiem oraz wciąż otwieranym i zamykanym oknem. Jerzy Głybin niezwykle przekonująco gra rolę męża - patriarchalnego potwora, Andrzej Warcaba - wprost oszalałego z samotności sąsiada, a Bogumiła Murzyńska - żonę, skutecznie próbującą zachować godność.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)