Znana z wielu ról filmowych i wieloletniej pracy w Teatrze Kwadrat, dziś świętuje urodziny. Na scenie — precyzyjna, od niedawna także dyrektorka teatru – pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.
Inne aktualności
- Warszawa. B’cause Dance Company zaprasza na premierę spektaklu „RIFF” w Teatrze Studio 08.09.2026 15:28
- Warszawa. We wrześniu odbędzie się Impact Fest 2026 – międzynarodowy festiwal sztuk performatywnych 08.09.2026 15:20
- Warszawa. Premiera „Bił sobie Andrzej” w Teatrze Collegium Nobillium 08.09.2026 15:10
- Warszawa. Bogdan Michalik o „Afterplay”: to przedstawienie o ludzkim pragnieniu szczęścia 08.09.2026 14:51
- Poznań. Wkrótce Festiwal Druga Próba. Teatr ponad granicami 08.09.2026 14:05
- Toruń. 32. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek i Formy „Spotkania” – w październiku 08.09.2026 13:42
-
Lublin. I Międzynarodowy Festiwal Republika Marzeń w Teatrze Wschodnim
08.09.2026 13:15
- Kalisz. Dominik Nikitorowicz dołącza do zespołu Teatru Bogusławskiego 08.09.2026 12:58
-
Gdańsk. Spotkanie z twórcami opery „Weiser" na Targach Książki
08.09.2026 12:18
- Wrocław. Prapremiera otwarcia we Wrocławskim Teatrze Współczesnym 08.09.2026 12:17
- Warszawa. Polska Opera Królewska zaprasza na IV Festiwal In Tempore Regum. Muzyka Czasu Królów 08.09.2026 12:15
- Warszawa. Menadżerka kultury Magdalena Sroka została dyrektorką ds. kultury i równości w stołecznym ratuszu 08.09.2026 12:01
- Elbląg. „Jest o czym rozmawiać”. Spotkania teatralne w szkole 08.09.2026 11:53
- Płock. „Świętoszek” Moliera pierwszą premierą Teatru Dramatycznego w nowym sezonie 08.09.2026 11:45
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Ewę Wencel na scenie Teatru Kwadrat, nie byłem do końca pewien, czego się spodziewać. Był to już może 2010 rok, a znałem ją głównie z ról filmowych — najpierw skromnych, potem coraz bardziej wyrazistych. W pamięci mam jej postać z Ostatniego promu — kobietę cichą, zdesperowaną, zawieszoną między nadzieją a lękiem. No i oczywiście Plac Zbawiciela — obraz twardej, nieprzejednanej kobiety, pełnej wewnętrznego żalu. Na tle takich kreacji scena komediowa Kwadratu była powiewem świeżości. I rzeczywiście — tak ją wtedy odebrałem.
W Oknie na parlament jako Gladys Foster była zupełnie inna niż we wcześniejszych filmowych rolach — precyzyjna, rytmiczna, z lekkością wpisująca się w farsową konwencję. Potem pojawiły się kolejne role: Pani Dąbek w Szalonych nożyczkach, Marta Bradshaw w Przyjaznych duszach, Ethel Banks w Przez park na bosaka. Za każdym razem inna, a jednak rozpoznawalna dzięki charakterystycznemu stylowi — aktorskiej dyskrecji. Nie narzucała się, nie dominowała, ale prowadziła swoje bohaterki spokojnie i konsekwentnie. I zawsze była na scenie wyraźnie obecna.
W Klubie cmentarnym jako Ida zagrała z ironią podszytą melancholią, co podkreślało zarówno humor, jak i ciężar uczestniczek tej historii. W Umrzeć ze śmiechu, jako Lena, pokazała ciepło i delikatną siłę — bohaterkę, która radzi sobie w trudnym momencie, zachowując wewnętrzny spokój.
Nie sposób pominąć Misery, gdzie jako Annie Wilkes udowodniła, że potrafi wyjść poza komediowy repertuar i zbudować pełnokrwistą, psychologicznie niepokojącą postać. W tej roli budowała napięcie przez tempo, ciszę i fizyczność — to jedna z kreacji, które najbardziej zapadły mi w pamięć.
4000 dni i Żegnaj, panie Szekspir! przyniosły nowe odcienie. W pierwszym — matka próbująca odzyskać syna w świecie skradzionej pamięci, w drugim — zaskakująca Signora Kapulet w pełnej teatralnych aluzji grze z klasyką. We wszystkich tych rolach ujawniła coś wspólnego — nerw sceny trzymany w ryzach.
Oczywiście nie sposób pominąć spektaklu Promieniowanie. Sceny z życia Marii Skłodowskiej-Curie — zupełnie innego niż pozostałe, pełnego refleksji i głębi postaci. W tej roli Ewa Wencel pokazała, że potrafi mówić poważnym tonem, nie tracąc przy tym scenicznej lekkości.
Patrząc na jej dotychczasowe role, dostrzegam w jej grze dyscyplinę i pokorę wobec tekstu. To nie aktorstwo przesadnie ekspresyjne, ale świadomie budujące postaci, niezależnie od konwencji. Różnorodność — komedia, dramat, thriller psychologiczny, monodram — pokazuje, że scena to dla niej naturalne środowisko.
Dziś, jako dyrektorka Teatru Kwadrat, konsekwentnie kontynuuje swoją drogę, wpisując kolejny ważny rozdział w swojej karierze. To kariera bez fajerwerków, ale pełna świadomej obecności i profesjonalizmu. Z okazji urodzin warto docenić właśnie tę konsekwencję i oddać jej należny szacunek.