Znana z wielu ról filmowych i wieloletniej pracy w Teatrze Kwadrat, dziś świętuje urodziny. Na scenie — precyzyjna, od niedawna także dyrektorka teatru – pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.
Inne aktualności
- Warszawa. STUDIO teatrgaleria: finał sezonu artystycznego 2025/26 i inauguracja pierwszej edycji Centralnego Placu Muzyki 08.06.2026 17:28
- Wrocław. Wystawa fotografii teatralnej w Instytucie Grotowskiego 08.06.2026 16:00
- Olsztyn. OTL zmienia się we współpracy z bankiem Citi 08.06.2026 15:48
- Białystok. Teatr Dramatyczny zaprasza na trzy najnowsze spektakle za 45 zł 08.06.2026 15:40
- Łódż. Rekordowy casting w Teatrze Muzycznym. Ponad pół tysiąca chętnych do ról w „Krainie lodu” Disneya 08.06.2026 15:39
-
Zgierz. Słodkobłękity – teatr blisko widza
08.06.2026 15:15
- Kraków. Miasto szykuje się na pochód Lajkonika. Buława na szczęście i wielki orszak 08.06.2026 15:06
-
Warszawa. Przedstawiamy Listę Spektakli Polecanych przez Teatr Polska
08.06.2026 14:47
- Poznań. „Muzeum drzew”. Premiera w Domu Słuchowisk 08.06.2026 14:40
-
Warszawa. Rok Wiercińskich. Jutro inscenizowane czytanie fragmentów „Elektry” Jeana Giraudoux
08.06.2026 14:32
- Teatr TV. Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” – jesienią 08.06.2026 14:31
-
Wrocław. Teatr Polski gra poza siedzibą. Premiera spektaklu „Wodecki. Dobry wieczór Państwu” w dawnym kasynie
08.06.2026 14:20
- Warszawa. Czytanie „Ulissesa” w gmachu BUW – na liście globalnych obchodów Bloomsday 2026 08.06.2026 13:45
- Kraków. Smocze widowisko w ogniu krytyki 08.06.2026 13:41
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Ewę Wencel na scenie Teatru Kwadrat, nie byłem do końca pewien, czego się spodziewać. Był to już może 2010 rok, a znałem ją głównie z ról filmowych — najpierw skromnych, potem coraz bardziej wyrazistych. W pamięci mam jej postać z Ostatniego promu — kobietę cichą, zdesperowaną, zawieszoną między nadzieją a lękiem. No i oczywiście Plac Zbawiciela — obraz twardej, nieprzejednanej kobiety, pełnej wewnętrznego żalu. Na tle takich kreacji scena komediowa Kwadratu była powiewem świeżości. I rzeczywiście — tak ją wtedy odebrałem.
W Oknie na parlament jako Gladys Foster była zupełnie inna niż we wcześniejszych filmowych rolach — precyzyjna, rytmiczna, z lekkością wpisująca się w farsową konwencję. Potem pojawiły się kolejne role: Pani Dąbek w Szalonych nożyczkach, Marta Bradshaw w Przyjaznych duszach, Ethel Banks w Przez park na bosaka. Za każdym razem inna, a jednak rozpoznawalna dzięki charakterystycznemu stylowi — aktorskiej dyskrecji. Nie narzucała się, nie dominowała, ale prowadziła swoje bohaterki spokojnie i konsekwentnie. I zawsze była na scenie wyraźnie obecna.
W Klubie cmentarnym jako Ida zagrała z ironią podszytą melancholią, co podkreślało zarówno humor, jak i ciężar uczestniczek tej historii. W Umrzeć ze śmiechu, jako Lena, pokazała ciepło i delikatną siłę — bohaterkę, która radzi sobie w trudnym momencie, zachowując wewnętrzny spokój.
Nie sposób pominąć Misery, gdzie jako Annie Wilkes udowodniła, że potrafi wyjść poza komediowy repertuar i zbudować pełnokrwistą, psychologicznie niepokojącą postać. W tej roli budowała napięcie przez tempo, ciszę i fizyczność — to jedna z kreacji, które najbardziej zapadły mi w pamięć.
4000 dni i Żegnaj, panie Szekspir! przyniosły nowe odcienie. W pierwszym — matka próbująca odzyskać syna w świecie skradzionej pamięci, w drugim — zaskakująca Signora Kapulet w pełnej teatralnych aluzji grze z klasyką. We wszystkich tych rolach ujawniła coś wspólnego — nerw sceny trzymany w ryzach.
Oczywiście nie sposób pominąć spektaklu Promieniowanie. Sceny z życia Marii Skłodowskiej-Curie — zupełnie innego niż pozostałe, pełnego refleksji i głębi postaci. W tej roli Ewa Wencel pokazała, że potrafi mówić poważnym tonem, nie tracąc przy tym scenicznej lekkości.
Patrząc na jej dotychczasowe role, dostrzegam w jej grze dyscyplinę i pokorę wobec tekstu. To nie aktorstwo przesadnie ekspresyjne, ale świadomie budujące postaci, niezależnie od konwencji. Różnorodność — komedia, dramat, thriller psychologiczny, monodram — pokazuje, że scena to dla niej naturalne środowisko.
Dziś, jako dyrektorka Teatru Kwadrat, konsekwentnie kontynuuje swoją drogę, wpisując kolejny ważny rozdział w swojej karierze. To kariera bez fajerwerków, ale pełna świadomej obecności i profesjonalizmu. Z okazji urodzin warto docenić właśnie tę konsekwencję i oddać jej należny szacunek.