EN
26.09.2022, 09:40 Wersja do druku

Czekoladki dla prezesa

„Czekoladki dla Prezesa” Sławomira Mrożka w reż. Ewy Domańskiej i Ewy Makomaskiej w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na swojej stronie.

fot. mat. teatru

Mamy oto bardzo zgrabnie przeniesione na scenę opowiadania Mrożka, których bohaterem, nieobecnym zresztą, jest tytułowy Prezes. Poznajemy dwór Prezesa – Personalną, Sekretarkę, Radcę, Referenta i Magazyniera i oni wszyscy bardzo się starają, żeby życie Prezesa było usłane różami i żeby szef zawsze miał dobry nastrój, podejmując w tym celu rozmaite – z dzisiejszego punktu widzenia absurdalne - inicjatywy…

Piszący te słowa wzrastał w Mrożkowej rzeczywistości, więc przypomnienie sobie owych wziętych z życia historii, nieznacznie tylko albo i wcale nie podkolorowanych, było dlań zabawną podróżą w czasie. Ciekaw jednak jestem, jak młodsi widzowie zareagują na ten spektakl, czy w ogóle będą wiedzieć, o co Mrożkowi chodziło? Np. historyjka z babą i tytułowymi czekoladkami, skądinąd cudownie wymyślona, napisana i zagrana, może tak naprawdę śmieszyć – jak sądzę - tych jeno, którzy ówczesne trudy pionierów handlu nieuspołecznionego (zwanych dalej – zresztą do dziś - babami bądź chłopami) obserwowali na własne oczy. No ciekawe…

Mamy więc świetną adaptację, nowoczesną scenografię, znakomite kostiumy z epoki i - aktorów, nie tylko doskonale Mrożka czujących ale i wyraźnie lubiących w tym spektaklu grać; ze szczególnym uwzględnieniem obu reżyserek – w uroczych rolach Personalnej i Sekretarki.

Tytuł oryginalny

Teatr Polski w Warszawie: Czekoladki dla prezesa

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła