Przede wszystkim uderza pomijanie przez Teatr Stary aktywności działających na Litwie nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat polskich zespołów teatralnych – ze wspomnianym Polskim Teatrem Studio i Polskim Teatrem na czele – pisze Jarosław Cymerman.
Inne aktualności
-
Opole. Finał XI Konkursu „Klasyka Żywa” podczas 50. Opolskich Konfrontacji Teatralnych
29.04.2026 18:45
- Orędzie na Międzynarodowy Dzień Tańca 2026 29.04.2026 18:36
- Kraków. Narodowy Stary Teatr z nagrodą LGBT+ Diamonds Awards za Queerowy Bal 29.04.2026 15:38
-
Bielsko-Biała. Teatr Banialuka zaprasza w maju na Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej
29.04.2026 15:19
-
Łódź. Zbliża się 44. Festiwal Szkół Teatralnych. Scena jest Wasza!
29.04.2026 15:01
- Poznań. Jubileusz 10-lecia Orkiestry Antraktowej Teatru Polskiego 29.04.2026 14:56
- Warszawa. Obchody Międzynarodowego Dnia Tańca po raz pierwszy w Pawilonie Tańca 29.04.2026 14:56
- Tarnów. Znamy konkursową stawkę jubileuszowej, XXX edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii TALIA 2026 29.04.2026 14:48
- Ostrów Wielkopolski. Jan Englert na czerwcowym festiwalu Grand Prix Komeda 29.04.2026 14:37
- Gdańsk. Prof. Zygmunt Klusek z Instytutu Oceanologii gościem Otwartego Klubu Naukowego Opery 29.04.2026 13:50
- Kraków. Anna Dymna zaprasza na półfinał 18. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki podczas Zaczarowanego Dnia w Ogrodzie Botanicznym 29.04.2026 12:33
- Lublin. Krajowe Centrum Choreograficzne będzie współprowadzone przez samorząd i resort kultury 29.04.2026 11:38
- Warszawa. Na scenie baletowej nie ma zastępczych dubli, kaskaderów ani technologii cyfrowych. ZASP apeluje o pilną zmianę przepisów emerytalnych 29.04.2026 10:46
- Gdańsk. Monodram „Welewetka. Jak znikają Kaszuby” na 81. rocznicę zakończenia II wojny światowej 29.04.2026 10:23
Na portalu Radia znad Wilii (zw.lt) przeczytać można rozmowę z reżyserką Uršulė Bartoševičiūtė dotyczącą nadchodzącej premiery – Cząstek kobiety opartej na węgierskim dramacie autorstwa Katy Weber w polskim przekładzie Jolanty Jarmołowicz. Twórcami spektaklu są Polacy, ale także Rosjanie i Litwini, których reżyserka nazywa „tutejszymi”. Zarówno na Litwie, jak i w Polsce kojarzy się ono nie najlepiej – tzw. „tutejszy” to przede wszystkim ktoś o niedookreślonym statusie, nieposiadający wyrazistej tożsamości narodowej i kulturowej. Zaskakuje także sam tytuł: „Po stuletniej przerwie język polski wraca na scenę Wileńskiego Teatru Starego”, czyli – jak rozumiem – niepodpisany autor rozmowy i reżyserka sugerują, że na deskach Teatru na Pohulance (obecny Teatr Stary) ostatni spektakl po polsku zagrano w… 1925 roku.
Dziwne to, bo akurat wtedy do Wilna przybyła Reduta z Juliuszem Osterwą na czele, rozpoczynając pięcioletni okres swojej działalności w mieście nad Wilią. Czyżby zatem zdaniem reżyserki Osterwa i jego koledzy nie grali po polsku? Mniejsza zresztą o to – trzeba pamiętać, że polskie zawodowe zespoły teatralne stale funkcjonowały w Wilnie aż do końca wojny, czyli 1945 roku, kiedy to większość artystów zmuszona została przez sowieckie władze do wyjazdu z Wilna w ramach tzw. „repatriacji”. Jak zatem twórcy spektaklu doliczyli się owych stu lat?
Nieco mniejszy błąd pojawia się artykule zapowiadającym premierę Cząstek kobiety, w którym przeczytać można, że jest „to pierwszy profesjonalny spektakl w języku polskim w państwowym teatrze na Litwie od czasów międzywojennych. Decyzja o realizacji przedstawienia w języku polskim jest świadomym dążeniem do zaangażowania polskojęzycznej społeczności w procesy teatru profesjonalnego oraz wzmocnienia litewsko-polskich więzi kulturowych”.
Jak to już było wspomniane profesjonalny polski teatr wcale nie zniknął z Wilna w 1939 roku. Tego rodzaju nieprawdziwa informacja oburza jednak nie tylko z przyczyn historycznych. I nie chodzi tylko to, że na deskach Teatru na Pohulance – już od lat pojawiają się spektakle gościnne grane przez teatry zawodowe z Polski – także w ramach festiwali takich, jak Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej, Monowschodu czy Id Teatralnych organizowanych przez Polski Teatr Studio w Wilnie.
Przede wszystkim uderza pomijanie przez Teatr Stary aktywności działających na Litwie nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat polskich zespołów teatralnych – ze wspomnianym Polskim Teatrem Studio i Polskim Teatrem na czele. Ten pierwszy – od dwóch lat mający na Litwie status sceny zawodowej – przygotował i wystawił na deskach Teatru na Pohulance w 2022 roku Noc Helvera polskiego dramatopisarza ukrywającego się pod pseudonimem Ingmar Viliqist w reżyserii samego Jonasa Vaitkusa. W przedstawieniu tym wystąpiło dwoje aktorów – litewskich Polaków – Agnieszka Rawdo i Edward Kiejzik, o czym zresztą można przeczytać na okolicznościowej wystawie w foyer teatru przy ulicy Basanavičiausa. Na tych samych deskach zawodowi artyści tego teatru wystawiali także w ostatnich latach m. in. takie spektakle jak: Na wileńskiej ulicy, Zapiski oficera Armii Czerwonej, NIEZnana czy Ordonówna, w których również grają Polacy, a wśród nich także aktorzy zawodowi. Z kolei Polski Teatr – nie mający co prawda statusu sceny zawodowej – w 2013 roku wystawił z okazji stulecia otwarcia gmachu Teatru na Pohulance Lilie Ludwika Hieronima Morstina oparte na balladzie Adama Mickiewicza pod tym samym tytułem.
Te budowane oddolnie, z ogromnym zaangażowaniem inicjatywy z całą pewnością nie zasłużyły sobie na takie potraktowanie. To tylko nieliczne, jedne z bardzo, bardzo wielu przykładów polskiej aktywności teatralnej (zawodowej i amatorskiej) w obecnym Teatrze Starym. Ich pomijanie, przy jednoczesnym ogłaszaniu powrotu polskiego słowa na deski „Pohulanki” za sprawą tłumaczonej z węgierskiego sztuki, może budzić i budzi pytania, czy rzeczywiście jest to najlepszy sposób na budowanie przez Teatr Stary dobrych relacji ze społecznością polską na Litwie i wzmacnianie „polsko-litewskich więzi kulturalnych”.
Jarosław Cymerman – (pracownik naukowy UMCS Lublin, w latach 2019-2025 zastępca dyrektora ds. programowych Instytutu Teatralnego im. Z. Raszewskiego w Warszawie).