Inne aktualności
- Warszawa. Spektakl „Shame On You!” ze Szwajcarii w Teatrze Druga Strefa 17.04.2026 13:28
- Szczecin. Zakończył się III Szczeciński Festiwal Bonhoeffera ŚLADY 17.04.2026 13:24
- Gniezno. W Teatrze Fredry już wkrótce premiera „Zemsty” 17.04.2026 12:30
- Warszawa. „Pic na wodę” – sztuka Teatru Spektaklove w Studio Buffo 17.04.2026 12:14
- Warszawa. Bajki na Scenie Młodego Widza 17.04.2026 11:30
- Kraj. Familijny spektakl „Piekło-niebo” w Teatrze Telewizji 17.04.2026 11:23
- Warszawa. Bank Pekao S.A. Mecenasem Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz Partnerem Akademii Operowej 17.04.2026 11:21
- Kraj. Studio Munka wprowadza do kin debiut czołowej polskiej reżyserki teatralnej Moniki Strzępki 17.04.2026 11:15
-
Łódż. Festiwalowe rodzinne tajemnice oraz fliperskie zyski w Kielcach
17.04.2026 11:08
- Radom. W przyszły weekend premiera „Dzieci z Bullerbyn” w Teatrze Powszechnym 17.04.2026 10:49
- Kalisz. Po urodzinach Wojciecha Bogusławskiego 17.04.2026 10:28
-
Łódź. Żywioły na scenie Teatru Wielkiego
17.04.2026 10:22
- Kraków. „305 zgub podstawowych”, czyli opowieść o życiu w Staromiejskim Centrum Kultury Młodzieży 17.04.2026 10:21
- Toruń. Lalki wracają do Baja Pomorskiego. Sprawiła to „Śpiąca Królewna" 17.04.2026 09:32
W „Alfabecie dla zaawansowanych" spróbuję uchronić od zapomnienia postacie, z którymi związało mnie życie osobiste albo zetknąłem się z nimi w czasie działalności publicznej. Albo wreszcie byli to po prostu moi przyjaciele lub wrogowie. Tych ostatnich obiecuję potraktować łagodnie, licząc na wzajemność w odwecie.
Izabella Cywińska
Było wiele powodów, dla których krążyły wokół niej moje przyjacielskie sentymenty. Interesująco i odważnie prowadziła Teatr Nowy w Poznaniu w sezonach, kiedy my z Conradem Drzewieckim budowaliśmy Polski Teatr Tańca - Balet Poznański, więc się przyjaźniliśmy. Pochodziła z dobrego domu, spokrewniona z rodziną Dzieduszyckich. Przemieszkując u nich w okresie studenckim, wielokrotnie demonstrowała swe przywiązanie do hrabiego Wojciecha i jego egzotycznej żony Haliny. To mnie do Izy bardzo zbliżało, również jako wieloletniego przyjaciela tego PRL-owskiego hrabiostwa.
Lubiłem reżyserowany przez nią repertuar, koleżeńską atmosferę w jej poznańskim zespole, Janusza Michałowskiego - nie tylko jej męża, ale przede wszystkim wybitnego aktora. Była Ministrem Kultury w gabinecie Tadeusza Mazowieckiego. Bardzo dobrym ministrem. Szkoda, że tak krótko (1989-1991). Czego więcej chcieć?...