„Chłopi” Wladysława Reymonta w reż. Remigiusza Brzyka w Teatrze Ludowym w Krakowie. Pisze Marta Żelazowska na swoim koncie na Instagramie.
Inne aktualności
- Białystok. Monodram Doroty Stalińskiej „Żmija” w sobotę w Nie Teatrze 28.10.2026 10:35
- Warszawa. Nowa premiera w TR. „Love Me Tender” 28.10.2026 10:30
- Poznań. Premiera „Rybą nie jestem”, 35-lecie Antoniny Choroszy i spotkanie pospektaklowe w Teatrze Nowym 28.10.2026 10:19
-
Tychy. W listopadzie w Teatrze Małym odbędą się 52. Tyskie Spotkania Teatralne
28.10.2026 09:23
- Wrocław. Premiera książki Michała Zadary „Teatr i demokracja” 28.10.2026 09:06
- Elbląg. Miasto na terapii. Spektakl „Tożsamość Pana El” w Teatrze Sewruka 28.10.2026 08:40
-
Wrocław. Aktorka Ewa Błaszczyk laureatką Nagrody Być dla Innych 2026
28.10.2026 08:36
- Gdynia. Wystawa „Scenografia - Obrazy zatrzymane w czasie” na 35-lecie pracy Mariusza Napierały 28.10.2026 08:35
-
Warszawa. Zmarła sopranistka operowa Barbara Nieman
28.10.2026 08:22
- Kraków. Listopad w Teatrze Praska 52 28.10.2026 08:17
- Kraj. Nowy film Lecha Majewskiego „12 obrazów zniewolenia” 27.10.2026 17:22
- Warszawa. „Escape Room” – premiera Teatru Spektaklove na Scenie Relax 27.10.2026 17:04
- Gliwice. Do zespołu aktorskiego Teatru Różewicza dołączył Paweł Tucholski 27.10.2026 15:39
- Wrocław. IV sezon Sceny Ukraińskiej w Instytucie Grotowskiego 27.10.2026 15:27
Remigiusz Brzyk czyta „Chłopów” przez pryzmat tradycji katolickiej, co uwidacznia umieszczony w centrum sceny monumentalny, drewniany krzyż. Religia stanowi w spektaklu nie tylko obrzędowe tło, ale również nadaje rytm życiu mieszkańców Lipiec. Wpływa na ich codzienne wybory, kształtuje normy moralne. Jest spoiwem łączącym społeczność, ale również źródłem napięć i obłudy. Równie istotne są dla bohaterów dobra materialne. Ich dystrybucja staje się zarzewiem konfliktów. Ziemia bowiem raz, że sankcjonuje pozycję społeczną, dwa - stanowi fundament godności i tożsamości.
W niuanse społecznych relacji oraz specyfiki wiejskiego życia wprowadza widza Komornica (znakomita Dorota Goliasz). Historia Jagny zostaje przepuszczona przez jej percepcję i wrażliwość. To swoista herstoria osadzona w patriarchalnym świecie. Wszechwiedząca narratorka skłania publiczność do refleksji, do przyjęcia szerszej perspektywy - uchwycenia korelacji między scenicznymi wydarzeniami, a obecną sytuacją społeczno-polityczną.
Przedstawienie jest znakomicie zagrane. Aktorzy wnikliwie interpretują swoje postacie, oddają ich złożoność, są emocjonalnie autentyczni. Jagna w interpretacji Justyny Litwic zbudowana jest na zderzeniu dominacji (świadoma swojej urody i powabu) z podporządkowaniem (wchodzi w rolę żony). Z jednej strony pragnienie miłości i akceptacji, z drugiej – obawia się odrzucenia i konsekwencji. Funkcjonuje na pograniczu narzuconych przez ogół norm, testuje je, podważa, szukając spełnienia.
Brzyk ukazuje starcie jednostki ze społecznością - dramatyczne i nierówne, bo legitymowane religijnymi i patriarchalnymi przekonaniami. Zderza widza z toksycznym pojęciem wspólnoty, która wymusza na członkach wybór jedynej słusznej, bo dominującej strony. Prowadzi to do wykluczenia osób stających w opozycji, takich jak Jagna. Przypisanie jej winy za nieszczęścia w wiosce staje się sposobem na przywrócenie honoru i utrzymanie status quo w społeczności.