W nowojorskiej Metropolitan Opera bilety słabo się sprzedają, a teatr wpada w jeszcze większe tarapaty. Widzowie nie chcą klasyki, tylko hitów w rodzaju operowej adaptacji "Godzin" Michaela Cunninghama.
Magazyn
W nowojorskiej Metropolitan Opera bilety słabo się sprzedają, a teatr wpada w jeszcze większe tarapaty. Widzowie nie chcą klasyki, tylko hitów w rodzaju operowej adaptacji "Godzin" Michaela Cunninghama.
Zachowawcza opera otwiera się na współczesność. To sposób na walkę z finansowym kryzysem?
„Gazeta Wyborcza” online
Link do źródła