26.09.2020, 16:20 Wersja do druku

Witkacy pod strzechy: Przejmujący monodram na finał

„Matka” Stanisława Ignacego Witkiewicza, w reż. Anatoly'ego Frusina - monodram Jolanty Juszkiewicz z Kropka Theatre na 23. Konkursie Interpretacji Dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacy pod strzechy” w Słupsku. Pisze Justyna Borkowska w Gazecie Świętojańskiej.



mat. Facebook

Monodram „Matka” (Teatr kropka Theatre) na podstawie dramatu Stanisława Ignacego Witkiewicza, to spektakl wyreżyserowany przez Anatoly Frusina. Grany przez Jolantę Juszkiewicz w dwóch językach (polskim i angielskim), wystawiony był  już w blisko dwudziestu krajach na świecie. W Słupsku mogliśmy zobaczyć go podczas 23. Konkursu Interpretacji Dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacy pod strzechy”.

Monodram Joanny Juszkiewicz, jako wydarzenie towarzyszące, został zaprezentowany ostatniego dnia konkursu. Ten ostatni, mocny akord wyraźnie podkreślił międzynarodowy charakter imprezy zorganizowanej przez Słupski Ośrodek Kultury. Międzynarodowy w podwójnym sensie: skupia uczestników z całego świata oraz skutecznie promuje daleko poza granicami Polski sylwetkę artystyczną Witkacego:  „Spektakl jest […] wartym przeżycia wstępem do dalszego poznania tej ważnej figury w świecie teatru”.

„Matka” Joanny Juszkiewicz to przejmujący monolog popadającej w obłęd matki, uwikłanej w przeszłość, ulegającej nałogom, pogrążonej w samotności.

Scenografia fenomenalnie pasuje do tekstu. Na krześle siedzi kobieta otoczona, osaczona, przytłoczona włóczką w kolorze krwi. Scena – tak jak strój bohaterki, są zanurzone w czerni, a na małym stoliku stoi drewniana figurka konika na biegunach – którego malowanie, kolory czarny i czerwony przypisują ten rekwizyt do sceny, jest on wyeksponowanym sugestywno-symbolicznym i integralnym elementem tak sceny jak tekstu. Konik jest niemym świadkiem przeszłości kobiety oraz jej wspomnieniem macierzyństwa, a jednocześnie ostatnią rzeczą, jaka jej pozostała. Rekwizyt jest żałosnym wspomnieniem małżeństwa, poczuciem zaniedbania siebie i złego wychowania syna. 

Joanna Juszkiewicz oprócz wymownego kostiumu – starej, dawno niemodnej sukni i chusty, ma też świetną charakteryzację: włosy siwo-szare i zniszczone, podkrążone, zapadnięte oczy oraz twarz trupioblada ukryta za zasłoną zmarszczek i bruzd.

Gra trzymająca w napięciu, nienaganna dykcja, nagle zmieniający się nastrój – a za tym mimika, oszczędny a wymowny ruch sceniczny dający wrażenie akcji, wspomniana scenografia oraz oryginalne zakończenie w formie refleksji zachwyciły widzów 23. Konkursu Interpretacji Dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacy pod strzechy”.

Matka (Stanisław Ignacy Witkiewicz)miejsce premiery: Teatr Kropka Theatre, Warszawa – Sydney data premiery drugiej wersji spektaklu: 27 lipca 2001 r., adaptacja Jolanta Juszkiewicz, reżyseria Anatoly Frusin, muzyka, Max Lyandvert.

Tytuł oryginalny

Witkacy pod strzechy: Przejmujący monodram na finał

Źródło:


Link do źródła

Autor:

Justyna Borkowska