Logo
Recenzje

widz_trębicki(nie)poleca: „Wpadka”

30.04.2026, 10:33 Wersja do druku

„Wpadka” Michała Molki i Macieja Kowalewskiego w reż. Macieja Kowalewskiego, Agencji Artystycznej COPA w Scenie Relax pisze Robert Trębicki.

fot. mat. teatru

Ocena recenzenta/tki: (1/10) – nieporozumienie

Maja (Anna-Maria Sieklucka) dzwoni do swojej najlepszej przyjaciółki Kingi (Karolina Chapko), zdając gorącą relację ze stanu swoich zmysłów. Oczekuje powrotu męża, Janka (Krzysztof Wieszczek), który właśnie wraca z kontraktu na platformie wiertniczej na Morzu Bałtyckim. Opowiada, co z nim zrobi — w jakich konfiguracjach i według jakich erotycznych scenariuszy. Urocza Kinga prowadzi rozmowę, przeciskając się między rzędami widowni, przysiadając na kolanach kolejnych widzów — otwarta, rozrywkowa, bezpośrednia.

Janek wchodzi do domu i po krótkiej rozmowie zasypia. Jednak gdy rozbrzmiewa „Despacito”, natychmiast się budzi i w pikantnym tańcu porywa Maję do sypialni, gdzie akcja przybiera tempo adekwatne do wcześniejszych zapowiedzi. Maja jest postacią „uroczo nieporadną” — myli „faux pas” z „foie gras” czy „savoir-vivre” z „survivalem”. Tego rodzaju językowych pomyłek jest tu zatrzęsienie.

Następnego dnia, już od rana, trwają przygotowania do kolejnego aktu małżeńskiej bliskości. Janek musi jednak wyjść po prezenty — w końcu jest Wigilia. A skoro Wigilia, to pojawia się Mikołaj (Michał Piróg), w pełnym stroju świątecznym. Maja, zachwycona przebieranką, nie zauważa nawet oczywistej różnicy fizycznej między nim a mężem i biegnie z nim do sypialni. Sytuacja rozwija się błyskawicznie.

Na scenę wkracza Janek, który rozpoznaje w Mikołaju dawnego kolegę z liceum — tego, któremu niegdyś „odbił” szkolną sympatię. Konflikt narasta, kończąc się tym, że Janek zostaje sam w wigilijny wieczór. Na szczęście (czy raczej: nieszczęście) pojawia się zapłakana Kinga, prosząc o przyjacielskie wsparcie. Schemat się powtarza: Janek zasypia, „Despacito” wybrzmiewa, bohater się budzi i znów rusza w taneczno-erotyczny trans.

Przyjaciółki są już w ciąży i snują słodkie wizje przyszłości. Nagle pojawia się Mikołaj — tym razem w stroju walentynkowego amora. Oczywiście pomylił mieszkania. Dowiaduje się, że jest ojcem dziecka Kingi, choć sam deklaruje bezpłodność, co prowadzi do konkluzji, że ojcem obu dzieci jest Janek. Nie stanowi to jednak problemu: Mikołaj przyjmuje rolę głowy rodziny, wyznaje miłość Kindze, a całość kończy się radosnym, zbiorowym pląsem.

Wydawałoby się — finał. Niestety, to jeszcze nie koniec.

Podczas kolejnych, już „mocno rodzinnych” świąt pojawia się Grażyna (Małgorzata Lewińska), geolożka z platformy wiertniczej. Oznajmia, że podczas zabawy andrzejkowej Janek zasnął… ale potem usłyszał „Despacito”. To okazuje się kroplą przepełniającą czarę absurdu. Grażyna zostaje zamordowana — pistoletem, nożem i „tulipanem” z potłuczonej butelki. Skąd te rekwizyty? Czy to w ogóle ma znaczenie?

Na tym etapie trudno już mówić o jakiejkolwiek logice scenicznej. Inteligencja widza zostaje wystawiona na ciężką próbę. Nagromadzenie niedorzeczności, banałów i zwyczajnych idiotyzmów przekracza granice scenicznej umowności. Aktorstwo ustępuje miejsca wygłupowi; dowcip opiera się głównie na przekręconych powiedzeniach; powracający taniec przy zbyt głośnej muzyce staje się uciążliwym refrenem. Do tego dochodzą sceny wymiotów do wiadra i sedesu, głupawe toasty przy kolejnych „shotach” oraz rozwlekłe, niekończące się dywagacje „z platformy — na platformie”, które — w kontekście współczesnych skojarzeń — brzmią po prostu niesmacznie.

Nie ma tu wiele do komentowania. Paradoksalnie najlepiej na scenie wypada Michał Piróg, który próbuje ratować przedstawienie humorem, sceniczną energią i dystansem. Niewiele jednak da się ocalić. Nawet modne dziś pauzy sceniczne — te chwile, gdy scena demonstracyjnie pustoszeje — nie wnoszą tu absolutnie nic. Nie ratują rytmu, nie budują napięcia, nie porządkują chaosu — są jedynie kolejnym pustym gestem.

„Wpadka” okazuje się więc wpadką nie tylko z tytułu, ale i z teatralnej materii.

Tytuł oryginalny

widz_trębicki(nie)poleca: „Wpadka”

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Robert Trębicki

Data publikacji oryginału:

30.03.2026

Sprawdź także